Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez Walczący 02 cze 2012, 21:00
Najlepiej iśc do dermatologa. Też mam takie plamy. Pojawiają się najcześciej po dużym stresie. Dermatolog powiedział mi że to od stresu. Leczy się objawowo maściami.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
07 sty 2010, 23:03

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 02 cze 2012, 21:05
Walczący, :shock: Co za bzdury. Te plamy pojawiają się podczas silnego stresu i znikają po kilku minutach, po co to smarować i niby czym?? Jeśli leczyć to nerwicę ;)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez Adam Smith 02 cze 2012, 21:06
Też mam takie plamy , myślałem , że to rak skóry albo trąd ... ahh hipochondria ;)
Adam Smith
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez mamusiamuminka 05 lis 2012, 13:25
Witam wszystkich

Mam 30 lat i już od dawna borykam się w wszelkimi "czerwonościami" na twarzy, szyi i dekolcie. łatwo się rumienię, zaczerwienione policzki mam zawsze - pogodziłam się z tym, stosuję fluidy i jakoś daję radę. Co do szyi: metoda forumowicza naSZYJnik faktycznie pomaga. Z tym że ja nie drapię szyi, tylko pocieram - taka forma masażu. Do tego opiszę Wam moją własną odkrytą metodę zwalczania plam odkrytą w wakacje. No więc wracając z plaży samochodem (bez klimatyzacji) w palącym słońcu zauważyłam ku ogromnemu zdziwieniu, że szyja i dekolt pozostały w "normalnym" kolorycie. Tego dnia używałam pożyczonego od moich dzieci balsamu przeciwsłonecznego SPF 30. Używam go nadal - codziennie rano, mimo że mamy listopad, i plamy zniknęły - nawet w sytuacjach stresowych. Ne wiem, czy to ten filtr pomaga, czy inny składnik balsamu, ale COŚ mi pomaga. Do tego ww. masaż szyi i da się żyć :) Nie wiem, czy te moje rewelacje komuś pomogą, ale pomyślałam, że warto się podzielić spostrzeżeniami, bo na lekarzy nie można liczyć :) Coś o tym wiem. Pozdrawiam.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lis 2012, 13:04

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez niewypowiedziana 05 lis 2012, 13:52
To ja też się podzielę moimi spostrzeżeniami. Mam tą przykrą przypadłość od wielu lat, nazywam te plamy przypiekaczami albo wypiekaczami :D . Nigdy nie wiązałam ich z nerwicą, ale po prostu ze stresem. Wystąpiły u mnie dużo wcześniej niż sama nerwica. Ja się do nich przyzwyczaiłam, znajomi też, ale ktoś kto mnie nie zna rzeczywiście reaguje pytaniem :"o Jezu, co Ci się stało"? Dermatolog powiedziała, że taka moja natura i raczej nie da się tego wyleczyć, po prostu nasze naczynia krwionośne pod wpływem emocji, alkoholu zbyt szybko się rozszerzają i występuje taki objaw. Mi pomagają kremy do cery naczynkowej, które wzmacniają naczynka i działają przeciwrumieniowo. Poza tym w lecie lepiej unikać opalania, bo u mnie bynajmniej nasila ono ten objaw. Przy opaleniźnie owszem są mniej widoczne, ale wyskakują częściej.
Bywa, iż sobą zdumiewam siebie.
Posty
272
Dołączył(a)
27 sie 2011, 00:50

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez freska123 20 lis 2012, 18:56
Witam
Mam ten sam problem i doskonale wiem co to znaczy. Wiem, ze jest to związane ze stresem no ale jak tu się nie stresować w życiu. Zawsze pojawi się sytuacja, w której do końca nie udaje nam się panować nad emocjami.
Niestety nie znalazłam nigdzie żadnego lekarstwa, które by było polecana na tego typu problemy :( . Moim zdaniem to jest choroba skóry którą należny leczyć. Tak jak leczy się nadpotliwość (botoksem), która również jest krepującym problemem .
Mam pyt do "mamusimuminka" jaki balsam konkretnie stosujesz?

-- 23 lis 2012, 16:31 --

freska123,
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 lis 2012, 18:38

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 24 lis 2012, 22:13
*Wiola* napisał(a):fionka12, Tak, to dość typowy objaw. Miałam tak kiedyś.

objaw nerwicy? :shock: ja mam takie coś od kilku lat na plecach,brzuchu,rękach,nogach.chodziłem do dwóch dermatologów.jeden stwierdził że to grzybica i przepisywał rózne maści.od lat nie mogłem doleczyć tymi maściami.drugi stwierdził że to łupież różowy.też niby wyleczył ale to pomału znowu wraca.czy skóra może chorować na tle nerwowym?rozumiem wypadanie włosów na które żadne wcierki,toniki ani szampony nic nie działają
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez mamusiamuminka 26 lis 2012, 09:56
Mój balsam to najzwyklejszy, najtańszy Rossmann - Sonnenmilch SPF 30 dla dzieci. U mnie objawy niemal zanikły, nawet, jak coś czasami wyskoczy, to jest mniej widoczne. Być może ten balsam w jakiś sposób chroni wrażliwą skórę przed szkodliwym działaniem środowiska: słońce, zimno, przesuszone powietrze, zanieczyszczenia. No nie wiem, u lekarza też z tym byłam: pani dermatologzerknęła zza biureczka i powiedziała, że taką mam urodę. Lekarz rodzinny kazał mi zbadać tarczycę: badania wyszły ok, więc też odpuścił. Ten defekt urody nie jest traktowany jak choroba, coś jak łysienie u mężczyzn. A o dermatologach w ogóle mam kiepskie zdanie: byłam już u kilku i żaden tak naprawdę nie pomógł. Nie tylko w sprawie plam na szyi.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lis 2012, 13:04

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

Avatar użytkownika
przez głosnykrzyk 27 lis 2012, 22:32
nieboszczyk napisał(a):
*Wiola* napisał(a):fionka12, Tak, to dość typowy objaw. Miałam tak kiedyś.

objaw nerwicy? :shock: ja mam takie coś od kilku lat na plecach,brzuchu,rękach,nogach.chodziłem do dwóch dermatologów.jeden stwierdził że to grzybica i przepisywał rózne maści.od lat nie mogłem doleczyć tymi maściami.drugi stwierdził że to łupież różowy.też niby wyleczył ale to pomału znowu wraca.czy skóra może chorować na tle nerwowym?rozumiem wypadanie włosów na które żadne wcierki,toniki ani szampony nic nie działają


Ja mam coś takiego gdy jestem wściekła, gdy się z kimś kłócę, mam jakieś publiczne wystąpienie... dosłownie czuję ten moment jak pojawia się ten "wykwit" na klatce piersiowej(tylko w tym miejscu to mam).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
13 lis 2012, 22:36

Czerwone plamy na szyi i dekolcie- objaw nerwicy?

przez fionka12 12 maja 2013, 07:37
Może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł jak walczyć z czerwonymi plamami?
Zaczyna się lato i trudno wciąż chodzić w golfach lub w apaszkach na szyi.
A może wcale nie trzeba z nimi walczyć tylko je zaakceptować?Jeśli ten problem tkwi w głowie to może wtedy znikną?
A może to jest problem czysto fizjologiczny?Może mamy czegoś za mało w organizmie?Te czerwone place wyglądają jak uczulenie, więc może za mało wapnia?Albo zbyt pobudzony układ nerwowy?Lekarze mówią :"To z nerwów". Ale chyba jest jakiś mechanizm powstawania tych plam?Dlaczego nikt nie potrafi tego wytłumaczyć?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do