Praca działająca destrukcyjnie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Praca działająca destrukcyjnie?

przez pramolan 06 lut 2012, 22:38
Od dłuższego czasu a właściwie od ponad roku noszę się z pewnym problemem, który znacząco negatywnie wpływa na moje życie. Właściwie to zastanawiałem się już nad tym setki razy, co spowodowało u mnie stany emocjonalne których NIGDY wcześniej nie odczuwałem, a które mnie tak mocno przeraziły. Odkąd znalazłem pracę w połowie 2010 byłem podekscytowany i cieszyłem się bardzo ponieważ pracy szukałem ostro prawie pół roku, przeszedłem wiele rozmów, wysłałem dziesiątki CV, ale jak to na naszym rynku :) większość ofert była nie godna zainteresowania natomiast te oferty ciekawsze i bardziej ambitne, no niestety nie udało się, może przez stres, może przez brak doświadczenia - niewiem. Wcześniej pracowałem jako przedstawiciel handlowy przez 2,5 roku i choć firma działała trochę "na lewo" tj. bez umowy, bez podstawy, sam właściciel trochę przekręt itp. to sama praca, kontakt z klientem, poznawanie nowych ludzi, środowisko w pracy i taki ogólny luz sprawiały, że generalnie praca była w pewnym sensie rozwojowa i przyjemna.

Wracając do obecnego stanowiska - po pół rocznym szukaniu nowej pracy, udało mi się "coś" znaleźć. Tak jak pisałem z początku ucieszyłem się samym faktem znalezienia czegoś, w dodatku w firmie która zaoferowała umowę i "normalne" warunki finansowe. Niestety praca sama w sobie była, jest i pozostanie mało ambitna, potwornie nudna, nie rozwojowa, nawet bym powiedział bez sensowna w dodatku nie polegająca raczej na kontakcie z ludźmi. Co za tym idzie osoby już pracujące na tym stanowisku po przyjściu do tej firmy, również oceniam jako mało ambitne, mało rozmowne, nie mające żadnych celów zawodowych jakiś szerszych zainteresowań itp. Po prostu jaki charakter pracy i wymagania na danym stanowisku tacy ludzie. Oczywiście nie oznacza to, że nie można się z nimi porozumieć i pogadać o wielu sprawach, pośmiać się - ogólnie towarzystwo ok - ale od początku jak tam przyszedłem czułem, że to nie mój poziom i czułem się po prostu inny. W każdym bądź razie, jako że nie miałem nic innego na oku, posada była pewna, pieniądze w miarę ok a już byłem zmęczony szukaniem to postanowiłem zostać. Stany lękowe, zawroty głowy, brak koncentracji itp. typowe obajwy nerwicowe zaczęły mi się w grudniu, na przełomie grudnia i stycznia w czasie sylwestra było najgorzej, luty nieco lepiej - dużo czytałem na ten temat, starałem się z tym oswajać i w miarę upływu miesięcy czułem się coraz lepiej i lepiej, aż prawie do ustąpienia objawów, leków żadnych nie brałem itp. choć byłem na kilku wizytach u psychiatry i przepisywali mi różną chemię, mimo nieraz fatalnego samopoczucia nic nie brałem. Na dzień dzisiejszy wiem, że nerwica nie ustąpiła - podczas wiosny, lata i jesieni te stany chyba po prostu były uśpione a ja właściwie czułem się prawie normalnie, choć zawroty głowy nie dawały mi spokoju a otępienie utrudniało myślenie raz po raz to ogólnie było w miarę ok. Sytuacja się zmieniła teraz nieco po świętach z nadejściem nowego roku, znowu odczułem gorsze samopoczucie, brak koncentracji i ten chaos w głowie, niepokój i chyba wolnopłynący lęk, brak pewności siebie, do tego od kilku miesięcy włączyła mi się jakaś fobia społeczna, coraz ciężej dogadać mi się z ludźmi, mam wrażenie że znajomi widzą po mnie że coś jest nie tak, stresuje się, czerwienie na spotkaniach towarzyskich, stałem się drażliwy, nerwowy, niechętny do rozmowy ponieważ nie mogę znaleźć żadnego tematu. Ostatnio w ogóle staram się unikać spotkań, imprez itp. - często wyłącznie myślę o tym, co mi jest i jak się z tego wyleczyć. Więc ogólnie jestem trochę oderwany ostatnio. I właśnie często zastanawiam się nad tą obecną pracą - czy praca dłuższy czas w takim otoczeniu, mogła spowodować u mnie takie stany? Mówią, że z kim przestajesz takim się stajesz - i sądzę, że dużo w tym prawdy. Czy wg was nieodpowiednia praca może działać aż tak destrukcyjnie? Tzn. ja czuje, że tam nie pasuje, a wiem, że nie przesadzam mówiąc o tej pracy jako nudnej i nie rozwojowej, mało ambitnej itp. ponieważ wiele osób z firmy oraz z działu stwierdza, że praca ta jest bezsensowna no ale wszyscy siedzą bo nie ma nic innego. Trochę sądzę, że już przesiąkłem tym wszystkim. Czy ktoś miał podobne doświadczenia? wszelkie wasze doświadczenia będą pomocne.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
07 mar 2011, 22:54

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do