Związki

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Związki

Avatar użytkownika
przez Midas 04 lut 2012, 18:37
Ja celowo zakończyłem swój związek ze względu na mój stan. Nie mogłem dłużej żyć z tym, że moja kobieta cierpi przeze mnie. Z perspektywy czasu wiem, że na dobre to dla niej wyszło, dla mnie chyba też. Presja tego żeby sprawiać jej radość, jednocześnie samemu nie potrafiąc cieszyć się z niczego jest zbyt duża i jeszcze bardziej wpływała na zdrowie nie tylko moje, ale i jej.
Wiem też, że póki nie ustabilizuję swojej psychiki i nie poukładam życia póty nie zaangażuję się w żaden związek. Bo ja bym brał, a co ta osoba brała by ode mnie? Takie relacje zwykle nie są zdrowe i kończą się kłótniami i nieszczęściami.

Jack18, że masz nerwicę to nawet nie będziesz musiał jej mówić szybko wypłynie.
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Związki

Avatar użytkownika
przez tahela 04 lut 2012, 18:39
Nerwica zdeko utrudnia życie, ale nie jest przeszkoda w kontaktach miedzyludzkich, jest problemem wtedy gdy ktos uważa , że jest gorszy z tego powodu i wpada w kompleks a jak sie do tego podchodzi jak do czegoś normalnego to jest to zupełnie bezproblemowe.Oczywiście zycie utrudnia , odrazu z mostu nie trzeba mowic mam nerwice,ale po paru miesiącach no problem, jak sie juz kogos lepiej zna.

-- 04 lut 2012, 17:44 --

Związku se nie tworzy na nerwicy tylko na innych podstawach na innych rzeczach ,zreszta tak jest ze wszystkimio chorobami po prostu czasami sie trafiaja i czasem człowiek chory moze byc jako partner duzo ciekawszy niz ktos kto jest zdrowy, depresja jest natomiast juz czyms co wyklucza z życia a wachania nastrojów tez potrafią wykończyć.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Związki

przez shinobi 04 lut 2012, 18:47
New-Tenuis napisał(a):Większość ludzi ma nerwicę w dzisiejszych czasach. Także co to za problem. :mrgreen:


To nie wiem, może nie mam nerwicy, a zwykłego świra.

-- 04 lut 2012, 18:48 --

Jakucja napisał(a):A może warto sobie uświadomić, shinobi, że kiedy się kogoś kocha, to chce się mu pomóc, być z nim na ,,dobre i złe"? Więc przestań, za przeproszeniem, pieprzyć, wmawiać nam, że nasze życie jest upaprane, skoro nerwica to po prostu doświadczenie, które trzeba przeżyć, przeszkoda, którą trzeba przeskoczyć, by być zdrowym i zacząć doceniać życie tak, jak zdrowe osoby nigdy nie będą doceniać.
Uważam, że prawdziwa miłość pokona każde zło. I że w związku warto rozmawiać szczerze, ale przecież nie każdy musi od razu opowiadać całe swoje życie. Wszystko z czasem, pomalutku.
I proszę Cię, shinobi, nie dawaj nikomu więcej takich rad, bo są g*wno warte. Życzę Ci powrotu do zdrowia i więcej zapału do walki.


Ament.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związki

przez 19_latek 04 lut 2012, 19:53
Jeśli ta osoba jest w moich oczach 'normalna' i naprawde chce byc w zwiazku ze mna to mowie. Nikomu z kim bylem w zwiazku to nie przeszkadzalo.

Gdybym powiedzial jakies dziewczynie o swoim problemie i ona by mnie wysmiala lub dostalbym zlewkę (chociaz wątpie ze takie cos by sie zdarzylo) to co z tego? Opinie innych mam gdzies, jest MNÓSTWO świetnych kobiet ktore mnie takiego zaakceptują jakim jestem.
19_latek
Offline

Związki

przez Nola 04 lut 2012, 20:02
Ja osobiście uważam, że dopóki człowiek nie doprowadzi się do porządku i się nie upora z własnymi problemami powinien trzy razy przemyślec wejście w jakikolwiek związek bo rzeczywiście, można nieumyślnie ranic osobę, której na nas zależy a czemu ona winna? Poza tym nie chciałabym byc z kimś cierpiąc na jakieś zaburzenie bo automatycznie wprowadzałoby to podział 'osoba chora' 'osoba lepsza, bo pomagająca'
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 lut 2012, 19:01

Związki

przez shinobi 04 lut 2012, 20:13
Ja osobiście uważam, że dopóki człowiek nie doprowadzi się do porządku i się nie upora z własnymi problemami powinien trzy razy przemyślec wejście w jakikolwiek związek bo rzeczywiście, można nieumyślnie ranic osobę, której na nas zależy a czemu ona winna?


O to mi właśnie chodzi.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Związki

przez Jakucja 04 lut 2012, 20:27
Shinobi, nie chciałam sprawić Ci przykrości, tylko zwrócić uwagę na fakt, że mogłeś inaczej sformułować swoją opinię - bo przecież wcale nie musimy brudzić życia innym naszymi problemami, a może nawet z ich wsparciem je zwalczyć :) Ale przyznaję, że mnie poniosło. Wybacz.
Wszystko będzie dobrze.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lut 2012, 15:36

Związki

przez shinobi 04 lut 2012, 20:43
Jakucja, jest ok, i było ok :great: nie należę do obrażaków. :D
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Związki

przez Jakucja 04 lut 2012, 20:51
To dobrze, nie lubię sprawiać innym przykrości :lol:
Wszystko będzie dobrze.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lut 2012, 15:36

Związki

przez ladywind 04 lut 2012, 23:04
nextMatii napisał(a):To zawsze jest byl i bedzie problem.


A może warto spróbować tak jak Thazek rozpocząć życie z osobą mającą również nerwicę, bo wtedy jest najlepsze zrozumienie niż przekreślać od razu wszystko..

-- 04 lut 2012, 22:07 --

Midas napisał(a):
Jack18, że masz nerwicę to nawet nie będziesz musiał jej mówić szybko wypłynie.


Dokładnie hehe :lol: szybciej niż nam się wydaje
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Związki

Avatar użytkownika
przez Jack18 05 lut 2012, 15:34
Ale bycie samotnym człowiekiem pogłębia wszystkie złe nastroje nie pozwala przeżywać szczęścia jakie daje bycie z drugą osobą ,radości z dzieci życia rodzinnego pewnego spełnienia się człowieka.
Na terapii psychiatra i terapeutka w jednej osobie powiedziała mi ,, nich się pan zastanowi nad swoją samotnością '' .
Ja w każdą niedziele mam doła jak widzę rodziny z dziećmi na zakupach czy spacerach i zazdroszczę im tego .
Człowiek nie jest stworzony do bycia samotnym .
Alkohol redukuje udrękę pytań związanych z obrazem samego siebie .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
29 sty 2012, 19:02

Związki

Avatar użytkownika
przez sebastian86 05 lut 2012, 15:49
mi psycholog mowila ze kobiety maja lepsze podejscie do faceta z nerwica niz facet do kobiety znerwicowanej, mowila o instynkcie opiekunczym cos. to mi dalo do pomyslenia. podobno poczucie bezpieczenstwa dla kobiety to wtedy gdy facet zawsze przytuli gdy ona ma ochote czyli wg pani psycholog bylbym w stanie dac poczucie bezpieczenstwa kobiecie.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Związki

przez Nola 05 lut 2012, 16:46
Jack18 - Tobie polepszy się, a komuś pogorszy ;)

Sebastian, a to mnie zaskoczyłeś bo ja jako osoba bi nie zauważyłam takiej różnicy a jeżeli już to może na niekorzysc kobiet, wśród mężczyzn jest chyba większa ilosc masochistów ;)
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 lut 2012, 19:01

Związki

przez ladywind 06 lut 2012, 00:03
Jack18 napisał(a):Ale bycie samotnym człowiekiem pogłębia wszystkie złe nastroje nie pozwala przeżywać szczęścia jakie daje bycie z drugą osobą ,radości z dzieci życia rodzinnego pewnego spełnienia się człowieka.
Na terapii psychiatra i terapeutka w jednej osobie powiedziała mi ,, nich się pan zastanowi nad swoją samotnością '' .
Ja w każdą niedziele mam doła jak widzę rodziny z dziećmi na zakupach czy spacerach i zazdroszczę im tego .
Człowiek nie jest stworzony do bycia samotnym .


Jak widze małżeństwa z dziećmi to też im zazdroszczę, ale jak pomyślę że miałabym mieć dzieci ze swoimi skłonnościami do nerwicy i depresji to ciężko to widze. A jeszcze jakby mąż miał wszystko w czterech literach i musiałabym tylko ja robić przy dzieciach mając np. nawrót choroby to nie wiem jakbym się z tym uporała. Teraz nie mając takiej odpowiedzialności za kogoś ciężko sobie radzę a co dopiero jeśli ma się pod swoimi skrzydłami człowieka, którego trzeba wychować i otoczyć opieką.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do