Kontakty z ludzmi ktorzy pogłębiaja moja nerwice

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kontakty z ludzmi ktorzy pogłębiaja moja nerwice

przez weronika198510 30 sty 2012, 00:17
tak zatytułowalam moj post bo taki mam problem.Od roku mam nerwice leczylam sie tylko 2 miesiace bo zaszlam w ciaze ale to dzieki tej ciazy 9 miesiecy czulam sie super.teraz moj synek ma 7 miesiecy ale 3 miesiace temu mialam nawrot tej nerwicy.I mam takie wrazenie ze to ktos kto mnie otacza na codzien ktos zly dla mnie ze to jest przez niego ten nawrot.Otoz mieszkam od roku z moim chłopakiem u jego wuja 60 letniego kawalera bo ma duzy dom i jest sam ale ja go nie cierpie drazni mnie doslownie wszystkim nawet spojrzeniem Przez rok przekonalam sie jaki to cham dwulicowy i falszywy zaklamaniec.mieszkamy tam bo mielismy sobie strych wyremontowac choc on ma sam 4 pokoje moj chlopakwzial 10.000 zl kredytu zeby zrobic ten remont ale ja przekonalam sie ze to jest bez sensu klitki pokoje 2 by tam byly i w dodatku kuchnia i lazienka bez okien.tragedia i wtedy moj chlopak wpadl na pomysl zeby zamieszkac w jednym z tych 4 pokoi bo te 10 tys to nawet na cwierc tego strychu nie starczylo.i dal nam pokoj ten wuj wszystko sobie tam kupilismy i tak sie zaczelo moje pieklo z nim wszedzie sie wtraca obgadujemnie zle ze mu sprzatam bo teraz mamy kuchnie i lazienke wspolnie no masakra jest tak dwulicowy ze rzygac mi sie chce i zauwazylam ze jak go slysze odrazu sie cala trzese wsrodku bylam w ciazy tomnie denerowal powiedzial nam ze jak tego strychu nie zrobimy to nie przepisze tego domu na mojego chlopaka tylko po co robic 2 pietro na 4 ludzi skad kase wziac my mamy spelniac jego mrzenia bo on ma tylko rente a bog wie co by chcial miec w tym domu.nie potrafie tu swobodnie oddychac bo wszedzie widze jego slepia ktore tylko czekaja zeby mnie nakryc na czyms i obgadac.on mi nic nie powie w oczy tylko za plecami do mojego chlopaka bo ja sie obrazam i potrafie pysk otworzyc a moj chlopak to jest taki glupi ze sie slowem nie odezwie.teraz zaczelam wychowawczy kocham mojego syna ale juz bym chciala do pracy bo bede miala swiety spokoj ze tego starego idioty nie bede widziala ja tam nic nie moge nawet papierosa zapalic ani nawet psa kompletnie nic bo fajek on nie lubi choc pol zycia palil i po co pies ta gadka to mnie dobija mam dosc wiem ze ta nerwica tu mi sie poglebia przez niego bo ciagle sie czuje osaczona jak ja mam dalej zyc nie mam dokad pojsc...bardzo prosze o odpowiedz dodam ze od poczatku bylam dla niego mila a teraz sie wogole nie odzywam to wtedy do nas do pokoju przychodzi i jeszcze w mego synka sie wpiepsza a sam nigdy dziecka nie mial jego olala kobieta po 10 latach i wiem ze on nie cierpi kobiet a jaa mam tam sprzatac i sie nie odzywac bo on wszystko wie najlepiej!!blagam o odpowiedzi najlepiej jak sie we mnie i chlopaka wtracal to go raz zgasilam..









t
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 sty 2012, 18:09

Kontakty z ludzmi ktorzy pogłębiaja moja nerwice

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 sty 2012, 00:51
weronika198510, Witaj.
No tak to jest jak się mieszka u kogoś, na czyiś warunkach.
Ciężko cokolwiek doradzić.
Usiądźcie razem, we trojkę i wyjaśnijcie całą sytuację.
Jeśli Cię drażni to, że on mówi za Twoimi plecami to powiedz mu, że chcesz, żeby do Ciebie bezpośrednio się zwracał.
To Wy mieszkacie u niego, a nie on u was. Niestety.
Albo poszukajcie sobie mieszkania, wynajmijcie coś.
Ty do pracy, chłopak do pracy, dziecko do żłobka i dacie radę się utrzymać z dwóch pensji.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Adrian87 i 37 gości

Przeskocz do