nerwica żołądkowa???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica żołądkowa???

przez anat167 22 mar 2012, 08:19
no to dobrze słyszeć że może się polepszyć, i myślę że na studiach będzie faktycznie mniej stresu niż w liceum... o ile skończę liceum. fajnie by było gdyby kiedyś to sie skończyło, bo innego życia nie znam, od zawsze z tym brzuchem, a w szkole myślą że jestem leniwa, no ale jak tu chodzić jak z łazienki się wyjść nie da, poza tym o tym nawet nie ma jak porozmawiać.
niedawno tez rozmawiałam z dietetyczka, mówiła co jeść a czego unikać jak się tak czuje, no i plus laremid, to była znaczna różnica. ale w sumie problem jest dalej. kiedyś tez próbowałam środków przeczyszczających na weekend, ze może nie będę musiała pójść jak będę pusta, no ale oczywiście tak się nie stało.
2 lata temu, może to zabrzmi głupio z mojej strony bo przecież aż tak strasznego problemu nie mam ale próbowałam popełnić samobójstwo, nie tylko przez mój brzuch ale tez wszystko zaczęło mi się walić, a ja mam serdecznie dość, no i jak człowiek jest sam to mu różne głupoty wpadają do głowy. jak widać próba się nieudała jak widać, leki były za słabe, choć nie mogłam oddychać i zemdlałam.
badania robiłam tylko krwi na parę bakterii, wszystko wychodzi negatywnie, wiec rodzice uznali ze to tylko nerwy i po prostu muszę się mniej stresować, ale nie dociera do nich ze nie dam rady tak po prostu. lekarz zalecił gastroskopie i kolonoskopie, ale jak znam swoje życie to nic nie znajda a ja będę tylko się zbędnie denerwować. myślę ze to wszystko po prostu ze strachu, i muszę to jednak przeboleć, przynajmniej do tych wakacji żebym tą klasę skończyła, to na wakacjach będę robić sobie kuracje czy co, zęby przynajmniej być zdrowa i wykluczyć jakieś choroby, no a na nerwy to sobie pomedytuje no i może jakoś wmówię ze nauczyciele mnie nie zjedzą.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 mar 2012, 09:16

nerwica żołądkowa???

przez TimeliFee 24 mar 2012, 16:25
Witam, tak sobie czytałam wszystkie wypowiedzi i postanowiłam napisać do was.
Jakoś pod koniec września, albo na początku października 2011 postanowilam rano przed szkola zjesc sniadanie(nigdy go nie jadlam, dopiero w szkole kanapki). No i wtedy sie zaczelo, dostalam biegunki. I wtedy zaczęłam mieć lęk przed szkołą. Gdy tylko miałam isc, musialam isc do lazienki. Zaczeło byc coraz gorzej. Myslalam ze to lek przed szkola i reakcja na stres, jednak teraz nie moge juz nigdzie wyjsc, chocby do sklepu, znajomych. Już mnie to strasznie męczy. Do tego niedawno zaczeło mi ''burczeć'' w brzuchu. Wiem ze to nie dlatego ze jestem glodna poniewaz w szkole jem sniadanie(niechetnie ale pustki tam nie mam). Jest to denerwujace i krępujące gdy podczas kartkówki lub testu jest cisza a tu nagle na całą klase słychać moje burczenie. Wczwartek mam isc na usg, ale watpie ze cos wykaze. Nie wiem czy to moze byc nerwica bo mam 16 lat, ale calkiem mozliwe. Mam: biegunkę, gazy, zaparcia, uczucie ze mi niedobrze(na szczescie nie mam wymiotów), skurcze w okolicy jelit.

Z nadzieją, że ktoś mi pomoże czekam na odpowiedzi. Z góry dziękuję.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2012, 16:12

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez tahela 24 mar 2012, 18:41
U synka to raczej nerwica dlatego ,że nie wymiotuje normalnie tylko w razie przeżywania stresu, który wywołuje u niego Twój krzyk , Ty krzyczysz jemu sie robi niedobrze z nerwów objaw nerwowy na pewno, wizyta u psychologa dziecięcego na pewno moze pomóc a jeśli wiesz ,ze syn tak reaguje na Twoj krzyk i tak sie denerwuje w tym momencie to staraj sie jednak ie krzyczeć nawet jak nie mozesz sie opanowac czasami, by oszczędzić dziecku stresu.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica żołądkowa???

przez paradoksy 25 mar 2012, 12:37
jeżeli macie wykluczone jakiekolwiek choroby ze strony układu pokarmowego, to dlaczego się tak opieracie?
same leki nie wystarczą, nawet na samo ibs lepsza zapewne byłaby terapia, żeby sobie uświadomić, czego się tak boicie, co wzbudza wasz lęk do tego stopnia, że reaguje ciało.

ps. mam stwierdzone ibs, nie biorę leków. przy każdej stresowej sytuacji mam biegunkę, ale zmniejszyło mi się to po zastosowaniu diety lekkostrawnej...


prosze bez takich porad. Przede wszystim siemie wcale nie jest takie dobre na jelita i moze mi zaszkodzic, zreszta robi to. Nie chce rozmawiac IBS jest brane pod uwage ale tylko i wylaczenie jesli kapsulka endoskopowa bedzie ok.
Czy ktos spotkal sie z taka nerwica, czy wyglada to na nerwice, tylko reaguje w taki sposob? jest mozliwe nadmierne odbijanie od nerwicy?

Pozdrawiam

od kiedy siemie szkodzi na żołądek?? raczej pobudza perystaltykę jelit -> ulepsza metabolizm

owszem, należy zadbać o psychiczne aspekty tego problemu, ale o fizyczne też nie zaszkodzi. często nieprawidłowa dieta wzmaga problem.

jakie spożywasz produkty? napoje gazowane? może po prostu nabawiłeś się takiej reakcji po konkretnych produktach?
ja wcześniej jadłam sporo czekolady, po jakimś czasie zaczęło mi się po niej odbijać i mam zgagę... po prostu już jej nie jem, albo jem w małej ilości i mi nie dokuczają problemy żołądkowe. ale nie toleruję np. w ogóle śmietany, więc jej nie używam.

ważne, żeby poobserować swój organizm, zobaczyć jak co toleruje.
to, że kiedyś mogliśmy jeść np. banany, nie znaczy że teraz ich możemy po prostu nie tolerować.
niestety
paradoksy
Offline

nerwica żołądkowa???

przez TimeliFee 25 mar 2012, 17:01
Wiecie co, ja nie wiem czego się boje. Wydaje mi sie że mam lęk przed samym strachem. W szkole jest męczarnia bo caly czas w żołądku dosłownie mi sie przewraca. Gdy wracam ze szkoly juz jest w pozadku. Nadejdzie wieczór i koniec! ZNowu to samo co opisywalam we wczesniejszej wypowiedzi. Diete mam od zawsze taką samą. Nic nie zmieniłam, ale widze tez ze gdy mam wolne i nie musze nigdzie iść mogę zjeść wszystko i czuję się świetnie. Ale jak tylko pomysle: mam isc do lekarza, szkoły, sklepu, na spacer, do znajomych, rodziny czy gdziekolwiek....znowu to samo
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2012, 16:12

nerwica żołądkowa???

przez paradoksy 25 mar 2012, 17:04
TimeliFee, jest chyba już temat na forum o lęku przed szkołą, o ile pamiętam ten rodzaj fobii ma nawet jakąś nazwę -- nie tylko Ty tak masz.
paradoksy
Offline

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez cowboy 25 mar 2012, 17:11
skoro czynnikiem jest wyjście z domu to raczej fobia społeczna (pozdrawiam w tym miejscu swoją), a lęk przed lękiem to lęk chroniczny - wyrabia się wraz z zaawansowaniem NL. raczej klasyfikowałbym fobie według zasadniczego czynnika, a nie miejsca występowania lęku, no chyba, że byłabyś w stanie poczuć lęk także przebywając w zupełnie pustej szkole, sama.

innymi słowy: problemem jest miejsce, czy obecność innych ludzi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 mar 2012, 20:28

nerwica żołądkowa???

przez TimeliFee 26 mar 2012, 16:40
Tak w sumie... To chyba sie nad tym nie zastanawialam. Raczej wole byc sama, czuję się pewniej. Ale bardziej stresuje sie tym ze gdzies idę, gdziekolwiek. W domu czuje sie bezpiecznie i do lazienki blisko. No nie wiem, jutro ide na usg ale jestem pewna ze nic nie wykaże.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2012, 16:12

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez cowboy 26 mar 2012, 17:23
polecam się zastanowić, nazwać to a nawet napisać myśli. potem przeczytać i zastanowić się czy ten lęk ma sens czy myśl jest zniekształcona i jak bardzo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
18 mar 2012, 20:28

nerwica żołądkowa???

przez Hiluluk 27 mar 2012, 20:24
Ohayo :) Mam na imię Mateusz i mam 19 lat. Męczę się z moją "nerwicą" od około sierpnia 2010 roku. Dużo się nalatałem od lekarza do lekarza aby dowiedzieć się co mi dolega ale jak dotąd do końca sam nie wiem.
Do momentu pierwszych objawów byłem tak jak każdy nastolatek: wesoły, towarzyski. Po prostu byłem jak większość ludzi w moim wieku. Niestety
mój żołądek chyba mnie nie lubi i zaczął uprzykrzać mi życie. Raz na urodzinach kolegi doznałem mdłości, zdziwiło mnie to gdyż jeszcze nic wtedy nie wypiłem i byłem skołowany co mi może dolegać. Zwymiotowałem i doznałem ulgi. Odsapnąłem trochę i mogłem normalnie dalej się bawić.
Wcześniej miałem coś podobnego właśnie w tym sierpniu 2010 gdy też wybierałem się na imprezę ale mdłości były mniejsze i nie zwymiotowałem. Niestety sytuacja się powtórzyła. Zaczęło się robienie prawa jazdy i znów wymioty w kibelku przed pierwszymi jazdami. Potem było dobrze. Poszedłem do lekarza. Mniej więcej wyjaśniłem mu co się ze mną dzieje i przepisał mi jakieś tabletki na uspokojenie. Z tego co pamiętam niewiele mi pomogły. Gdy nie było poprawy po jakimś czasie, lekarz skierował mnie do poradni psychologicznej na przebadanie mnie pod kątem nerwicy lękowej. Wyjaśniłem pani doktor moje irracjonalne zachowanie podczas nerwowych lub rzekomo nie nerwowych sytuacjach. Ta stwierdziła, że nie mam nerwicy lękowej i że powinienem szukać dalej. Wtedy zrobiłem sobie trochę pauzy od lekarzy bo i tak za bardzo nie mogli mi pomóc, a że akurat lato się zbliżało i rzadziej mnie mdłości łapały (m.in. rzadziej chodziłem na większe imprezy, aby nie prowokować żołądka :P) to przeczekałem do początku jesieni gdy się wkurzyłem, że nic mi nie przechodzi. Tym razem poprosiłem lekarza o skierowanie na gastroskopię. Wykazała reflux żółciowy do żołądka i helicobacter. Z jednej strony ucieszyłem się, że to może jednak nie nerwica tylko gastryka. Wcinałem antybiotyki i aż do niedawna Nolpazę (pantoprazol bodajże) i debretin (na poprawę pracy jelit) lecz niestety nic to nie pomogło. Opowiedziałem lekarzowi, że leki na nic się zdały, że i tak w stresie i "stresie" (imprezy) dopadają mnie dalej mdłości. On zaś stwierdził, że mu to wygląda na nerwicę żołądka i skierował mnie do gastroenterologa. Wizytę mam dopiero po koniec maja, a i tak czuję, że nic mi nie pomoże gastrolog.
Nerwica dość pasuje do moich zaburzeń ale to jest dla mnie tak dziwne bo ja przykładowo nigdy nie stresowałem się np. imprezą i bardzo chętnie na nie chodziłem ale teraz co raz częściej ich unikam bo stresuję się samymi wymiotami. To jest bezsensu i wkurzające jednakże nie mogę nad tym zapanować i co raz trudniej szukać mi pomocy.

Mam nadzieję, że aż tak chaotycznie nie pisałem i mam nadzieję, że znajdę chociaż trochę pomocy na tym forum :) Pozdrawiam!
Ostatnio edytowano 27 lip 2013, 13:40 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 mar 2012, 19:57

nerwica żołądkowa???

przez ela2403 01 kwi 2012, 13:23
Witam. Piszę, ponieważ nie wiem co mam robić. Jetem analitykiem medycznym z 19 letnim stażem. Od 3 miesięcy próbuję pomóc mężowi. Wciągu ostatnich 3 miesięcy stracił 30 kg-waży 66kg, ma silne bóle żołądka po każdym posiłku. Aktualnie boi się jeść, z obawy przed kolejnym atakiem. Zaznaczam, że ma apetyt. W badaniach laboratoryjnych nic nie wyszło,a zrobiłam dosłownie wszystko, łącznie z profilem tarczycowym i markerami nowotworowymi. Mąż miał wykonaną gastroskopię i jest po leczeniu helicobacter. W USG jamy brzusznej oraz TK jamy brzusznej również nic nie wyszło. Jest pod stałą opieką internistów, gastrologów a od tygodnia psychiatry-który nie stwierdził depresji.Nadmienię, że cała ta sytuacja zaczęła się dziać po 2 miesiącach, kiedy to wprowadziła się do nas matka mojego męża. Ma na niego bardzo niekorzystny wpływ, obarcza jego całym złem świata, a na domiar złego mąż ma wiele traumatycznych przeżyć z nią związanych. Aktualnie zajmuje się naszą małą córeczką,żebym ja mogła pracować. Nie wiem co robić,czy silny stres może dawać takie bóle żołądkowe?????? Pomocy?
Ostatnio edytowano 01 kwi 2012, 18:24 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 13:04

nerwica żołądkowa???

przez TimeliFee 01 kwi 2012, 18:12
Eh ja bylam na usg i jak juz mowilam nic nie wyszlo. I kurde juz mnie to tak męczy! Dzisiaj oczywiście latam do wc co chwile :/ bo jutro szkola.... Tak jeszcze pomyslalam ze pojade do chinczyka (jaworze). On ma rozne leki na ziolach ktore pomagaja(naprawde, mialam kilka przypadkow w rodzinie, roznych chorób) i moze tam sie wybiore. Jak tylko mi pomoga dam wam znac :) Mateuszu ja tez nigdy nie mialam nic takiego i zawsze bylam chetna na wypady ze znajomymi. A teraz boje sie wychodzic z domu :/. Pozdrawiam cie serdecznie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2012, 16:12

nerwica żołądkowa???

przez Hiluluk 03 kwi 2012, 22:52
Dzięki. Faktycznie, skaranie z tym jest okropne. Ale trzeba przeć naprzód. Pozdrawiam i życzę zdrówka! ;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 mar 2012, 19:57

nerwica żołądkowa???

przez TimeliFee 13 kwi 2012, 15:51
Jakis czas już piję zioła Gastrosan (do kupienia w kazdej aptece ok 6 zl) parzyc mozna czesto nawet kilka razy dziennie, i czuje sie troche lepiej, pewniej. Oczywiscie dalej mam ten problem ale odczuwam go lżej. Zamiast herbaty, napojów piję sobie ziółka, oczywiscie wiadomo ze od razu nie pomoze... ale za jakis czas... zobaczymy, dam wam znac. Teraz bedzie masakra bo mam egzaminy za tydzien :/. Pozdrawiam wszystkich! ;)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 mar 2012, 16:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do