nerwica żołądkowa???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica żołądkowa???

przez kas21_03 26 sty 2012, 23:29
Witam serdecznie!
Jestem pierwszy raz na tym forum i szczerze mówiąc nie wiem czy pisze w odpowiednim dziale - za ewentualne pomyłki przepraszam. Bardzo proszę o poradę bo naprawdę nie wiem co mam myśleć. Mój syn (2 i pół roku). Kiedy wystraszy się tego ze jestem z czegos niezadowolona bo np na niego krzyknę w momencie wymiotuje. nie chce zeby ktos pomyslal ze katuje dziecko albo drecze go psychcznie bo tak nie jest - wydaje mi sie ze zachowuje sie jak kazdy przecietny rodzic. wychowuje go samotnie wiec nikt inny na niego nie krzyczy z czego wynika to ze on reaguje tak tylko na moje nerwy. wracajac do tematu czy to nerwica? czy to wynika z mojego zachowania wzgledem dziecka?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 sty 2012, 23:19

nerwica żołądkowa???

przez crasz 27 sty 2012, 00:30
wtf???
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
10 lis 2011, 16:14

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 27 sty 2012, 02:26
kas21_03, Może nieświadomie popełniasz jakieś błędy wychowawcze.
Przejdź się z dzieckiem do psychologa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 28 sty 2012, 22:11
kas21_03, wygląda no to ,że dziecko w taki sposób reaguje na twoje zachowanie.To raczej nie są błędy w wychowaniu, dziecko jest bardzo wrażliwe i wyczuwa twój nastrój.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 sty 2012, 22:28
MARIAN1967, napisałam "może", a Ty od razu postawiłeś diagnozę.
Autorka wątku samotnie wychowuje dziecko. NIe jest tajemnicą, że dziecko potrzebuje obojga rodziców.

kas21_03, z jakich powodów najczęściej krzyczysz?
I dlaczego Twoim zdaniem dziecko jest wystraszone kiedy Ty jesteś niezadowolona?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez Akagi 01 lut 2012, 11:04
Jeżeli przyczyna i skutek w tym wypadku są trafnie powiązane (a wcale tak być nie musi) to sprawę należy potraktować poważnie. Reakcje somatyczne jako odpowiedź na stres potrafią zmasakrować plany życiowe wielu całkiem dojrzałych ludzi, a ich źródło często tkwi gdzieś w dzieciństwie. To bardzo dobrze, że zwracasz na to uwagę, wielu rodziców potrafi bagatelizować takie kwestie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
01 lut 2012, 10:49

Nerwica żołądkowa???

przez Adamek4 19 mar 2012, 01:09
Witam. Nie wiedzialem gdzie napisac taki temat wiec jesli w zlym dziale sie wypowiadam prosze o przesuniecie tematu i z gory przepraszam.
Od 2 lat mam problem z jelitami/zoladkiem. Zacznijmy od tego, ze naprwde mialem infekcje jelitowa - przez co wychudlem.
Dopiero po roku dostalem antybiotyki, niestety nie przeszlo - no mala poprawa.
Kazdy lekarz mowi zebym szedl do psychologa. Dopiero profesor kazal mi jechac 260 km oddalonego szpitala i podjac sie pelnej diagnostyki z ukladem pokarmowym (Tam wyszla ta bakteria wlasnie)
Mialem takie badania jak: kolonoskopia 3x, gastroskopia 3x, tomografia 2x i to z opcja jelitowa, TSH, FT4, morfologie, OB, CRP, kal na grzyby, na bakterie, rektoskopia, doslownie wszystko co sie da.
No i wychodzi na to, ze mam cos w glowie (?) dlatego pytam was czy to tak moze wygladac:
w dniach gdy nie mam stresu - szczegolnie weekendy - chodze najczesciej do toalety - nie sa to biegunki, zawyczaj uformowane stolce, czesto luuzne. Srednio chodze 3x-4x
W tygodniu, chodze zazwyczaj dwa razy. (Tu sie zdarza jakies rozwolnienie, ale np. czwartek i piatek wszystko zupelnie ok)
Zawsze rano, po przebudzeniu musze udac sie do toalety.
Potem po godzinie zazwyczaj ide drugi raz - jesli wychodze na uczelnie czesto zdarza sie tak, ze problem znika. W ogole jak sie zle czuje pomaga mi wyjscie na dwor, do znajomych nie mowiac o spotkaniu z dziewczyna bo tu w ogole zazwyczaj czuje sie super.
Jedynie co mi zawsze towarzyszy to nadmierne odbijanie, po wszystkim - soku, wodzie itp itd... lekarze mowia, ze to aerofagia (no ale sprawdzalem i wydaje mi sie, ze normalnie pije, jem, bez zbednego powietrza) - jak ma ktos do czynienia z tym to prosze o jakas porade jak to sprawdzic, co zrobic zeby wykluczyc aerofagie?
Bylem u psychiatry - powiedzial, ze to raczej nie sa dolegliwosci ze strony psychiki aczkolwiek jak wroce ze szpitala i bedzie tam wszystko ok to zacznie jakies leczenie w kierunku IBS (jelita drazliwego)
Reaguje na dziwne bodzcce - np. przy sesji - w ogole nie mialem bolu, rozwolnien ani nic (akurat sie leczylem na ta bakterie)
Natomiast 20 dni pozniej tak jak zawsze - np. jakies pierdoly doslownie, sytuacje ktore nie powinny stresowac - moje jelita/brzuch reaguja w dziwny sposob - nie zawsze wizyta w WC ale takie bardzo dziwne uczucie (moze lek?)
W glowie natomiast o niczym nie mysle wtedy.

Dlatego mam pytanie do was:
Czy to wyglada na jakas nerwice? psychika mocno dostaje przy problemach jelitowych; nigdy odwrotnie. W sensie, jelita ok to glowa tez ok.
Jak jelita zaczynaja szalec to mam przez to zly humor (tak sie zrobilo po roku cierpnienia bo na poczatku tak nie mialem, ale ile mozna cierpiec?)
Reasumujac:
- oddanie stolce po przebudzeniu, bol brzucha po przebudzneiu - nawet po drzemce :/
- pomaga mi wyjscie na dwor na uczelnie - jakby problem znikal, wraca jak wracam do domu (chociaz czesto wieczorem czuje sie jak najbardziej ok, wizyta w WC tez jest wtedy ok )
- stosowalem sulpiryd - nic nie pomogl
- mam tez bole w klatce piersiowej - jakies dziwne klucia lub bole serca (ale sie tym nie przejmuje) badania mam ok.
Zazwyczaj nie reaguje na stres - taki powazny jak kolokwium.
- nadmierne odbijanie - no ale czy to mozliwe od nerwicy?
Co o tym myslicie? zostalo mi tylko badanie kapsulkowe ukladu pokarmowego do sprawdzenia. A tak, to wszystko w porzadku, do niczego nie mozna sie przyczepic. OB I CRP jak u dziecka.

Pozdrawiam i prosze o pomoc. Do psychiatry ide w tym tygodniu, ale nei chce leczyc psychiki tylko jelita. Jak jelita sa ok to nie mam zadnego zlego humoru itp itd..
Zapomnialem dodac, ze jestem nerwowa osoba. (nie, ze stres ale latwo mnie zdenerwowac, chociaz jak bylem zdrowy to bylem 3x bardziej agresywny niz jestem teraz) i np. lubie krecic sobie wlosy gdy o czyms mysle, cos czytam.
Ostatnio edytowano 19 mar 2012, 13:51 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:49

Nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez niedoskonały 19 mar 2012, 01:32
pogoogluj zespół jelita drażliwego, wprowadź do diety dużo błonnika, to Ci nigdy nie zaszkodzi lub siemię lniane. Niewykluczona nerwica, która również potrafi zaburzyć prace układu pokarmowo-wydalniczego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
08 mar 2012, 17:00

Nerwica żołądkowa???

przez Adamek4 19 mar 2012, 11:02
prosze bez takich porad. Przede wszystim siemie wcale nie jest takie dobre na jelita i moze mi zaszkodzic, zreszta robi to. Nie chce rozmawiac tu o sposobach na zoladek/jelita tylko o nerwicy :)
IBS jest brane pod uwage ale tylko i wylaczenie jesli kapsulka endoskopowa bedzie ok.
Czy ktos spotkal sie z taka nerwica, czy wyglada to na nerwice, tylko reaguje w taki sposob? jest mozliwe nadmierne odbijanie od nerwicy?

Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
19 mar 2012, 00:49

nerwica żołądkowa???

przez Cachotterie 20 mar 2012, 22:41
Być może temat ten nadaje się do innego działu tego forum, gdyby nie to, co się ze mną dzieje od dłuższego czasu i co staje się coraz bardziej nasilone...
Od wielu lat cierpię na bóle brzucha. Odwiedziłam wielu lekarzy. Jestem bardzo podatna na stres. Najpierw wykryto wrzoda, którego później wyleczyłam. Następnie była mowa o zespole jelita wrażliwego, ale nie mam wszystkich objawów. Posiadam za to cudowną umiejętność wywołania u siebie bólu brzucha na zawołanie . Wystarczy jakakolwiek myśl o tym, że zaraz zacznie boleć i tak się dzieje , jakikolwiek stres - nawet ten najmniejszy. Czuję silny ścisk w brzuchu i inne objawy, o których nie będę tu wspominać. Problem polega na tym , że bóle były tak silne, że przestałam to wytrzymywać. Potrafiłam przepłakać cały dzień , bo boli i nic nie pomaga. A później zaczęło się robić gorzej - zaczęłam się bać, że będzie mnie boleć. I wtedy się zaczyna. Teraz w zasadzie nigdzie nie wychodzę . Wyjście na zajęcia wywołuje u mnie paniczny lęk, co kończy się tym, że zaczyna boleć i ściska mnie w klatce piersiowej. Nie spotykam się z ludźmi, bo co, jeśli zacznie boleć. Codziennie rano płaczę, bo nie mogę wytrzymać tego, że dziś znów będę się z tym męczyć. Z radosnej dziewczyny stałam się odludkiem, który żyje zależnie od swojego brzucha , w ciągłym strachu. Czuję się już zmęczona psychicznie i fizycznie. Do tego krępuje się mojej współlokatorki, która zapewne już myśli, że jestem obrzydliwa. Jestem ciągle niewyspana , bo zazwyczaj wstaję bardzo wcześnie, żeby się przygotować do dnia , w którym będę ze sobą walczyć. Nie potrafię opanować swoich myśli, to już jest niezależne ode mnie.
Czy ktoś ma/miał taki problem? Jak sobie z nim poradzić? Bardzo proszę o pomoc ...
Ostatnio edytowano 21 mar 2012, 20:03 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z uwagi na tematykę
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 mar 2012, 22:22

nerwica żołądkowa???

Avatar użytkownika
przez milka89 20 mar 2012, 23:45
nie miałam nigdy aż takiego problemu, ale bardzo długo miałam bóle żołądka...i później panicznie bałam się tego bólu. Kilka razy zdarzyło mi się, że miałam taki ból potworny, że chłopak musiał ze mną jechać na SOR. I oczywiście się okazywało, że nic mi nie jest, że to z nerwów. Dostałam od lekarza pierwszego kontaktu Spasmoline (niestety jest tylko na recepte), ale ona pomaga mi na wszystkie silne bóle żołądka, nawet te najgorsze. I nosze ją ze sobą w portfelu zawsze, żeby w razie czego mieć. I wiesz co, nie boje się już aż tak, że mnie zacznie boleć, bo wiem, że jak coś mam spasmoline i ją zażyję i będzie ok. Poproś swojego lekarza o to. Mi teraz moja psychiatra mi co jakiś czas przepisuje jak mi się skończy...

Spasmolina jest lekiem rozkurczowym, ale o wiele, wiele silniejszym niż no-spa, która generalnie nic nie daje:)

Spóbuj, może pomoże...
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

nerwica żołądkowa???

przez Cachotterie 21 mar 2012, 08:46
Boję się tylko , że to spowoduje, że koło się zamknie. Że nie będę mogła funkcjonować bez leków. Wiem, że to wszystko moja głowa. Przy takim lekarstwie na pewno byłabym spokojniejsza , ale nie wiem , czy to na dłuższą metę rozwiąże problem :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 mar 2012, 22:22

nerwica żołądkowa???

przez anat167 21 mar 2012, 09:27
Ja mam dokladnie taki sam problem... Tyle ze z nerwow to ja tez latam do ubikacji i strasznie mi niedobrze codziennie rano (i przed kazdym innym wyjsciem)... od 11lat juz. Wiem tyle ze moja prababcia miala tak samo i nigdy sie nie poprawilo. Zostaje nam tylko pracowac nad nerwami. Glebokie oddychanie pomaga mi czasem. Kupilam tez laremid w aptece (bez recepty) i dziala po godzinie, pomaga i moge lepiej funkcjonowac, ale problem nadal jest. A tak mi to rujnuje zycie, juz nie towarzyski bo go nigdy nie mialam, ale klase bede musiala powtarzac prawdopodobnie bo do szkoly coraz trudniej chodzic, z wiekiem jest tylko gorzej. mam tez zgage i problemy z koscmi
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 mar 2012, 09:16

nerwica żołądkowa???

przez Cachotterie 21 mar 2012, 10:39
anat167 , ja też latam . Dlatego wstaję codziennie rano wcześniej, np. jeśli mam na 8 to o 5 , żeby zdążyć ...
W liceum miałam też problem z nudnościami , ale mi przeszło samo z siebie. Mam nadzieję, że Tobie też przejdzie.
Ja też biorę różne leki na to, ale ile można się faszerować chemią. Jestem młoda i nie chcę tak całe życie.
Też nie posiadam życia towarzyskiego, kiedyś miałam je w jakimś tam małym stopniu, teraz nie mam wcale. Wydaję się po prostu dla otoczenia (według mnie) problematyczna i odrażająca.
Próbowałam też ze środkami uspokajającymi - Neopersen - wcale nie działa. Może spróbuję coś innego.
Anat, wykonywałaś jakieś badania? Ja czekam właśnie na wyniki, bo mam podejrzenie celiakii.
A co do radzenia sobie z nerwami, strasznie to trudne ;)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 mar 2012, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do