Moja nerwica lękowa

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Moja nerwica lękowa

przez gr3gorius 26 sty 2012, 15:12
Opowiem Wam mój początek z nerwicą.
Jest 19.VIII.2011r. Zaczynam urlop i zaplanowany w związku z nim wyjazd na wakacje. Startujemy ok 22 do Ustronia Morskiego. Po drodze mamy spotkać się z rodzinka i na 2 auta pokonać 3/4 drogi. Wszystko ładnie cacy ok 2.30 wypiłem 1 energy drinka. po ok godzinie pomyślałem machnę sobie kawkę którą żona zrobiła w domu. Popijając powolutku kawę przez ok 2 godziny. Spokojnie przemierzam polskie drogi. Ok 3.30 dojechaliśmy do Goleniowa. Stanęliśmy na Orlenie. Zjedliśmy smacznego kurczaka upieczonego w domu, popiłem kolejnym energetykiem i ruszyliśmy dalej. Po 5 min poczułem dziwny ucisk z tyłu głowy i jak bym miał zemdleć. Zatrzymaliśmy się na poboczu. Szwagier mówi że pewnie ciśnienie mi skoczyło po energetyku. Czułem się coraz gorzej. Zajechaliśmy na pogotowie. Pielęgniarka zmierzyła ciśnienie wynosiło 170/100 podała leki i kazała siąść z boku. Spoko nie ma problemu żona pojedzie dalej. Dojechaliśmy na miejsc wsio było git. Całe wakacje spokój. Droga powrotna bez problemu. Po tyg kolejny nocny wyjazd . godzina za fajerką czuje znowu ten sam objaw ucisku z tyłu głowy. Pomiar ciśnienia wysokie. Zamiana z żoną kieruje ona. W drodze powrotnej mówię wracam ja bo jest lepiej. Dojechałem do Krakowa. Czuje że znowu wali ciśnienie. Zajechałem do apteki. Mierze ciśnienie 180/110. Biorę captopril 12.5mg ciśnienie nie spada. No to kolejne 12.5mg. Zaczyna mi się w głowie kręcić, ręce, nogi i język mam już zdrętwiałe. Żona wachluje mnie bo duszno. Tel na pogotowie. Przyjeżdżają. Ciśnienie 90/60. Biorą do karetki. Dają jakiś zastrzyk. Mierzą ciśnienie 180/110. Pada hasło leczy się Pan na nerwice? Nie nie leczę. No to czas zacząć. Zawieźli do szpitala po 4 godz udało się zbić ciśnienie na 150/90. Mogę jechać dalej ale już jako pasażer. Sytuacja ta odbiła się strasznie na mojej psychice. Od tego czasu wykonane wszelkie badania. EKG, USG serca, Echo serca, tarczyca, wyniki rozszerzone, USG jamy brzusznej, Usg Nerek. Wsio OK!. Kardiolog stwierdził że mam nadciśnienie i wypisał leki. Strasznie boję się teraz sam jeździć autem. Po za swoje miasto nie wyjadę. Każda próba kończy się strasznym lękiem i wysokim ciśnieniem mimo że biorę tabletki.
Tak oto przedstawia się moja historia. Jak można sobie zniszczyć układ nerwowy energetykami i kawą w nadmiernej ilości. Miło by było jak byście podsunęli mi jakieś porady oraz wyrazili swoją opinię.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 sty 2012, 13:48

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do