Czy tak ewoluje nerwica ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy tak ewoluje nerwica ?

przez misiek30 25 sty 2012, 21:14
Cześć wszstkim. Postanowiłem tutaj napisać ponieważ nie wiem co się ze mną dzieje. W skrucie. Zaczęło się 1,5 roku tem od ataków duszności, hydroksizinum potem afobam przeszło na 2-3 msc-e i znowu atak bardzo podiobny jak na początku plus nerwica natręctw. Xanax 1,5 miesiąca, psychoterapia.... os 2 miesięcy bez leków, tylko psychoterapia. Problem polega na tym że od dłuższego czasu mam najprościej ujmując jajo w głowie. Na okrągło potrząsam głową , czuję jakiś dyskomfort, to nie pozwala mi myśleć o niczym innym. Czuję się tak jakby zmieniało się ciśnienie a ja nie mógł bym wyrównać go łykając śliną, ( jak w górach ). Nie mam jako takich zawrotów głowy ale czasami jakby mi ona leciała, ciężka była, jestat zakręcony jak domek ślimaka. Mam wrażenie że leki spowodowały nieodwracalne zmiany w mojej głowie choć wiem że to bzdura.Wszystkie badania zrobione, zdrowy jak koń, teraz ponieważ nie miałem TK zatok faszeruja mnie sterydami do nosa, może to zatoki, mam je zapchane ale myślę że to nie to. Opadają mi ręce, czuję się jakbym codziennie był drinknięty, czasami budzę się w nocy, nic mi nie jest tylko jestem spocony i boję się że do rana zwariuję, obudzę się i będę nienormalny. Powtarzam sobie techniki relaksacyjne i zasypianie trwa ze 2,3 godziny, na okrągło coś mnie w głowie kuje , ściska, drętwieje, czuję że jestem rano strasznie opuchnięty, mam wory pod oczami. Czy to następna faza nerwicy ? Pani psycholog mówi żebym powtarzał sobie że jest ok, jak jest jak ja czuje coś innego, ..... pomóżcie :)
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do