Coś optymistycznego :)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Coś optymistycznego :)

przez jestem.fajna 25 sty 2012, 01:09
Witajcie :)

Chciałam napisać tylko, że można się pozbyć tej 'chorej' choroby.

Pierszy silny atak miałam około 2óch lat temu. Zdecydowałam się pójść do psychiatry, bo w sumie od dziecka miałam jakieś chore jazdy. Dostałam parogen i brałam go przez 1,5 roku.

I co ?

Nie pamiętam już czym jest atak paniki, trzęsące się rece i głowa, zaburzenia chodzenia, serce nie wali mi jak szalone. Mogłabym zostać neurochirurgiem. Czuję się pewna siebie, wartościowa. Pracowałam nad sobą ciężko. Z natury jestem osobą o silnym charakterze więc nie mogłam pozwolić na to, aby tracic tak wiele z życia. Chodzenie na uczelnie było koszmarem...ale pewnego dnia powiedziałam wprost moim znajomym z roku jak wygląda sytuacja, ze mogę w kazdym momencie miec atak paniki, opisałam dokładnie jak to wygląda i co mogą zrobić w takiej sytuacji. Zrozumieli, albo się starali (gdyż mnie możecie zrozumieć tylko Wy) i czułam się przy nich bezpieczna. Po 3 miesiącach gdy lek zaczął działać, stałam się zupełnie inną osobą. Taką jestem do tej pory i mam nadzieje ze ta gówniana choroba nigdy nie wróci.

A Wam życzę z CAŁEGO SERCA powodzenia w walce !!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sty 2012, 00:52

Coś optymistycznego :)

Avatar użytkownika
przez Spooky 25 sty 2012, 01:36
Oby jak najwięcej takich przypadków. Cieszym sie razem z Tobą ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Coś optymistycznego :)

przez Nel 25 sty 2012, 01:39
kurcze...biore to samo i jakos nie jestem fajna...

ale super, tak trzymaj :)
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Coś optymistycznego :)

Avatar użytkownika
przez Spooky 25 sty 2012, 01:48
BłękitnaAbstrakcja, jak nie fajna?
to dostaniesz coś innego ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Coś optymistycznego :)

przez Jasmina88 25 sty 2012, 21:14
A nadal zażywasz leki?

Bo jeżeli tak, to twoje wyzdrowienie jest tylko pozorne....
stukot w mojej głowie
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
29 kwi 2009, 16:38
Lokalizacja
Kraków

Coś optymistycznego :)

przez jestem.fajna 26 sty 2012, 12:23
Nie, już nie biore :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sty 2012, 00:52

Coś optymistycznego :)

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 26 sty 2012, 12:58
Ta ja tez się cieszę. Ja brałem seroxat przez 2 lata i po odstawieniu miałem rok spokoju. Byłem cudownie ozdrowiony. Po roku wszystko wróciło do normy lęki, drżenia rąk i zawroty głowy. Więc nie podniecałbym się tak na twoim miejscu. Lek maskuje problem a nie go leczy. Coś mam wrażenie że za jakiś czas tu się tu jeszcze spotkamy.
Oczywiście nie życzę ci tego i trzymam kciuki aby nie ale nie znam nikogo kogo leki "wyleczyły" z nerwicy.
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Coś optymistycznego :)

przez nextMatii 26 sty 2012, 13:07
Ciasny Wiesiek napisał(a):Ta ja tez się cieszę. Ja brałem seroxat przez 2 lata i po odstawieniu miałem rok spokoju. Byłem cudownie ozdrowiony. Po roku wszystko wróciło do normy lęki, drżenia rąk i zawroty głowy. Więc nie podniecałbym się tak na twoim miejscu. Lek maskuje problem a nie go leczy. Coś mam wrażenie że za jakiś czas tu się tu jeszcze spotkamy.
Oczywiście nie życzę ci tego i trzymam kciuki aby nie ale nie znam nikogo kogo leki "wyleczyły" z nerwicy.

dokładnie..nawet chodzac na terapie tez nawrtoty nerwicy...sie zdarzaja...
nextMatii
Offline

Coś optymistycznego :)

przez gusior 26 sty 2012, 13:39
i po jaką cholerę demotywujecie dziewczynę?! Jaki to ma cel? Dajcie spokój! Cieszcie się razem z nią, a nie snujcie już czarne scenariusze, nie skazujcie jej od razu na porażkę. Każdy człowiek jest inny, dlaczego niby ją ma spotkać to co Was?
Zamiast napisać: "To świetnie!" piszecie takie totalne niszczące dobry nastrój bzdety...

Ode mnie do Ciebie jestem.fajna:
Bardzo super! Oby więcej było takich arcyświetnych wiadomości na forum, a mniej autodestrukcyjnych myśli. Grunt to mega pozytywne nastawienie :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

Coś optymistycznego :)

przez jestem.fajna 26 sty 2012, 13:50
Gusior, dziękuję :)

Ale też rozumiem poprzedników. Ciężko wierzyć w coś dobrego, mając tą chorobę. Zawsze sie obstawia najczarniejsze scenariusze. Wiem z autopsji :)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sty 2012, 00:52

Coś optymistycznego :)

przez gusior 26 sty 2012, 14:58
Też wiem o tym z doświadczenia, ale to nie znaczy, żeby dołować kogoś kto jest szczęśliwy, bo udało mu się uwolnić.

Tak czy siak pokazałaś, że da się z tego wyjść. Nie ważne co będzie za rok, liczy się tu i teraz. Wierzę, że i mnie też się w końcu uda :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

Coś optymistycznego :)

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 26 sty 2012, 19:10
gusior, Wyluzuj. Nikt nikogo nie dołuje. Opisuje swoje doświadczenia i zebraną wiedzę z ostatnich 12 lat swojego leczenia.
Niech dziewczyna zna realia i nastawi się w razie co na zawód.

Tak czy siak pokazałaś, że da się z tego wyjść. Nie ważne co będzie za rok, liczy się tu i teraz. Wierzę, że i mnie też się w końcu uda :)


Z takim podejściem weź sobie jakiekolwiek benzo i gwarantuję ci że zostaniesz uleczony w 20 minut. Oczywiście do następnej tabletki i następnej.
Każdy z 30 tyś tu zgromadzonych wierzy, że mu się uda. Ale zapytaj ilu się skutecznie udało ? Oczywiście jestem.fajna, jak napisałem wyżej trzymam kciuki aczkolwiek bądź czujna.
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Coś optymistycznego :)

przez gusior 26 sty 2012, 19:46
Spójrz na to co piszesz. Postaw się teraz w sytuacji kogoś do kogo skierowałeś te słowa. Wyobraź sobie, że jesteś tą osobą. Co czujesz?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

Coś optymistycznego :)

Avatar użytkownika
przez Ciasny Wiesiek 26 sty 2012, 19:59
gusior, Zwykle czytam to co piszę i nie doszukałem się tu niczego czego miałbym się wstydzić. To źle, że ostrzegam kogoś przed nadmiernym optymizmem ?
jestem.fajna, jest na forum Od: wczoraj, 00:52 i napisała Posty: 3 Założyła konto poświęciła czas żeby poinformować wszystkich, że jest cudownie wyleczona jestem.fajna, :uklon: szacun, że ci się chciało.
Ale ja jestem realistą. Takich cudownych ozdrowień miałem już ok 10. Niestety, żadne na dłuższą metę. Dlatego OSTRZEGAM po raz kolejny bo każda porażka boli mocniej.

Sumując - chciałem się wypowiedzieć co o tym myślę i to zrobiłem.

Postaw się teraz w sytuacji kogoś do kogo skierowałeś te słowa


Słowa głównie kierowałem do ciebie.
Ale odpowiem tak. Gdybym był cudownie ozdrowiony, przeczytał to grzecznie podziękował i był czujny.
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
229
Dołączył(a)
19 sie 2011, 12:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do