miał ktoś tak?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

miał ktoś tak?

przez sony 27 sty 2012, 19:34
Niestety to "normalne" objawy nerwicy, najgorzej jest jak musimy przebywać z ludźmi,a oni patrzą dziwnie na nas i pytają dlaczego jesteśmy tacy nieobecni i dziwnie się zachowujemy .... Ja do tego mam problem z sexe'm, już pytałam lekarza ale do cholery tabletek na zmniejszenie libido nie istnieją :( ma ktoś jeszcze taki problem ?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 cze 2010, 19:38

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 27 sty 2012, 19:42
anonimowy po to mamy forum :) także nikt nas lepiej nie zrozumie niż my sami, musimy sobie jakoś pomoc

-- 27 sty 2012, 18:46 --

Sony : myślałem że z tym seksem to tylko ja tak mam nom stop bym uprawiał seks lub sie masturbował, też mnie to troche przeraza i nie wiem co z tym zrobic ale to dla mnie najprzyjemniejsze i znikaja problemy a przede wszystkim ten straszny bol glowy, jestes pewny ze to nerwica i to ma jakies powiazanie? psychiatra zajmuje sie nerwica? bo mnie leczyli na depresje, teraz na dwubiegunowke a objawy jakie byly takie sa nie wiem czy slusznei zarzywam te tabletki aby;/
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

przez Adam Kizam 27 sty 2012, 21:47
No właśnie. Dlaczego jesteście tacy nieobecni? To jest ta nerwica.Uczcie się na nowo zauważać otoczenie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 27 sty 2012, 21:49
W nerwicy sobie człowiek głupoty do głowy wbija i to same negatywne?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

przez sony 27 sty 2012, 22:21
Mateusz_1985: Jestem kobietą :) Mnie bardziej przeraża fakt, że we wszystkich publikacjach jest napisane, że i depresja i nerwica prowadzi do dużej niechęci do sexu i kontaktów z drugą osoba. Dobrze, że napisałeś, że też tak masz, już zaczęłam podejrzewać u siebie kolejną śmiertelna chorobę - seksoholizm... bo mam wrażenie że jak bym mogła to bym kogoś lub sama zabzykała się :((( A i tak niedługo zamkną mnie za ilość przejrzanej pornografii w necie. Ale najważniejsze jest to , że po ..., mija na trochę cholerny ból głowy ! Psycholog, neurolog, psychiatra - to podstawowi lekarze od zaburzeń psychicznych.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 cze 2010, 19:38

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 27 sty 2012, 22:24
sony,
Wszystko się zgadza, poza jednym. Psycholog nie jest lekarzem.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

miał ktoś tak?

przez sony 27 sty 2012, 22:31
Masz racje: psycholog nie jest lekarzem, ale jest osobą z odpowiednimi kwalifikacjami do udzielenia niezbędnej pomocy w zaburzeniach psychicznych i najczęściej współpracuje z psychiatrą. Psycholog - słucha, psychiatra - wypisuje recepty na prochy :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
14 cze 2010, 19:38

miał ktoś tak?

przez gusior 27 sty 2012, 22:54
według mnie dobry psychiatra potrafi dobrze zrobić to wszystko :)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 27 sty 2012, 22:58
Mad_Scientist? co się zgadza? gdzie połączyć dwubiegunówke i ciagla ochote na seks? góle glowy mijające przy orgazmie?
Sony to mnie zaskoczyłes... wiesz ze juz tez mysle ze jestem seksoholikiem.. ja juz nie wiemkim w ogle jestem tak sie pokrecilem
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

przez Adam Kizam 27 sty 2012, 23:35
Ludzie czy was porypało. Czy wy wiecie jak piszecie? Przeczytajcie sobie wasze wypowiedzi. Czy wy wiecie co piszecie? Wróćcie jeszcze raz do waszej pisowni . To jest ważne. zwracajcie uwagę jak piszecie i co piszecie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

miał ktoś tak?

przez gusior 27 sty 2012, 23:49
no i czytajcie dokładnie wypowiedzi innych ;P
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
24 sty 2012, 21:36
Lokalizacja
Dębica/Kraków

miał ktoś tak?

przez Mateusz_1985 27 sty 2012, 23:50
o co ci konkretnie chodzi?
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
11 sty 2012, 18:09

miał ktoś tak?

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 28 sty 2012, 00:01
Mateusz_1985, Nie odpowiadałem na Twój post, tylko na post sony.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

miał ktoś tak?

przez Adam Kizam 28 sty 2012, 15:03
O co chodzi z tym pisaniem i czytaniem jak dodał kolega. Nerwica jest wtedy, jak utożsamiasz się z umysłem któremu się trochę poprzestawiało.Te swoją uwagę musisz wyciągnąć z tego umysłu.Skupić ją chociażby na pisaniu i czytaniu.

-- 28 sty 2012, 21:22 --

Nasz umysł jest jak płyta nagrana z jakimś programem. Łapie wszystko z życia, ale nie wszystko zapisuje. To ty naciskasz enter swoją wiarą, swoim przekonaniem. Uznajesz coś za prawdę i pyk klawisz. Zapisane. I tak dalej. Zapisujesz różne dobre rzeczy, ale zapisujesz też śmieci. W dużej ilości przypadków te śmieci są nam wbijane przez tyłek. Środowisko nasze ma wbite do głowy Płaską ziemię. I to przekonanie przekazuje dalej, jak stawiasz opór to sru w dupę i chcąc nie chcąc wchodzi samo. Później ta płyta w twoim komputerze co ma pokazywać na monitorze? Nie będzie nic innego, jak tylko to co sobie zapisałeś. Ale jest dobra wiadomość. To tylko płyta. To tylko umysł. W przypadku nerwic umysł nagrał sobie różne lęki. Wyszukał sobie wroga i teraz z nim walczy. Wciąga cię do środka, podaje się za ciebie i w ten sposób masz to co masz. Te nasze demony, diabły najpierw nas na coś podpuszczają a potem oceniają –coś ty zrobił, to nie jest dobre dla ciebie. O przepraszam pomyłka . To nie jest dobre dla mnie. Co ja zrobiłem, jestem nienormalny, inni są zdrowi, nie robią tych głupstw. Wszystkie te filmy są podobne. Chcesz się odchudzić. Oto film. O ciasteczko, zjem sobie, albo nie, nie jednak zjem. Zjadłem. Co ja zrobiłem- zjadłem ciasteczko. To niedobrze-przytyję. Katolik w niedziele. Nie chce mi się iść do kościoła, ale nie muszę iść. Nie jednak nie pójdę i nie poszedł. Wieczorem. Co ja zrobiłem, nie byłem w kościele. Bóg mnie ukaże itd. Sex, jak nikogo nie gwałcisz, to co w tym złego. Ale twój uwarunkowany jakoś tam umysł powie co innego. Ja jestem chory, a żebyś to lepiej zapamiętał to dostaniesz jakąś porcję różnych uczuć, trochę myśli że inni są zdrowi i to jest twój dramat. Skąd wiesz że inni są lepsi? Nie wiesz i nie możesz wiedzieć. Wiesz tylko to co sobie pomyślisz, a więc to co wymyśli twój umysł. To jest ta cała choroba. Co teraz zrobić. Masz dwa wyjścia. Zmienić myślenie, albo pozbyć się tego myślenia. Zmieniasz myślenie bo czymś się zająłeś i głowa cię przestała boleć. Tak to działa bo ból jest w umyśle, nie w ciele. Sam nie tak dawno obserwowałem swój ból głowy. Fala bólu przychodziła, robiło mi się niedobrze i naraz otwierało się Morze Czerwone i głęboki oddech i rozluźnienie. Potem znów fala bólu i znowu rozluźnienie. I tak parę razy. Trwało to z piętnaście minut. Ból zniknął. Potem trochę poleżałem i poszedłem na obiad, a parę minut wcześniej myślałem że będę wymiotował. Zmiana myśli nie jest łatwa, przynajmniej tak było w moim przypadku. Druga opcja to pozbycie się tego całego syfu. I tu jest tylko jedna możliwość. Musisz się wyspowiadać, medytować. Spowiedź bez księdza. Musisz zanieść to wszystko co w tej chwili czujesz przed oblicze świadomości. To co ukryte będzie wychodziło z ciemności. Wszystko będzie wychodziło, wszystko co stłumiłeś od maleńkiego. Ty musisz stać się obserwatorem. Nie ważne co obserwujesz, swój umysł czy swoje otoczenie. Twoja nerwica to zakazany owoc który w tej chwili jesz. To twój sen. Siedzisz w umyśle i myślisz że nim jesteś. Szerzej na ten temat napisałem na www.kizam.blog.pl A teraz parę ciekawostek. Siądź sobie spokojnie i zadaj sobie pytanie. Ciekawe jaka pierwsza myśl przyjdzie mi do głowy? I czekaj na te myśl. Spróbuj z bólem głowy? Ciekawe czy boli mnie jeszcze głowa? I czekaj na ból. Następne. Połóż się wygodnie, włącz muzykę ulubioną, zamknij oczy i poddaj się wszystkiemu. Ściska cię w głowie ,oczy ci się zapadają, ściska gdzieś w ciele, brakuje ci oddechu. Stanąłeś przed pewną granicą, przed Morzem Czerwonym? Obserwuj to. Jak nie możesz to skup się na muzyce. Za chwile morze się otworzy, przekroczysz granicę. Jedna z bram do wolności już ci się otworzyła. Obserwuj dalej. Być może przyjdzie strach. To umysł się boi, to nie ty Ty jesteś obserwatorem. I tak dalej obserwuj umysł. Jak masz stracha albo nie masz co obserwować to słuchaj muzyki. Tylko nie usypiaj. Nie mam tu na myśli spania, tylko nie staj się myślami. Tyle na razie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do