Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez deepcry 15 sty 2012, 19:17
Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

Witajcie kochani. Niedawno pisałem w innym dziale, teraz jestem gotowy, żeby podzielić się z wami następującym doświadczeniem. Za bardzo nie wiem czy to odpowiedni dział, jeżeli nie to proszę o przeniesienie.

Otóż, mam 27 lat i moje życia wchodzi w nowy etap, niestety trochę późno, ale jak to mówią mądrzy ludzie "lepiej późno niż wcale".
Otóż nigdy w życiu nie pracowałem dłużej niż 5 miesięcy. Zawsze miałem ojca, który mnie utrzymywał. Od czasu do czasu pracowałem dla niego. Ale to nie była taka samodzielna praca.

A na co trwoniłem wolny czas? A to niespodzianka! Na granie! 12h dziennie przez ostatnie parę lat w jakże uzależniającą grę World of Warcraft. Przez to nie skończyłem nawet studiów, skończyłem na średnim-technicznym z informatyki, nie zrobiłem prawa jazdy. Czyli, po prostu przegrałem część swojego życia, siedząc na garnuszku rodziców.

Pewnie tkwił bym w tym stanie jeszcze dłużej gdyby nie pewien solidny kop. Mój ojciec zapadł na dosyć ciężką chorobę. Nie wiadomo jeszcze czy wszystko z nim będzie ok, całkiem możliwe, że tak ale...

W tym momencie mój świat który dotychczas znałem pękł. Musiałem podjąć zupełnie nowe działania na wiele frontów. Czyli w jednym momencie, muszę sobie poradzić z wieloma problemami. Jest to dla mnie coś nowego, miałem łatwe życie byłem szczęśliwy, chociaż to szczęście wcale mi się nie należało.

Otóż teraz muszę zaplanować jak sobie dalej poradzić (samemu w życiu), zwalczyć uzależnienie komputerowe, szok po końcu pewnego etapu w życiu itp.

Pojawia się tutaj bardzo silny lęk przed tym, że sobie nie poradzę. Objawia się to tym, że nawet minimalny uszczerbek na zdrowiu już mnie nie pokoi. Nawet ostatnia wizyta u dentysty, wiąże się z ciągłym myśleniem "o jezu a może mnie HIV tam zarazili". Po prostu tak bardzo chcę być przygotowany żeby samemu sobie poradzić w rzeczywistości. Nie wiem czego się spodziewać, którędy iść, jestem zagubiony.

Stres jest niesamowity: odchodzenie od uzależnienia komputerowego + martwienie się o ojca + lęk że sobie nie poradzę to wszystko tworzy następne lęki i problemy...
Po prostu mam w sobie takie nadmiary energii, chciałbym wszystko załatwić w jeden dzień, a tak się nie da.

Czy mogę was prosić o jakieś porady, o wsparcie słowne, o wdanie się w dyskusję? :)
Jeżeli chcielibyście się dowiedzieć czegoś więcej, to pytajcie.

Pozdrawiam z całego serca :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

Avatar użytkownika
przez socjopatia 17 sty 2012, 10:49
Ja pierwszy pobyt w szpitalu zaliczyłam 2msc temu,drugi 1,5 tyg. temu.
Mieszkam z chłopakiem od 5msc,wyprowadziłam się od ojca tyrana.
Przez moją chorobę rozstajemy się i muszę się wyprowadzić,znaleźć pracę.Nie wyobrażam sobie jak będę pracować i gdzie.Kiedy i jak studia?To jest dla mnie jakiś koszmar.Na razie mama mi pomoże,ale tylko na parę msc,co dalej??Nie wiem kompletnie gdzie mogę pracować ze swoją nerwicą.Nie pomogłam za wiele,ale wiesz,że nie tylko Ty masz ten problem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
162
Dołączył(a)
16 mar 2007, 21:02
Lokalizacja
Kraków

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez courtney 17 sty 2012, 22:03
trzeba to powiedzieć - łatwo nie będzie. nie dlatego , że dojdą obowiązki - jeśli się bardzo chce, można pogodzić mnóstwo rzeczy. będzie Ci ciężko bo prawdopodobnie nie umiesz żyć z ludźmi... wg mnie od tego powinieneś zacząć - kontakty. jeśli chodzi o uzależnienie od komputera to może jakaś terapia byłaby w stanie Ci pomóc?

lęki biorą się z tego, że nigdy nie brałeś za siebie odpowiedzialności. pozostaje tylko liczyć na to, że skacząc na głęboką wodę nauczysz się pływać.

trzymam kciuki za Ciebie i wierzę, że będzie dobrze. pamiętaj tylko, że z ludźmi jest znacznie łatwiej. ale nie wtedy gdy Cię wyręczają tylko gdy są obok.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sty 2012, 18:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez deepcry 14 lut 2012, 11:20
Dziękuję za odpowiedzi. O to chodzi jest to lęk przed nieznanym. Po prostu nigdy nie musiałem radzić sobie kompletnie sam. A jest pełno ludzi, którzy narzekają. Mówią, jaki to świat jest zły i jak sobie ciężko w nim poradzić. A tak naprawdę w świecie można sobie poradzić bardzo dobrze, trzeba tylko chcieć. Przykłady pokazują, że nawet ciężko niepełnosprawni ludzie bez renty, potrafią sobie świetnie radzić, nie posiadając nawet kwalifikacji. Tak więc, zdołowała mnie czarna strefa naszego narzekającego społeczeństwa. Muszę się koncentrować bardziej na serwisach przyjaznych i uciekać od nieszczęścia. Może to trochę samolubne, ale w tym momencie jest to dla mnie najlepsze wyjście. Chociaż bardzo chciał bym pomagać światu, muszę zacząć od siebie.

Na pewno przekonam się, że z odpowiednią postawą psychiczną, żyć jest dużo łatwiej niż wiele osób marudzi, że nie jest. Z resztą moi wszyscy znajomi i przyjaciele świetnie sobie radzą, czemu ja bym sobie miał nie poradzić? Tym bardziej, że jeden ma ostre nadciśnienie i kłopoty ze zdrowiem a pływa na statkach. A ja jestem w miarę zdrowy.

Jeszcze proszę o poradę w innym wątku...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez SPANISH 14 lut 2012, 18:39
Hej !
Ja też mam bardzo podobny problem do twojego.
Mam 24 lata, w żadnej firmie nie przepracowałam więcej niż 3 miesiące!
Studia trzykrotnie przerywane....

Jak mi ktoś powiedział:
Pomalutku, małymi kroczkami, nic na siłę, dasz sobie radę.
Jest tylu ludzi na świecie którzy mają rodzinę na utrzymaniu, samotne matki z chorobami (nawet z nerwicami)
i one dają sobie jakoś radę.
Ty też sobie dasz
Ja też sobie dam :)

Trzeba uwierzyć w siebie, to w końcu lekarstwo na nerwice i lęki :)
Powtarzaj sobie codziennie przed lusterkiem że jesteś mądry, zdolny i dasz sobie radę.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 lut 2012, 23:07

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez deepcry 14 lut 2012, 21:50
Masz absolutną rację. Najważniejsze jest zdrowe podejście psychiczne. Idź do przodu a w końcu gdzieś dojdziesz.
Nie ma co się załamywać, nawet kiedy będzie tysiąc porażek, to tysiąc pierwszy może być już sukces.
Jak to mówią, ludzie w depresji widzą problemy. Ludzie o zdrowej psychice widzą wyzwania życiowe :)

Jedni widzą 8% procentowe bezrobocie, inni widzą, że aż 60% (- dzieci i emeryci) mają pracę, nie mówiąc o tym ilu z tych 8% pracuje na czarno :P
Powiem tak, jest dobrze, jak chcesz to sobie poradzisz bez problemu.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez faraus 14 lut 2012, 22:14
Ja bym Ci poradził, żebyś nie starał się załatwić wszystkiego na raz, to będzie tworzyć tylko napięcia, staraj się robić małe kroki, podchodzić do spraw pojedynczo. Nie podchodź do rozwiązywania spraw z napięciem, wtedy rezultaty są tylko gorsze, działaj, pracuj solidnie, ale nie poddawaj się myślą typu: nie poradzę sobie, nie podołam itp., akceptuj je, pozwól, żeby sobie po prostu były, i staraj się je zmieniać myślami typu: że robię wszystko co jest w twojej mocy, owoce pracy pozostawiam Panu Bogu, a na pewno będzie dobrze. Akceptuj lęk, na pewno będzie się pojawiał, pozwól mu płynąć! Mimo pojawiającego się lęku, rób swoje, starając się ograniczać napięcia, przydałby się sport i codziennie jakiś wypoczynek.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2011, 15:48

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

Avatar użytkownika
przez tahela 14 lut 2012, 22:26
SPANISH
wiara w siebie nic nie da jak Cie lęk dopada taki ze jakby sciana przed Tobą i czegoś sie nie załatwi, ale przeciez leki nie zawsze sa takie duze, w moim regionie to bezrobocie dochodzi do 20% z pobliskimi powiatami i gminami a duzo ludzi wyjechało za granice jakby wrócili to pewnie by znowu do 30% skoczyło :P ,ale co tam :P
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez SPANISH 14 lut 2012, 22:28
faraus ma rację z tym sportem.
mi psychiatra powiedział że wysiłek fizyczny naturalnie rozładowuje lęki i napięcie.

gdzieś nawet ktoś napisał że wyleczył się z nerwicy bo zaczął regularnie ćwiczyć. nie wiem czy to prawda, ale warto spróbować
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 lut 2012, 23:07

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

Avatar użytkownika
przez tahela 14 lut 2012, 22:30
SPANISH,
mnie wysiłek fizyczny pomaga, odpeza złe , głupie myśli daje przyjemnosć endrorfiny się wytwarzaja podobno
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Lęk przed tym, że sobie nie poradzę - całkowita zmiana życia

przez deepcry 16 lut 2012, 00:33
Z ojcem na szczęście wszystko ok :) Choroba jest o wiele łagodniejsza niż wszyscy myśleli na początku i jest spora szansa na 100% wyzdrowienie.
Tym nie mniej, mam swoją nauczkę i teraz muszę ostro brać się do roboty.

Dzięki za wsparcie, mam nadzieję, że udzielicie więcej bardzo dobrych rad.
Sport i wypoczynek super sprawa. Te koszykówki ze znajomymi, bieganie.

Pozdrawiam
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 sty 2009, 19:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do