pozostalosc po nerwicy?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Następstwa Nerwicy

przez marcin89 01 mar 2006, 17:41
Tak sie zastanawiam ile może żyć człowiek z nerwicą i czy są groźne powikłania tej jakże dziwnej choroby jeśli można to tak nazwać.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2006, 23:11

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 01 mar 2006, 18:32
Ktoś, gdzieś, kiedyś na forum napisał ze ludzie z nerwicą dożywają 40-stki ...... Nie sadze aby to było prawdą, bo połowa ludzkości znikneła by nagle z tej planety......... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Mefisto 01 mar 2006, 18:42
Dłużej niż zwykły człowiek (zapewniam cie ) :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Minhoi 01 mar 2006, 19:26
HA, ludzie z nerwicą są niezniszczalni, to prawdziwi wojownicy życia.. twardziele... :D

pozdrawiam :lol:
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

Avatar użytkownika
przez Magda-27 01 mar 2006, 20:08
A ja gdzieś przeczytałam, że objawy nerwicy mijają koło 50 :D więc nie ma się czym martwić. Jak dożyjemy do 50 to potem będzie już tylko lepiej :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez reirei 01 mar 2006, 20:31
A ja słyszłem, że jak się idzie pójdzie do piekła to choruje się tam na nerwice :twisted: :twisted: :twisted:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

przez mana 01 mar 2006, 20:31
Moja potrwa jeszcze do tygodnia góra :D
Nie pozwole , aby mna rzadzila łajdaczka :lol: :lol: :lol:
Za mało optymizmu na tym forum, ludzie nie mozna sie wciaż nakręcac :D
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lut 2006, 16:02
Lokalizacja
dolny śląsk

pozostalosc po nerwicy?

przez wormie 08 wrz 2006, 17:45
czy mozna sie nabawic nadcisnienia po nerwicy ? no wiecie.. juz tak na stale...... ? (tego tematu nie bylo!)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 22:40
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

przez limba 09 wrz 2006, 07:16
Wiesz nie jestem pewna ale myślę,że nie.Ja w czasie nerwicy i depresji ciągle miałam niskie cisnienie.Lekarka chciała mi na to coś przepisać.Odmówiłam bo pijąc tabletki na podwyższenie za parę lat będę obniżać....Teraz widzę ,że będąc u schyłku choroby moje ciśnienie unormowało sie bez tabletek.Pewnie tak jest i z wysokim cisnieniem,ponieważ nie jest one związane z chorobą a przypadłością jaką jest nerwica
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez wormie 09 wrz 2006, 09:33
cale szczescie:)
mam taka nadzieje bo tu wcxzesniej ktos chyba na forum pisal ze ma nadcisnienie po nerwicy:/
ja zyje nadzieja ze jak teraz wiem co mi doleg a to jak wylecze nerwy - z cisnieniem bedzie automatycznie ok....
pozdrawiam:)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 22:40
Lokalizacja
Wodzisław Śląski

Niemożność uwierzenia,że jest się już zdrowym.

przez pawelcz 19 gru 2006, 16:12
chyba wyszedlem z tego koszmaru - przynajmniej na chwile obecna tak mi sie wydaje ale mam dziwne mysli w stylu - naprawde mi juz przeszlo, to sie juz skonczylo? Tez macie takie jazdy? Przeszlosc byla taka koszmarna ze trudno uwiezyc ze mozna z tego wyjsc i ze jst juz ok.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez Lusi 19 gru 2006, 16:16
Też tak mam. Myślę sobie: czy to jest 'normalność' czy może sobie znowu coś wkreciłam. Czasem to nawet myślę, że całe życie to jeden wielki wkręt.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
784
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 10:36
Lokalizacja
Gdańsk

przez pawelcz 19 gru 2006, 16:26
no wlasnie mysle podobnie do Ciebie :) no to chyba zdrowiejemy :D
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez blackwitch 19 gru 2006, 18:21
Hej, tez niedawno tak mi sie wydawało, miałam poare dobrych dni, a dzis znowu wtopa. Juz wczoraj wieczorem zaczelo sie chrzanic:( Chociarz z drugiej strony moze to jakis objaw powrotu do normalnosci. Niestety, nawet przez to pare dni musialam siebie w pewnym stopniu nakrecac ze wszystko ok. Momentami bylo to malo naturalne:( Pozdrawiam

[ Dodano: Wto Gru 19, 2006 5:21 pm ]
Chociaz zeby nie konczyc tak pesymistycznym akcentem to z drugiej strony wydaje mi sie ze nawet jsli jest to tzw "nakrecanie" to rzeczywiscie
dziala. Poza tym nawet nakrecanie jest poprawą:) Kiedys nie potrafilam nawet tego zrobic. Wiec moze to wlasnie krok do wolnosci. Trzymam za to mocno kciuki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do