Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 sty 2012, 23:45
fionka12 napisał(a):Zaczyna się od drżenia całego ciała( drgawki podobne jak z zimna)


Chyba pomyliłaś drgawki z dreszczami. Drgawki to są w epilepsji i przy deficycie dopaminy.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

przez fionka12 14 sty 2012, 15:45
Dziękuję za Twój post.
A czy możesz napisać co robiłaś w czasie tych ataków?I co najbardziej pomaga?Ja staram się przykryć ciepło i głęboko oddycham.Ale nigdy nie jest tak,że przejdzie od razu.Po prostu wydaje mi się,że swoje muszę"wytrząś" i wtedy przechodzi.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

Avatar użytkownika
przez jasaw 14 sty 2012, 17:03
fionka12, pamiętam takie zdarzenie ze szkoły średniej...wezwano pogotowie, bo właśnie mój atak wyglądał tak, jak opisałaś, zrobiono mi zastrzyk na uspokojenie i leżałam w gabinecie lekarskim dłuższy czas, okryta i zwinięta w kłębuszek...przykre wspomnienie :( .
Podobne sytuacje przydarzyły mi się 3 czy 4 razy w młodości. Teraz mam inne objawy.
Myślę, że dobrze byłoby porozmawiać o tym z lekarzem rodzinnym, który, być może, zleci Ci badanie, które wykluczą inne choroby i wtedy mozna będzie podejrzewać, że masz do czynienia z nerwicą.
Jeśli chciałabyś, na początek, nauczyć się sztuki odprężenia, odreagowywania stresów, polecam Ci kilka relaksacji, które, często powtarzane, naprawdę mogą wiele pomóc. Oczywiście uważam je wspomagające wyciszenie, zrozumienie siebie, swoich obaw i lęków. Na pewno nie zastapią fachowej porady lekarza.
Ale spróbować warto...mnie one bardzo pomagają.
Na początku trzeba popracować nad cierpliwością, by wysłuchać nagrania do końca...ale warto:

http://w810.wrzuta.pl/audio/12cY0Z8NaTK ... _jacobsona

http://hjdb.wrzuta.pl/audio/4X8G0SAMsQa ... -medytacja

http://www.djoles.pl/mp3/pobierz/474389 ... stres.html

Pozdrawiam serdecznie... :D :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

Avatar użytkownika
przez akademiaeft 14 sty 2012, 17:35
fionka12 napisał(a):Witam na forum!
Jestem tutaj nowa.Założyłam ten temat ponieważ szukam informacji na nurtujący mnie temat ale niestety nie mogę nic znaleźć.
Od pewnego czasu występują u mnie pewne objawy , można powiedzieć ataki.
Zaczyna się od drżenia całego ciała( drgawki podobne jak z zimna), mrowienie w kończynach górnych oraz wokół ust.Niekiedy występuje paraliż.Chcę coś powiedzieć ale usta mam tak zdrętwiałe,że wychodzi z tego bełkot.Ostatnio zesztywniała mi cała prawa ręka oraz prawa część twarzy.
Lekarz z pogotowia powiedział,że to nerwica i zaproponował podanie relanium.
Odmówiłam ponieważ nie czułam się zdenerwowana.
Później w przypadkowej rozmowie z psychologiem dowiedziałam się,że mogło to być odreagowanie sytuacji stresowych, które wystąpiły wcześniej i o których już zapomniałam.
I rzeczywiście po przeanalizowaniu sytuacji zauważyłam,że rzeczywiście te ataki występują po jakiś ciężkich przeżyciach .U mnie była to najpierw śmierć babci a potem wywłaszczenie domu w którym mieszkałam.
Mam tutaj pytanie?Czy powinnam się jakoś leczyć?Czy takie ataki mogą być niebezpieczne?Czy są objawem nerwicy wegetatywnej?
Bardzo dziękuję za wszelkie wskazówki.


Witaj,

Objawy o których piszesz rzeczywiście są pewną formą odreagowania sytuacji i stresu. To co się z Tobą dzieje to pozostałość po naturalnych reakcjach naszych organizmów, które reagowały w ten sposób na silne przeżycia. Tak samo jest w świecie dzikich zwierząt. Tylko tam są to pełne procesy i pełne uwolnienie stresu, napięcia i negatywnych emocji. My ludzie, ze względu na proces socjalizacji mamy albo tylko pozostałości tego systemu, który radzi sobie z negatywnnymi sytuacjami, albo nie mamy już w ogóle żadnych tego typu reakcji. Drgawki o których piszesz to reakcja zbawienna dla organizmu, w ten sposób organizm usuwa efekt stresu.

Tu masz materiał filmowy pokazujący jak to wygląda u dzikich zwierząt i od razu wytłumaczenie dlaczego tak się dzieje.
http://www.youtube.com/watch?v=gPep5jX9scY&cc=1

Polskie napisy jeśli się same nie pojawią, możesz włączyć klikając w przycisk CC na dole po prawej stronie odtwarzacza youtube.

A jeśli chcesz wiedzieć więcej o tym dlaczego tak się dzieje, skąd się biorą te drgawki to zapraszam do tematu tu na forum -
emocjonalna-joga-t33698.html
Europejska Akademia EFT i Emocjonalnej Jogi
Eliminowanie efektu Stresu i Traum
EFT/Health Coaching/Biodecoding of Illness
Rewolucyjne Rozwiązania w Terapii Nerwic, Depresji, Fobii, PTSD
Twórca Programu "Płatność za rezultaty"
http://www.stress-expert.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:06
Lokalizacja
Warszawa/Edynburg

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

przez fionka12 15 sty 2012, 14:14
jasaw, dzięki za załączone pliki. Na pewno skorzystam. Niektóre z tym medytacji znam: kiedyś słuchałam Ewy Foley i Louis Hay , korzystałam też z treningu autogennego w/g Schultza. Muszę po prostu do tego wrócić i robić to częściej.
akademiaeft, dzięki za film. Z dużym zaciekawieniem przeczytałam również inne Twoje posty na temat jogi emocjonalnej. Muszę przyznać,że dla mnie nawet zwykła hata joga z medytacja jest bardzo pomocna. Rozciąganie mięśni i rozluźnienie powodują uwolnienie nagromadzonego stresu. Ćwiczę jogę od ok 15 lat( z przerwami) i naprawdę bardzo mi pomaga.To o czym piszesz,że ciało zapamiętuje stresy i negatywne przeżycia i jakby je gromadzi , doświadczyłam na własnej skórze. Wiele razy w czasie jogi wypływają one na zewnątrz, nawet kiedy się tego nie spodziewam...Najczęściej w postaci płaczu i innych reakcji.Dlatego lubię ćwiczyć sama w domu ( a nie w grupie) bo wtedy mogę na prawdę się rozluźnić i pozwolić aby to co niepotrzebne odeszło...Ale również kilka razy nastąpiło u mnie takie odreagowanie w czasie masażu.Miałam wtedy mrowienie wokół ust a potem cała się trzęsłam. Dlatego wiem,że ciało zapamiętuje wszystko , nawet jeśli my nie jesteśmy tego świadomi...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
07 sty 2012, 20:14

Drgawki, częściowy paraliż , mrowienie kończyn

przez Adam Kizam 15 sty 2012, 19:11
Opiszę wam moje drgania ciała. Parę lat temu obudziłem się w nocy. Zacząłem wymyślać jakieś niestworzone historie ,które jak mi się wtedy wydawało wywoływały we mnie strach.Przychodziła fala strachu ,ciało się napinało i następowała eksplozja.Ogromne rzucanie ciała.Ręce kręciły mi się jak śmigła od samolotu,głowa odbijała mi się na boki,nogi wyskakiwały mi w górę.Ta eksplozja trwała parę minut. kończyła się na nogach.Wyglądało to tak ,jakby to wszystko wychodziło przez nogi.Potem było głębokie zachłyśnięcie się powietrzem i rozluźnienie. Cały czas obserwowałem ten mój film i cały czas był strach. Jedna eksplozja się kończyła ,ciało zaczynało się napinać i następowała następna i znowu rozluźnienie.A potem usypiałem nie wiadomo kiedy.Tak trwało trzy dni po kolei. Później przez dwa tygodnie byłem jak nowo narodzony.Sam wtedy nie wiedziałem co to było,więc starałem się takich sytuacji unikać.Ale później wróciłem do tego.Jak czułem spięcie, kładłem się, zamykałem oczy i wymyślałem film o strachu.zaczynało się moje ciało napinać i wybuchało.Potrzęsło mnie z godzinę, i wstawałem trochę zmęczony,ale zmęczenie zaraz przechodziło i byłem jak młody Bóg Po zakończeniu każdej eksplozji następowało głębokie zaczerpnięcie powietrza .i głębokie rozluźnienie.W mostku mi strzelało ,w kiszkach bulgotało.Początkowo duże napięcia ciała czułem często,więc trzęsienia też było dużo.Potem coraz mniej i łagodniejsze.Ten film który jak mi się wydawało wymyślałem, i z początku przestałem to robić , bo mój wspaniały umysł powiedział mi - co za głupota wymyślać takie bzdury, to tak naprawdę nie ja wymyślałem, to było dzieło mojego chorego umysłu. On to wszystko wymyślał, a ja to obserwowałem.Intuicyjnie stałem się obserwatorem własnego umysłu. Nie byłem już chorobą, byłem obok choroby i to powodowało rozluźnienie.Teraz tez tak często jak możliwe to jest, kładę się, zamykam oczy i obserwuję emocje,włączam też muzykę.Muzyka jest po to,że jak mam problem z emocją, albo umysł zaczyna robić mnie w konia,przeskakuję swoją uwagą na muzykę .skupiam się na słuchaniu muzyki a emocja pryska.Czasami przychodzą emocje które przypominają napięcia ciała.takie uczucie duszenia, bólu i obserwując to do końca też następuje taki wybuch, a później znowu zachłyśnięcie się powietrzem i rozluźnienie.I. tak robię już od paru lat.Obserwowałem też ból głowy i wiele różnych emocji.Umierałem prawie za każdym razem,oczywiście w cudzysłowiu, takie były tylko moje myśli .Ale żyje nadal i jestem coraz bardziej wolny.macie jakieś pytani .Śmiało pytajcie.

-- 15 sty 2012, 18:15 --

zapraszam. www.Kizam.blog.pl
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 sty 2012, 11:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do