Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Avatar użytkownika
przez zdenerwowana1113 02 sty 2012, 22:23
Cześć wszystkim, spróbuje króto napisac o moim problemie, mam nadzieje ze mi sie to uda..
Chorowalam jakies 2 lata na depresje oraz nerwicę, miałam te wszystkie objawy, dusznosci, omdlenia, kolatanie serca, pocenie, bezsennosc itd... leczyłam sie u psychiatry, psychologa, brałam leki itp, po 2 latach jak ręką odjął, postanowiłam przerwac leczenie. Minelo okolo 7 miesiecy kiedy nie biore lekow. Ciezko bylo przerwac balam sie objawow odstawiennych a jednak wszystko przebieglo bezobjawowo :) Niestety od paru tygodni zauwazylam niesamowitty niepokoj.. ale tylko wtedy gdy jestem poza domem. Kiedy chorowalam na nerwice bałam sie doslownie wszystkiego i wszedzie, teraz to jest jedynie poza domem :( zazwyczaj dzieje sie to w pracy lub w metrze. Nie wiem czemu bo prace mam na prawde fajna i bardzo ja lubie dlatego tym bardziej tego nie rozumiem, w metrze mam czasem takie akcje ze mysle ze nie dojade do domu, jade 35 min i czasem mam wrazenie ze padne i nikt mi nie pomoze :( Momentalnie robi mi sie baaardzo zimno, zaczynam cala sie trzasc, scisk zębow, czasami ciemno przed oczami, nie mam sily nawet ruszyc reka czy noga bo doslownie to mnie paralizuje, w myslach sobie powtarzam "dam rade, dam rade, jeszcze tylko 20 min jazdy.. 15 min.. 10 min". Wchodze do domu i momentalna ulga, wszystko mija i to takie dziwne bo mieszkam sama i jakby mialo mi sie cos stac to wlasnie w domu nie otrzymalabym pomocy :( tam w tlumie na pewno by mi ktos przeciez pomogl... Nie wiem co robic, do pracy musze przeciez chodzic... Mialam teraz urlop tydzien i dzis juz nie spalam cala noc bo wiedzialam ze musze do pracy jakos dojechac. Musialam sie zwolnic juz o 12 bo nie dosc ze zmeczona to do tego cala spieta, znow napad zimna i cala sie trzeslam, napiete miesnie.. Weszlam do domu i wszystko minelo... To zdaza mi sie 2 czasem 3 razy w tygodniu. Czy to jest objaw powrotu nerwicy? Ma ktoś może podobny problem? Lekarz mi kiedy mówił o nerwicy społecznej, może cos w tym jest...?
Posty
4
Dołączył(a)
02 sty 2012, 21:41

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Avatar użytkownika
przez akademiaeft 03 sty 2012, 02:22
zdenerwowana1113,

Przede wszystkim piszesz, że po dwóch latach brania leków jak ręką odjął. Leki hamowały reakcje lękowe i blokowały wydostawanie się emocji na zewnątrz. Kiedy ich działanie się skończyło Twój organizm ponownie musi "jakoś" wyrzucać to wszystko, reagować na konflikty wewnętrzne, emocje, itd.

Reakcje i objawy o których piszesz są jak najbardziej efektem nerwicy. Nie masz jak to napisałaś powrotu do nerwicy ponieważ po mimo brania leków te wszystkie lęki, niepokoje, konflikty, emocje były nadal w Tobie, tylko że stłumione.

Ogromnym błędem popełnianym przez ludzi z nerwicami jest lęk przed objawami, który jeszcze bardziej nakręca całą sytuację lękową. Oczywiście ciężko unikać tego błędu, ponieważ objawy są potworne. Musisz zdać sobie jednak sprawę, że to co odczuwasz to strategia Twojego organizmu, strategia radzenia sobie z konfliktami emocjonalnymi. Objawy to emocje wyrzucane pod postacią somatyczną. Samo uzmysłowienie sobie tego jest niezwykle pomocne. Pytanie jednak brzmi - co to za konflikty kryją się w Tobie, że Twój organizm musi się uciekać do tak "drastycznych" strategii radzenia sobie. Najwyższy czas odpowiedzieć sobie na to pytanie, poszukać odpowiedzi. Do tego czasu świadomość, że jest to naturalny proces, powinna pomóc Ci w jakimś stopniu zapanować nad tymi reakcjami. Nie hamuj tych reakcji bo walka z nimi pogorszy sprawę. Ludzie walczą z nerwicami - jak jednak można walczyć z nerwicą gdy jest ona właśnie efektem walki z samym sobą?
Europejska Akademia EFT i Emocjonalnej Jogi
Eliminowanie efektu Stresu i Traum
EFT/Health Coaching/Biodecoding of Illness
Rewolucyjne Rozwiązania w Terapii Nerwic, Depresji, Fobii, PTSD
Twórca Programu "Płatność za rezultaty"
http://www.stress-expert.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:06
Lokalizacja
Warszawa/Edynburg

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 03 sty 2012, 02:39
zdenerwowana1113, Swoje trudności leczyłaś farmakoterapią, jak widać z miernym skutkiem.
Powinnaś włączyć wtedy psychoterapię. A właściwie to psychiatra powinien Ci zaoferować ją.
Idź do psychiatry, poproś go o skierowanie na nią.
Jeśli nie przepracujesz swoich trudności na terapii, ciężko będzie Ci w przyszłości.
Problemy i trudności, z którymi się borykasz będą się tylko nawarstwiać.

fobia społeczna to dość poważna trudność, ale terapia tu powinna pomóc.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Avatar użytkownika
przez zdenerwowana1113 06 sty 2012, 15:36
Dziekuje Wam za odpowiedz :) Pozdrawiam i milego dnia zycze.
Posty
4
Dołączył(a)
02 sty 2012, 21:41

Bezpieczna? Tak! ale tylko w domu...

Avatar użytkownika
przez fredi106 06 sty 2012, 21:09
Witaj.
Nie będę tutaj świecić solidną wiedzą , mogę tylko powiedzieć nie martw się i walcz z tym skoro już raz dałaś radę to znasz kierunek drogi!
Ja nie jestem jeszcze na tym etapie.
Powodzenia!
Maciek 32l.
Diagnoza: F 41.0, F 61

A gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie warto,
z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 sty 2012, 20:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 35 gości

Przeskocz do