Ataki paniki po lekach

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki paniki po lekach

przez egon z poczty 27 gru 2011, 20:05
I przez to 10 lat chu...strzelił. Z takim nastawieniem masz duże szanse na następne 10 lat . Po grzyba leki bierzesz jak są takie beeee
Nie ma tutaj żadnej kwestii że jesteśmy winni sami pozwalając terapeutom by mieszkali miedzy nami.
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
28 lis 2011, 20:00

Ataki paniki po lekach

przez to-Nie-zomo 27 gru 2011, 20:44
egon, wybacz, ale nie będę z tobą polemizować...
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 12:04

Ataki paniki po lekach

przez mkl 31 gru 2011, 06:31
egon z poczty

również i ja pozwolę wtrącić swoje 3 grosze do tej dyskusji, bo jest naprawdę niespotykanie merytoryczna. Niech poświadczy moim słowom chociażby fakt, że to dopiero mój czwarty post na forum, a jestem tu zarejestrowany od blisko 3 lat i czytam je dość regularnie.

Większość osób tu piszących jest przeciwna Twojej teorii, wynika to według mnie z prozaicznej przyczyny - większość osób nie cierpi na depresję/nerwice z powodu zaburzeń endogennych nie zdając sobie sprawy o tym małym procencie osób, które z tym problemem borykają się już od wczesnych lat dzieciństwa.

Czytając Twoje posty stwierdzam, że w trakcie zmagań z chorobą doszliśmy do identycznych wniosków, z tą jedyną różnicą, że u Ciebie temat epilepsji i EEG pojawił się na końcu, po serii nieudanych prób leczenia metodami psychoterapii. U mnie z kolei temat epi przewijał sie od samego początku, jednak dużo czasu musiało minąć abym doszedł do prawdy. Zdiagnozowano u mnie odmianę Padaczki w wieku 11 lat, na podstawie skrajnie złych wyników badania EEG. Przypisano lek o nazwie Tegretol. po 4/5 latach odstawiłem lek ponieważ wyniki EEG były idealne, czułem się dobrze i nie przejawiałem żadnych przejawów zaburzeń nerwicowych czy osobowości. Dodam, ze na tym etapie jako 17 latek nie byłem w ogole świadomy tego na co tak naprawdę choruje, zresztą w tamtym okresie nie postrzegałem siebie w ogóle jako osobę chorą. Od czasu odstawienia leków, rozpoczęła sie równia pochyła która trwa do dzisiaj, czyli już niemal 10 lat.

Wrociły objawy problemów z osobowością, na tle powyższego rozwinęła się nerwica lękowa
Mimo narastajacego problemu, byłem przeciwny powrotu do Tegretolu bądz innego leku, ponieważ nigdy tak naprawdę nie miałem jakichkolwiek objawów Epilepsji. To uśpiło moją czujność i spowodowało że przez wiele lat bagatelizowałem ten problem. Uważałem lekarzy za idiotów, byłem przekonany do tego że moje EPI to nic innego jak wynik lenistwa / niewiedzy lekarza który w taki własnie sposob postanowił to zakwalifikować. Niestety nigdy żaden lekarz nie podjął się nawet próby wyjaśnienia, skąd taki werdykt. "po prostu ma pan padaczkę bezobjawową" to słowa które najczęściej słyszałem :)


Mam obecnie 27 lat i w życiu myślę, że radze sobie całkiem nieźle. Nerwica bardzo rozwinęła mnie od strony duchowej, jestem świadomy tego że odczuwam nieco inaczej i dostrzegam więcej niż przeciętny człowiek, co udało mi sie przekuć na plus i wykorzystać nie raz w codziennym życiu. Zaglądając w głąb siebie udało mi się rozwiązać wewnętrzne konflikty i to co bylo źródlem moich lęków.
Mimo to, mój stan psychofizyczny wciąż się pogarsza, jest z roku na rok coraz gorzej. Nigdy nie chodziłem na psychoterapię, sądzę, że najlepszym psychoterapeutą dla mnie, jest moje wewnetrzne ja.

Uważam, że jak w przypadku każdej choroby, leczenie należy rozpocząć od źródła i tutaj dochodzimy do sedna sprawy - zakłócenia neuroprzekaźników, przez co osoba chora tak naprawdę nigdy nie wyzdrowieje, nawet jeśli poukłada sobie życie najlepiej jak potrafi ( przy pomocy psychoterapii lub nie, która w tym przypadku stanowi czynnik sprzyjający a nie determinujący na naszej drodze ku zdrowiu).

W opisanym przypadku zastosowanie leczenia farmaklogicznego jest wręcz niezbędne, natomiast nie ulega watpliwości, ze racje ma również Shiroi pisząc o ułomnościach i bezsensowności przyjmowania leków, w sytuacji gdy u danej osoby choroba została ewidentnie "nabyta" w skutek konkretnych zdarzeń życiowych.
mkl
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
08 mar 2009, 07:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki paniki po lekach

przez nextMatii 31 gru 2011, 09:13
Egon uwazasz ze twoje wenetrzne ja jest na tyle zdrowe,by mogło byc dla Ciebie psychoterapeutą????
nextMatii
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do