"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

przez nazwaużytkownika 19 gru 2011, 15:14
W pracy miewam ochotę z rozbiegu uderzyć głową w którąś ścianę, bo natłok bredni uniemożliwia nawet rytmiczne oddychanie, każąc układać jakieś kombinacje z prędkości i strumienia oddechu. O innych aspektach nawet nie wspomnę. Nikogo nie obchodzi, że mam wrażenie, że głowa mi się zagotowała i paruje, a podświadomie czuję układ nerwowy co do centymetra.

Oczywiście gdybym zbladł albo poczerwieniał, albo cokolwiek, rzuciłoby się paredziesiąt kolegów do pomocy, ale wszystko jest w środku mojej głowy.


Zauważyłem, że moje "geometryczne" ruchy i dziwne drżenie głowy, choć świadome, ale przymusowe, zostało przez pare ludzi zrozumiane. Zauważyłem milczącą wyrozumiałość. Reszta jak to na prostactwo przystało, woli robić debilskie żarty w stylu że jestem na dragach.

Ale miałbym jednych i drugich gdzieś, w sumie nawet tak traktuję czy kogoś śmieszy , czy może zastanawia. PROBLEM JEST TAKI, ŻE KTÓREGOŚ DNIA MOJE NATRĘCTWA DOWALIŁY MOJEMU MÓZGOWI TAK BARDZO, że nawet dotrzeć do pracy bez wykonywania rytuałów niestety eni potrafiłem. A nawet gdy dochodziłem do siebie, znowu atakowały mnie kolejne gówna.

Zastanawiam się jak wytłumaczyć teraz kierownikom. Dla nich pięć minut spóźnienia jest godne stosu albo krzesła elektrycznego, zaś fakt nieobecności w pracy bez L4...


Szukam porady z Waszej strony. CO można zrobić? Na pewno więcej osób miało takie sytucje.
Posty
12
Dołączył(a)
17 paź 2011, 18:01

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez anka00 19 gru 2011, 15:31
No niestety mało kogo obchodzi w pracy to ze ktos ma nerwice czy depresje. W sumie sie nie dziwie. Jesli nie jestes w stanie isc do pracy to zwyczajnie dzwonisz mówisz ze zle sie czujesz i prosisz o dzien urlopu albo idziesz do lekarza i bierzesz zwolnienie lekarskie. Niestety innej opcji nie ma. Rozumiem co czujesz bo ja jestem w podobnej sytuacji, ale praca to nie przedszkole. Nie mozna tak po prostu sobie nieprzyjsc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 19 gru 2011, 15:37
Na przyszlosc bieerzesz NZ bez zadnego tlumaczenia sie (masz prawo do 3 w roku) i po sprawie. Ale to zawczasu dzwonisz a nie po fakcie.
Aha. I idziesz do lekarza po L-4 wystawione ze wsteczna data.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

przez nazwaużytkownika 19 gru 2011, 15:50
Przecież U Z nie wymaga zadnych zwolnień .

Mając zwolnienie w ogóle nie potrzeba pracodawcy informować o nieobecności.

Ja w sobote czy nd nie bardzo miałem jak pójść do lekarza, psychologowie i psychiatrzy mają wypełnione grafiki na parenaście dni a do zwykłego dopiero na jutro mnie wpisali. Jest w ogóle możliwe takie coś jak zwolnienie z wsteczną datą ? I czy jest możliwe żeby lekarza od gorączki i katarku w nosku przekonać do tego, że nie miało się sił iść do pracy, zwłaszcza przy wizycie dopiero po kilku dniach, nawet nie będąc ewidencjonowany jako nerwicoweic ?
Posty
12
Dołączył(a)
17 paź 2011, 18:01

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 19 gru 2011, 16:00
Z reguly zgadzaja sie wypisac ze wsteczna data jak podasz odpowiednie uzasadnienie takze musisz troche podkolorowac. A na przyszlosc, jak mowilem, rano przed praca dzwonisz i mowisz ze bierzesz NZ.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez kajetanone 19 gru 2011, 16:47
Też często dezerterowałem z pracy w ciągu 2 lat też miałem wokół siebie niewyrozumiałem prostactwo co to mnie miało za ćpuna czy coś. Jedyna rada to wytłumaczyć i poprosić o urlop jesli masz lub jesli nie ma zbyt wielu dni zwłoki to pójśc do lekarza i wykatować to chorobowe za ten dzień ja tak czasem robiłem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 16:01

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 gru 2011, 19:30
nazwaużytkownika napisał(a):Przecież U Z nie wymaga zadnych zwolnień .

Mając zwolnienie w ogóle nie potrzeba pracodawcy informować o nieobecności.

Ja w sobote czy nd nie bardzo miałem jak pójść do lekarza, psychologowie i psychiatrzy mają wypełnione grafiki na parenaście dni a do zwykłego dopiero na jutro mnie wpisali. Jest w ogóle możliwe takie coś jak zwolnienie z wsteczną datą ? I czy jest możliwe żeby lekarza od gorączki i katarku w nosku przekonać do tego, że nie miało się sił iść do pracy, zwłaszcza przy wizycie dopiero po kilku dniach, nawet nie będąc ewidencjonowany jako nerwicoweic ?

Mi zwolnienia wypisuje lekarz rodzinny. Przecież oni wiedzą, że wszelkie objawy nerwicowe/depresyjne to też objawy chorobowe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

"Nieusprawiedliwiona nieobecność w miejscu pracy"

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 19 gru 2011, 19:42
nazwaużytkownika, jesli Twoja nieobecnosc w pracy trwala nie dluzej niz 3 dni ,teoretycznie mozesz starac siè o tzw "wsteczne" chorobowe.Teoretycznie,bo w praktyce roznie to bywa.Napisz konkretnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do