Boje się żyć z ta piekielna chorobą

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Boje się żyć z ta piekielna chorobą

Avatar użytkownika
przez smutna30-stka 25 lis 2011, 19:22
Cześć
Jestem chora na nerwice a dokładnie mam zaburzenia obsesyjno -kompulsywne.Które pojawiły sie pierwszy raz jakos 9 lat temu.Miałam wtedy pierwszy raz wyobrażenia że zabijam kogoś i właśnie wtedy zaczełam mieć lęki ,odchodziłam od zmyśłów czułam sie jak pijana i 100 razy głubsza niz jestem.Wtedy te myśli raz pojawia,ły się raz nie ,ale dawałam rady bez tabletek .Ale nerwica sunie sie za mna od tamtej pory i jest coraz silniejsza tak jakgdyby potwór ktorego mam wewnątrz dorastał i stawał sie coraz bardziej grozny.Teraz jestem za granicą ,mam szane wreszcie na normalne życie bo mam chlopaka z którym mogłabym budowac sobie przyszłość.Kiedyś byłam samotna i bardzo nieszczęśliwa ,paliłam mnóstwo papierosów ,męczyłam sie w domu nawet nie miałam dokąd iść do kogo nie umiem zawierać przyjazni.A teraz wydawało by sie juz jest dobrze ,ale właśnie teraz kiedy mam szanse budować swój lepszy świat bo mam chlopaka nie jestem sama...nerwica mnie zaatakowała z dwukrotna siła na tyle że nie moge pracować .W poprzedniej pracy myslałam że zabije kogos tam ,szef mnie wyczuł że jestem mało kontaktowa i mnie wywalił.I teraz siedze na zasiłku które nie trwa wiecznie ,ledwo wiążemy koniec z końcem.Biore leki które mi troche pomsagaja na fizyczne objawy ,chodze na psychoterapie ,ale ciągle czuje strach że nie poradze sobie że jestem słaba że nerwica mną zawładneła i te koszmarne myśli o krzywdzeniu innych:-(
"...Chce być aniołem ,umierając śniła rozłożyła skrzydła ,oczy otworzyła .Lecz zobaczyc Boga nie było jej dane rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane ..."ŁZY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lis 2011, 19:05

Boje się żyć z ta piekielna chorobą

przez rower 25 lis 2011, 20:00
Teraz jestem za granicą


A gdzie?
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 20:39

Boje się żyć z ta piekielna chorobą

przez wmawiajacy 25 lis 2011, 21:13
Witaj, walcz z nia z calych sił, bardzo dobrze wiemy jak ciezko z nia zyc, kazdy dzien to meczarnia, ja mam nerwice lekową i walcze z nia juz od 4 lat. bardzo dobrze ze chodzisz na psychoterapie, nie daj sie jej, malymi krokami z nia wygrasz. najwarzniejsze to sie jej nie poddac.Tez ciagle nachodzia mnie mysli ze nie dam rady...ale jakos damy rade. Pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lis 2011, 13:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Boje się żyć z ta piekielna chorobą

Avatar użytkownika
przez smutna30-stka 26 lis 2011, 23:58
Dziekuje za wpis -wmawiający- i słowa otuchy .Każdego dnia wstaje i upadam ,odkąd nie pracuje zawodowo jest mi łatwiej przezwyciężać strach bo jak pracowałam to miałam potężny strach i wstyd przed ludzmi.No ale teraz powoli musze zabierać sie za szukanie pracy od nowa i boje sie tego jak diabła bo nie wiem co na to nerwica jak zareaguje .A wy jak pracujecie z natrętnymi myslami ,ktore karza wam krzywdzic inne osoby? :zonk: Ja czasami musiałam brać tabletke uspokajającą Oxazepam (silnie uzależnijącą kiedy się ją często bierze)i ona mi pomagała ,ale to nie jest rozwiązanie bo jak sie uzależnie to tylko kolejne bagno :why: .Pozdrawiam i dużo zdrowia psychicznego życzę .
"...Chce być aniołem ,umierając śniła rozłożyła skrzydła ,oczy otworzyła .Lecz zobaczyc Boga nie było jej dane rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane ..."ŁZY
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lis 2011, 19:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do