czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Avatar użytkownika
przez Thazek 22 lis 2011, 06:34
człowiek nerwica, Napisałem podobnie wcześniej ;)
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2011, 10:40
linka napisał(a):Mam to szczęście, że jak doxy wyselekcjonowałam przyjaciół tak,że mogę im powiedzieć wszystko .... ale oczywiście spotkałam się z kompletnym brakiem zrozumienia, tylko czy z powodu ograniczenia innych ludzi ja mam czuć wstyd? To oni powinni się wstydzić że nie potrafią się otworzyć....

Ja podchodze podobnie do sprawy i tyle.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Avatar użytkownika
przez kop 25 lis 2011, 00:13
Zanim na dobre zachorowałem miałem swój autoideał, do którego dążyłem, wszystko co mnie spotykało było dla mnie wyzwaniem, zawsze chciałem być twardy, nic miało mnie nie ruszać, nie płakałem, w końcu nawet nie potrafiłem. Zawsze chciałem być takim super chłopakiem, a w końcu super facetem. Gdy mnie dopadło moje wyobrażenia o sobie musiały się zmienić, nie potrafiłem zrozumieć jak mogę sobie wmawiać, że jestem chory, jak mogę nie panować nad myślami, jak w ogóle mogę się bać? Miałem wyrzuty do samego siebie "jak mogę być taki słaby?".
Wszystko zaczęło się zmieniać, z optymisty stałem się totalnym pesymistą, wcześniej starałem się nic nie czuć, teraz oprócz lęku naprawdę nic nie czułem. Wstydziłem się przed samym sobą, przed innymi również, ale tak się zatraciłem, tak się przeraziłem, że nie mogłem wytrzymać nie szukając pomocy. Sam sobie nie wierzyłem w moje wytłumaczenia dziwnych objawów. To, że nic mi nie jest musiałem usłyszeć od drugiej osoby i to osoby, do której miałbym zaufanie. W końcu zacząłem się otwierać, najpierw anonimowo, później do bliskich. Niestety nie znalazłem zrozumienia, nie mogłem go przecież znaleźć, bo każdy jest inny. Ale ja szukałem dalej znajomi, nieco przypadkowi ludzie, dziś wiem, że to był błąd.
Traktuję to jako coś czego się nie wstydzę, ale nie warto mówić komuś o zaburzeniach, skoro tego nie zrozumie, gorzej, uzna nas za świrów lub po prostu, będzie patrzył na nas przez pryzmat choroby, stereotypowo...

Dzięki
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Avatar użytkownika
przez jasaw 25 lis 2011, 00:24
kop, moim zdaniem, przede wszystkim, stawiasz sobie za wysoko poprzeczkę. Jesteś zbyt krytyczny wobec siebie, a przecież każdy człowiek ma prawo do błędów, słabości, chwil załamania.

Najbardziej destruktywnymi wzorcami zakorzenionymi w psychice są: żywienie urazy, autokrytycyzm i poczucie winy, to cytat, który warto przemyśleć, zastanowić się, jaki/jaka jestem, wobec siebie, wobec innych, wobec życia...
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 27 lis 2011, 21:42
poczucie winy i uraza do bliskich faktycznie spowalnia proces zdrowienia...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy nadal sie wstydzicie ze macie nerwicę?

przez Stylow 28 lis 2011, 01:12
A co jeżeli się nie wie? Kiedy zastanawiam się czy empatia to moje drugie imię, a może jednak egocentryzm. Kiedy nie wiem co myślec,kiedy okazuje się, że nic nigdy nie było takie jak trzeba? Że choroba się nie zaczęła a była od zawsze? Jak żyć, kiedy nie zna się zdrowego życia, po co zdrowiec kiedy choroba jest moim życiem?...
Stylow
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do