z czego rezygnujecie?????

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez sanjanka 15 sty 2010, 18:56
Tak jak pisałam ja tam na czacie bylam codziennie od 6 rano do 2 w nocy z przerwami oczywiscie an obowiazki rodzinne.Znam tych ludzi chyba lepiej od siebie czasami.Siedziały tam cale rodziny maz i zona na dwa kompy.Własnie dzieki tym ludziom udało mi sie zdobyc zawod fryzjera bo u nich troche pomieszkiwałam raz u jednych raz u drugich.Moze ja miałam farta poprostu.Ale do tej pory gadam prawie codziennie z nie którymi na gg juz prawie 4 lata
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Donkey 15 sty 2010, 19:18
Sanjanka- tyle le osób tyle opinii.
Ja wystatrczajaco sie nasluchalam o przypadkach zboczeńców w necie więc mam mega dystans..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: z czego rezygnujecie?????

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 21:23
Donkey napisał(a):Ja jakoś nie dałabym rady poznać się z kimś poznanym w necie..
Miałabym stracha.. A poza tym moja nieśmiałość chyba by mnie zjadła podczas spotkania!


Przez forum poznałam mojego Misia, już prawie 3 lata razem :smile: Miłość mojego życia!
Napisałam do niego pw, potem jedna rozmowa na gg 30minut, zaprosił mnie na piwo, 10h póżniej już siedziliśmy wpatrzeni w siebie, a po 15h od pierwszej rozmowy już były przytulanki, na nastepny dzień pocałunki, a po 3dniach bycie razem :mrgreen: Do dziś.

Spojrzeliśmy na siebie i wiedzieliśmy - tak, to jest TO!
Miłość od pierwszego spojrzenia.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Kn24 15 sty 2010, 22:30
magdalenabmw fajnie nawet się nie spodziewałam że takie historie się zdarzają tylko życzyć oby tak dalej :):)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Re: z czego rezygnujecie?????

przez magdalenabmw 15 sty 2010, 22:33
Zdarzają się , nie dziękuję ale mamy zamiar sie zaręczyć na dniach i sie chajtnąć za pół roku/rok :smile: A mój przeszły szwagier poznał babkę na czacie i są już razem też prawie 3 lata i są małżeństwem od pół roku :mrgreen:
magdalenabmw
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 sty 2010, 13:15
Tylko pogratulować :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: z czego rezygnujecie?????

przez arturk 17 sty 2010, 15:15
Też tak miałem kiedys, ale już przeszło. Dentysta to była dla mnie panika, kazdy egzamin panika, u fryzjera sie dusiłem. Wiecie co? Nigdy sie nie poddalem, nigdy! W tamtym roku wyleczyłem sobie 8 nadpsutych zębów, bo nie byłem u dentysty 15 lat! Skończyłem studia, choć byłem już na samym dnie, nie chodzilem na zajęcia, miałem mnóstwo poprawek - teraz jestem mgr inż :) Nie poddawajcie się, nerwica jest do wyleczenia, ale musicie przede wszystkim pracować i nie poddawac się! Nie siedziec na tyłkach, bo tym sie ona karmi, bezczynnością, stosowac diete, zmienić swój tryb życia, ale nie na tryb użalania się nad sobą, na to potrzeba czasu, ja walczyłem i w zasadzie wciąz walcze ale to juz jest ostatnia runda ;)
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 sty 2010, 16:43
Co znaczą Twoje słowa że to ostatnia runda..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: z czego rezygnujecie?????

przez arturk 17 sty 2010, 19:05
...ostatnia runda walki z przeciwnikiem, prowadze na punkty, a on chwieje się na nogach i wkrótce nastąpi knockout! :D Odniosę wielkie zwycięstwo i jestem tego pewien! Żeby to osiągnąc potrzebowałem lat treningów i dyscypliny, ale opłaca się!
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: z czego rezygnujecie?????

przez eldruto 17 sty 2010, 19:10
A z czego jestescie w stanie zrezygnowac zeby byc szczesliwymi?
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: z czego rezygnujecie?????

przez arturk 17 sty 2010, 20:10
Ja zrezygnowałem z papierosów, alkoholu i wszelkich uzywek! Zrobiłem to dla siebie, by byc zdrowym i szczęśliwym jednocześnie!
Offline
Posty
177
Dołączył(a)
04 paź 2007, 17:22
Lokalizacja
Koszalin

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Donkey 17 sty 2010, 20:46
arturk napisał(a):...ostatnia runda walki z przeciwnikiem, prowadze na punkty, a on chwieje się na nogach i wkrótce nastąpi knockout! :D Odniosę wielkie zwycięstwo i jestem tego pewien! Żeby to osiągnąc potrzebowałem lat treningów i dyscypliny, ale opłaca się!



Bardzo mi sie podoba takie podejście :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: z czego rezygnujecie?????

przez Gringo 17 sty 2010, 22:00
A z czego jestescie w stanie zrezygnowac zeby byc szczesliwymi?

Z nieszczescia, bo wlasciwie to niewiele wiecej zostalo. ;)
Gringo
Offline

z czego rezygnujecie?????

przez buu 16 maja 2011, 13:48
Odgrzebałam przez przypadek ten wątek. Myślę, że jest wciąż aktualny, niestety.
Tak sobie czytam i stwierdzam z jak wielu rzeczy potrafiłam zrezygnować przez nerwicę, jak wiele w efekcie stracić. Najgorzej się stało, gdy były to już te rzeczy, których chciałam, na które czekałam, z których czerpałam przyjemność. Chciałam, czekałam, a gdy nadchodził moment coś blokowało, a później pojawia się to okropne uczucie niespełnienia. Często się na tym łapie, gdy z kimś rozmawiam, coś czytam i ogarnia mnie smutek bo przecież ja też tego chcę, chcę tam być, więc czemu tego zwyczajnie nie zrobię?
Z biegiem czasu wszystko się pogłębia, coraz trudniej wszystko odbudować, coraz więcej się traci. Chciałoby się już szybko przeskoczyć ten etap, odzyskać wszystko by móc się cieszyć z przyjemności, które przecież po to są. Na początku nie mogłam pojąć jak można tak uciekać przed czymś czego się chce, co cieszy. Przecież to kompletnie nielogiczne :shock: Lęk jest nielogiczny. Mimo wszystko wygrywa.
Wciąż za łatwo się poddaje, wciąż mam za mało cierpliwości.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do