z czego rezygnujecie?????

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: z czego rezygnujecie?????

przez DirtyDiana 16 gru 2009, 23:07
Ja się właśnie obawiam,że nikogo nie poznam bo nerwica mnie paraliżuje i jak tylko mogę nie wychodzę z domu :( Ledwo co chodzę do pracy , czasami mam ochotę krzyczeć na ulicy...Poza tym znajomi też ucierpieli...Nie wiem już jakie mam wykręty wymyślać :( To jest okropne
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 gru 2009, 17:04

Re: z czego rezygnujecie?????

przez whoami 17 gru 2009, 01:54
Witaj ja rezygnuje ze wszystkiego to co kiedys kochalem teraz unikam:( wiem ze jest to straszne ale co zrobic? byłem zapalonym spotowcem niestety musialem zrezygnowac, bylem dusza towarzystwa (dyskoteki,imprezy,puby bylem tam co dzien teraz nie chodze) itd moge tak wymieniac w nieskonczonosc. Nerwica tak dala mi w kosc ze jestem zupelnie inna osoba. POzdro
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
11 gru 2009, 20:16

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 17 gru 2009, 10:36
Ja również rezygnuję z wielu rzeczy. Najgorsze jest to, że nie potrafię się zmobilizować i uczyć na studia oraz chodzić na zaliczenia, przez co bez wątpienia zawalę studia. A poza tym? Nigdzie nie wychodzę sama z domu, wszędzie z moim Narzeczonym, już np. z rodzicami się boję. Nie spotykam się też ze znajomymi czy przyjaciółmi. Straszna choroba...
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez linka 17 gru 2009, 11:02
Eeeee takiego wała, z niczego nie zrezygnuję, nie będzie mi tu jakieś choróbsko dyktować co mam zrobi c a czego nie.
Jak byłam w złym stanie to jedyne z czego rezygnowałam to imprezy i alkohol - wolałam się wyspać i być z rana "zdrowa", resztę rzeczy robiłam na siłę, może nie czułam się nejlepiej wtedy ale za to ile stysfakcji później :mrgreen:
Ostatnio edytowano 17 gru 2009, 11:03 przez linka, łącznie edytowano 1 raz
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: z czego rezygnujecie?????

przez wovacuum 17 gru 2009, 11:02
Z nerwicà borykam siè od 9 lat i w ciàgu tego calego okresu zrezygnowalam jedynie ze znajomych albo oni ze mnie? ;) nie zrezygnowalam z nauki ani z pracy,nie moglam sobie na to pozwolic niestety.Jednak nie zalujè a wrècz jestem dumna z siebie mimo ,ze atak pewnego razu tak mnie powalil,ze pojechalam w spodniach od pizamy pod plaszczem ,do pracy :twisted: a wrècz wyjechalam daleko w ^poszukiwaniu lepszej pracy.Nie wyobrazam sobie siedzenia w domu i nic nierobienia czulabym siè taka niepotrzebna..pozdrawiam ;)
wovacuum
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

przez solipsea 17 gru 2009, 11:04
Ale mi wstyd przy tym co napisały linka i wova ... Jestem... a szkoda słów ;(
solipsea
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

przez wovacuum 17 gru 2009, 11:40
solipsea, ja tez miewam gorsze dni!!gubiè pieniàdze,parasolki,zapominam zamknàc drzwi od domu,nie wylàczam zelazka jak wychodzè do pracy,zapominam co dzien wczesniej mowila do mnie corka..to zenujàce,ale nie poddajè siè i wiem ,ze kiedys bèdzie lepiej,mam cele w zyciu i od tego chyba trzeba wszystko zaczàc,caly ten proces uzdrawiania prawda?? :D
wovacuum
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez linka 17 gru 2009, 12:03
solipsea, weź przestań bo będzie kazanie na czacie , a tego nie chcesz :P
Wiesz jak to było, jak na siłę jechałam na uczelnię, 20km, spięta i zestresowana tak że wymiotowałam, wracałam tak umęczona do domu, że ledwo żyłam i płakałam, że jestem taka beznadziejna i słaba, że takie naturalne dla innych czynności sprawiają mi problem, jak szłam na zajęcia a potem odchorowywałam to 2 dni.......z perspektywy czasu myślę, że mogłam sobie wiele rzeczy odpuścić i może czułabym się lepiej?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: z czego rezygnujecie?????

przez solipsea 17 gru 2009, 14:55
Dzięki dziewczęta, za słowa otuchy ;*. Linka kazanie... okey duszpasterzu ;D

[Dodane po edycji:]

Właśnie to jest najgorsze, że się czujemy jak byśmy byli jacyś ułomni. Dla innych takie rzeczy to normalka, a dla nas duży problem ;(
solipsea
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

przez magdalenabmw 17 gru 2009, 15:18
Cóż.. niby nie pozwalam aby choroba kazała mi z czegoś rezygnować, raczej patrzę na moje możliwości niż na ograniczenia..ale.. ALE. Rezygnuję póki co z pracy, ze szkoły zrezygnować nie mogę ale za rok ją kończę więc dam radę. Czasem zdarza mi się zrezygnować z jakiejś imprezy. I cóż, to co mnie bardzo boli: zrezygnowałam ze znajomych i z wyjazdów na wczasy ( mam kase, mam czas na wczasy... a nerwica nie pozwala). I to mnie boli. A poza tym zrezygnowałam z kilku sesji z jednymi z najlepszych fotografów w Polsce (moje hobby to pozowanie do zdjęć) - masakra, bo wiem ile takie coś jest warte. Ogólnie ze zdjeć często rezygnuję. Nie wspominając o banałach typu fryzjer. Chciałam zawojować świat i dupa.
Niektóre rzeczy odpuszczam, bo szkoda zdrowia.
magdalenabmw
Offline

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Shade 20 gru 2009, 02:22
ja też chciałam zawojować świat - bądź przynajmniej spełnić swoje marzenia!! i oczywiście nic z tego na razie nie wyszło ;-// ale przez 8 lat "chorowania" na nerwice wypełniłam życiowe minimum - jak ja to nazywam - czyli studia, chłopak, dorywcze prace, coroczne wakacje - ale żadnych szaleńtw, żadnych spełnionych marzeń, o zawojowaniu świata już nie wspominając....
teraz to nadrabiam ;-)) bo na szczęście nerwica ustępuje ;))

wizyt u fryzjera też się bałam - jak miałam gorsze dni....dobrze, że to już minęło. choć świadomość straconych lat - boli strasznie ...
And you can see my heart beating
You can see it through my chest
And I'm terrified but I'm not leaving
Know that I must pass this test
So just pull the trigger
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
29 maja 2009, 23:36
Lokalizacja
WrocLove

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez sanjanka 14 sty 2010, 18:34
JA zrezygnowałam praktycznie ze wszystkiego.Nie chodze na dyskoteki. do barow .nie jezdze do miasta zakupy robie przez internet.spozywcze w sklepie obok bloku raz na 2-3 dni.Jedyne co robie codzienie to wstaje wysyłam corke do szkoly potem ide spac wstaje o 12 ide po dziecko biore psa na spacer po drodze zakupy(oczywiscie zaplanowane zebym nie musial sie denerwowac i w godzinach gdzie nie ma kolejki) Wracam sprzatam czytam lub robie cos na kompie.potem znowu z psem nie dalej niz teren osiedla.Wracam i albo komp lub ksiazka lub tv .Tak wyglada moje zycie.Czasem raz czy 2 w miesiecu ide do kolezanki na osiedle obok ale to tez musi byc zaplanowane przygotowane i wogle

Jeszcze przed wakacjami jezdzilam oczywiscie samochodem do konia na wies 2 razy w tyg i w wakacja czasem nad jazioro jak dalam rade.
jedyne co osiagnełam odkad choruje skonczylam szkole fryzjerska w wawie-to byl spontan poprostu spakowałam sie i wyjechalam i chyba to by bylo na tyle
teraz marze o kursie wizazu ale musze sie przełamac najpierw
A najwieksze marzenie poznac kogos kto mnei zrozumie zaakceptuje i pomoze sie z tego wyleczyc bo wiem ze tylko ze wsparciem dam rade ale nie przyjaciolki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez Donkey 14 sty 2010, 18:43
Sanjanka ja właśnie kogoś takiego poznałam.. I odkąd jesteś razem czuję że to jets najlepsze lekarstwo na nerwice!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: z czego rezygnujecie?????

Avatar użytkownika
przez sanjanka 14 sty 2010, 19:23
no tylko zastanawiam sie jak ja mam kogoś poznac skoro wogle z domu nie wychodze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
12 sty 2010, 20:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 48 gości

Przeskocz do