Fobia telefoniczna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Kiya 24 paź 2011, 14:26
why so serious napisał(a):Czy macie tak, że podczas rozmowy nagle pojawia się w waszej głowie pustka i zupełnie nie wiecie co powiedziec, lub tez zapominacie co chcieliście powiedzieć na początku rozmowy i żeby się ratować z opresji najczesciej albo milczycie (z powodu braku myśli), co powoduje niezręczną ciszę dla obu stron


Dokładnie tak.

why so serious napisał(a): którą staracie sie przerwać gadając jakieś głupstwa, zdając sobie z nich sprawę dopiero po zakończeniu rozmowy, co powoduje autoagresję, walenie głową w ścianę i pytania w stylu: "jak mogłem coś takiego powiedzieć?"?


A tego z kolei nie mam. Ja po prostu milczę... Twoja reakcja jest chyba bardziej normalna... Sądząc po wszystkich głupich komediach z motywem np. zostawiania wiadomości na automatycznej sekretarce ;) Potem bohater przeżywa jaką to głupotę palnął i jakiego zrobił z siebie idiotę ;) Za to jakoś nie widuję na filmach milczenia przez telefon, chyba, że tych w mrocznych, depresyjnych... Reasumując - jesteś chyba normalniejszy ode mnie, gratuluję ;) Ja mam natomiast podobnie w realu - często mówię rzeczy, których wcale nie mam na myśli, jak ktoś zadaje mi pytanie, to mam problem ze znalezieniem w głowie zgodnej z prawdą odpowiedzi (np. dlaczego zrobiłam co tak, a nie inaczej), i żeby nie przedłużać milczenia chwytam się pierwszej z brzegu. Kiedyś prowadziłam bloga, a moja przyjaciółka powiedziała mi, że nie będzie go czytać, bo jestem tam jakaś inna i ona tej osoby nie zna. Na nic się nie zdały tłumaczenia, że to właśnie poprzez słowo pisane jestem bardziej sobą, niektórzy po prostu nie są w stanie zrozumieć...

why so serious napisał(a):Ponadto zasycha wam w gardle, łamie wam się głos i nagle pojawiąją się palpitacje serca? Zapominacie prostych słów, zwrotów grzecznościowych itp. z powodu wielkiego stresu i w ogóle wasze myślenie + reakcje są spowolniałe?


Ja na co dzień się jąkam (nie tak naprawdę jąkam-jąkam, tylko często zacinam) i nie pamiętam prostych słów, myślenie mam spowolnione, reakcje nie aż tak bardzo (bo jakby ciało miało czekać, aż mózg coś wymyśli, to by się naczekało), ale też - jak ktoś przy mnie np. przenosi meble, nienawidzę takich sytuacji, bo wiem, że nie jestem w stanie prawidłowo i odpowiednio szybko zareagować (podtrzymać, jak komuś wysuwa się z rąk, itp.). W gardle mi nie zasycha, serducho natomiast wali tylko czasami (zwykle jak dzwonie do kogoś obcego).

why so serious napisał(a):Czy znacie jakies sposoby jak sobie z tym radzić?


Tak. Jak już było parę razy wspomniane, pomaga tylko jedno - zmuszanie się. Z czasem dzwonienie staje się dużo łatwiejsze. Najskuteczniej jest wtedy, kiedy to sytuacja zmusza Cię do codziennego dzwonienia - tak jak u niektórych praca, u mnie chłopak.

why so serious napisał(a):Dodam, że jestem introwertykiem, a co za tym idzie z natury jestem małomówny. Nie mam tej naturalnej potrzeby rozmowy, jaką mają inni ludzie, więc też unikam spotkan towarzyskich, na których śmiertelnie nudzę się, nie mając nic do powiedzenia i najczesciej tylko przysłuchuję się temu co mówią inni. Często wtedy popadam w zadumę. Wyrwany z niej odpowiadam jakimś zdawkowym zdaniem.


Mam bardzo podobnie :) Tylko nie popadam w zadumę. Po prostu słucham. Czasami próbuję się odezwać, ale zwykle niewiele z tego wychodzi :) W ogóle interakcje z ludźmi mnie męczą, bardzo, bardzo.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez tahela 24 paź 2011, 16:10
Kurcze ja niby wiem,co chcę powiedzieć a się gubię,zaczynam cos mowić i trace wątek, nie umiem pokierować rozmową tak jakbym chciała, plączę sie, tak samo mam w ważnych sytuacjach zyciowych stresujacych bezpośrednich, ale nie na co dzień tylko w tych gdzie stres jest podwyższony i wtedy mnie dopadają objawy nerwicy pot na całe ciało, wygląd zastraszonego dziecka, i taka nerwówka ,ze wszystko mi z rąk leci.Na co dzień to nie przeszkadza natomiast waży na zyciu bo zawalam wazne dla mnie sprawy i cięzko mi jest pokonać te barierę, ech pewnie zabawnie to wygląda i dziwnie z perspektywy osób trzecich, o tym, że mnie nie dobrze w takich sytuacjach i w żołądku mnie skręca juz nie wspomnę, na szczęście nie mam żadnych napadów paniki.
czasem sie z tego smieję bo co innego zostaje :lol: .
Da sie z tym życ choć frustruje hihi, z depresją nie da się żyć ona nie frustruje ona przytłacza.

-- 24 paź 2011, 15:22 --

arla napisał(a):Miałam duży problem z dzwonieniem/odbieraniem telefonu od osób mi nieznanych, jak poszłam do pracy to musiałam się bardzo szybko z tego wyleczyć, tylko że w pracy jest mi obecnie łatwiej rozmawiać bo reprezentuję ''firmę'' a nie ''siebie'' hehe . Jednak do tej pory czuję się bardziej komfortowo jak telefonuję do kogoś i jestem sama np w pokoju , niż przy kimś . :smile:

Ja mam tak samo jak załatwiam coś dla kogos jest o 50% łatwiej, jak dla siebie bardzo trudno , jak we WŁASNYM IMIENIU MUSZĘ.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Alienated 25 paź 2011, 18:54
Kiedyś prowadziłam bloga, a moja przyjaciółka powiedziała mi, że nie będzie go czytać, bo jestem tam jakaś inna i ona tej osoby nie zna. Na nic się nie zdały tłumaczenia, że to właśnie poprzez słowo pisane jestem bardziej sobą, niektórzy po prostu nie są w stanie zrozumieć...

Kiya, dawaj link do tego bloga! Może być na PW ;).
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Kiya 25 paź 2011, 22:51
Tamten blog już nie istnieje (serwer zmarł), mam go tylko na dysku (bo to była bardziej strona domowa, niż blog - wszyściutko robione przeze mnie :) ). Potem prowadziłam inny, został przeze mnie wykasowany, właśnie dlatego, że to, co pisałam, nie spotykało się z niczyim zrozumieniem... W międzyczasie cały czas prowadziłam blog nieoficjalny, którego adres podałam dwóm, może trzem osobom (http://meg-witch.mylog.pl/). Głównie o niespełnionej miłości, więc raczej nic ciekawego. Następnie jeszcze raz podeszłam do bloga oficjalnego (http://kucykowo.mylog.pl/). Na początku chciałam rzeczywiście wysłać Ci na PW, ale pomyślałam, że a nuż ktoś będzie miał ochotę trochę lepiej mnie poznać... Z góry ostrzegam, że nie są to żadne super-dojrzałe teksty, mimo wszystko młoda jestem ;) No i jest bez grafik, bo były na Interii, a Interia też przestała istnieć.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Alienated 08 lip 2012, 15:14
Zadzwonił jakiś czas temu do mnie jeden koleś z biura obsługi klienta w Play... Przedstawił się grzecznie, upewnił, że ja to rzeczywiście ja... Był tak szalenie bystry, że usiłował wmówić mi, iż biorąc pod uwagę sumę moich doładowań z ostatnich kilku miesięcy, dotychczasowa taryfa nie jest dla mnie opłacalna... Co interesujące, wspomniał o kilku konkretnych doładowaniach, które z pewnych względów dosyć dobrze pamiętam... No ale, co by nie uciekać w niepotrzebne dygresje, wróćmy do sedna sprawy... Pozwoliłem facetowi wyprodukować się do końca z tym co chciał mi przekazać, nie omieszkując przy okazji wtrącić kilku istotnych pytań... W ostateczności jednak powiedziałem, że nie... Nie jestem taką ofertą zainteresowany. A to z tego chociażby względu, że może zdarzyć się tak, iż telefon odłożę gdzieś zupełnie na półkę i nie będę ruszał przez... Kolejny miesiąc, powiedzmy ;)
Gość zdziwiony, bo przecież "Jak to??? :shock:"... Ano tak to ;) Nie wiem na jakiej zasadzie przyznawane są premiowe punkty dla pracowników tzw. Call Centers, ale nie czułem się już zobowiązany wyjaśniać co i jak ;)

-- 08 lip 2012, 15:18 --

Przy okazji wyciągnąłem na światło dzienne namiary na bloga Kiyi, o pozostawieniu tu których już pewnie bidulka dawno zapomniała :P
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Kiya 08 lip 2012, 17:47
Alienated, przy okazji :P Ja mam właśnie dylemat. W ciągu kilku dni kończy mi się ważność numeru (tego na Orange), a też właśnie leży sobie zwykle zupełnie zapomniany...

To tak samo jak z oglądaniem telewizji. Bo przecież to niemożliwe, nie ma ludzi, którzy nie oglądają telewizji. Aha. :roll:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Alienated 08 lip 2012, 18:03
Kiya, z tą telewizją to w odniesieniu do kontaktów internetowych było??? ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Kiya 08 lip 2012, 18:04
Alienated, nie, do telefonu. Można żyć bez telefonu. Tak samo jak można żyć bez telewizji. A dla większości jest to coś nie do pomyślenia...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Alienated 08 lip 2012, 18:05
Kiya, wybacz :oops: ;) Od południa siedzę bezczynnie przed komputerem w domu i już mnie chyba zaczyna od tego siedzenia "brać" :mrgreen:
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Fobia telefoniczna

przez kafka 08 lip 2012, 20:07
Też tak mam, ogolnie preferuje smsy lub internet, bo jak rozmawiam przez tel nawet jak z kimś chcę rozmawiać to się poce, szczególnie na dłoniach i ogolnie się stresuję.
kafka
Offline

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 lip 2012, 20:12
ja to nie lubię telefonować odbierać telefonów gdy ktoś jest w pobliżu też wolę internet i sms. Poza tym często zapominam co mi ktoś w telefonie powiedział bo się stresuje zwłaszcza jak z kimś nieznajomym rozmawiam w sms i necie zawsze można to później sprawdzić.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia telefoniczna

przez kafka 08 lip 2012, 20:20
carlosbueno, jak internet jest spoko to czemu mi na pw nie odpowiedziales ostatnio?
kafka
Offline

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 08 lip 2012, 20:26
aha racja wtedy jak pisałaś to nie byłem pewny czy pojadę to się wykrystalizowało później w porozumieniu Candy a poza tym jestem niewychowanym egocentrykiem i zdarza mi się ignorować innych.
Ja myślę że moja fobia telefoniczna wzięła się po części z tego że do tego zadupia gdzie mieszkam telefon doprowadzili dopiero kiedy miałem 20 lat a komórkę sę sprawiłem w wieku 24 lat chyba jako ostatni z roku na studiach i całe moje dojrzewanie przebiegło bez telefonu, kiedyś to się nawet bałem go odebrać.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia telefoniczna

Avatar użytkownika
przez Alienated 08 lip 2012, 20:33
kafka, carlosbueno, no niby znam też ten ból, ale takie wymienianie bez końca tony informacji za pomocą SMS-ów jest na dłuższą metę cholernie uciążliwe... Czasami w tym czasie może nam na przykład przemknąć koło nosa coś naprawdę interesującego :!: ;) Albo też dla odmiany osoba zapatrzona w wyświetlacz swojego telefonu wpakuje się któregoś pięknego dnia pod samochód... Jakiś czas temu dotarła do mnie informacja jakoby w niektórych regionach takie zachowanie karano surowymi mandatami. Nie dotyczy to rzecz jasna Polski ;)
Teraz jak mam sprawę do załatwienia, po prostu dzwonię i nie zastanawiam się nad jakimiś tam fobiami. Ostatnio nawet bardzo mi się to przydało, ponieważ znalazłem w skrzynce kwit od kuriera informujący o nieudanej próbie doręczenia przesyłki, na którą oczekiwałem. Wpisano tam, że została ona pozostawiona pod takim, a takim adresem. Już miałem wsiadać w autobus i jechać, ale pomyślałem właśnie, że jednak najpierw przedzwonię... Co się okazało? Kurierowi się coś popieprzyło i przez pomyłkę wpisał tam namiary jakiejś nie mającej nic z moją przesyłką wspólnego firmy. Straciłbym jedynie niepotrzebnie z półtorej godziny, a tak... Dogadaliśmy się w przeciągu kilku zaledwie chwil ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do