nasze dzieci

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez superpit99 13 paź 2011, 20:08
Hallo,
wiem ze to co teraz napisze nie moze byc potwierdzeniem ani tez zaprzeczeniem tej tezy, dwa lata temu zgodzilem sie na przeprowadzenie badan, zrobiono mi punkcje (pobrano szpik kostny, to sie chyba tak po polsku nazywa) analiza zostala przeprowadzona w Klinice Uniwersyteckiej w Kolonii, badania nic nie wykazaly, czyli ja nie mam zadnych genetycznych zadatkow byca "chorym" tyle fakty potwierdzone naukowo. zycie pokazuje cos innego, grzebalem/pytalem czlonkow rodziny co i jak bylo wczesniej czy ktos byl chory, dzisiaj wiem o paru czlonkach najblizszej rodziny ktorzy byli chorzy oraz inni ktorych zachowanie pozwala na przypuszczenie ze cierpieli z powodu choroby psychicznej.
Profesor z ktorym na ten temat rozmawialem powiedzial doslownie "jezeli pana ten problem tak bardzo gnebi to wg. mnie nie powinien pan miec dzieci" :D
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez marcja 13 paź 2011, 20:37
Mad_Scientist napisał(a): Tu chodzi o okres wczesnodzięcięcy, przedszkolny, wczesnoszkolny itd.


Oczywiscie dokladnie o to mi chodzilo:)
Nie wiem skad pomysl, ze matka mialaby widziec u dziecka objawy nerwicy, bedac w ciazy... :roll: :mrgreen:
Chodzilo mi o sytuacje, jak u kuzynki. Skoro 3 letnie dziecko w zasadzie niamal od poczatku zycia masturbuje sie przed snem, a jego matka choruje na NN, to trzeba przyjrzec sie sprawie. Niby masturbacja dziecieca to rzecz normalna i "samo przechodzi", ale czy w tym przypadku tez przejdzie? Nie wiadomo, dlatego mala juz jest pod opieka psychologa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

nasze dzieci

przez iza800 26 cze 2012, 12:09
jeszcze raz powracam do tego tematu!Proszę o wsparcie i pomoc osoby które tak jak ja zauwazaja objawy nerwicowe u swoich dzieci.piszcie co was niepokoi u waszych dzieci i jak staracie się im pomóc.pozdrawiam!
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nasze dzieci

przez kafka 26 cze 2012, 12:34
Wydaje mi się, że jak każda osoba z pokolenia będzie się leczyć psychoterapią, to z pokolenia na pokolenie będzie to coraz "mniejsza" nerwica.
Jeśli będę mniej drzeć mordę na moje dziecko niż mój ojciec na mnie, to być może będzie to lepiej znosiło .
kafka
Offline

nasze dzieci

przez iza800 26 cze 2012, 12:48
ja tez tak myslałam,ze jak nie będę tak krytykowac swojego dziecka jak mnie moja mama to uchronie je od nerwicy a jednak nie do konca tak jest. choruję na nerwicę lękową i dlatego pewnie moje dziecko ma problemy.czuję się winna
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

przez kafka 26 cze 2012, 12:52
iza800, nie czuj się winna. Zapewnij dziecku opiekę psychologa.
Ja się nie łudzę , że moje dziecko nie będzie miało nerwicy, ale nie chcę go tak bardzo krzywdzić jak mnie moi rodzice. Chcę mieć poczucie, że zrobiłam wszystko by było szczęśliwe.
kafka
Offline

nasze dzieci

przez iza800 26 cze 2012, 13:05
staram się,wspieram moje dziecko,moze ze mna na kazdy temat porozmawiac,potrafie przeprosic(moja mama nigdy tego nie robiła),jednak gdy dopada mnie lęk,jestem rozdrazniona , wtedy zdarza mi się podniesc na nią głos.poza tym ona jest swietnym obserwatorem i widzi ze mama się czasami boi.myslę ze przez to przenoszę swoje lęki na nia i bardzo mnie to dołuje :(
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

przez kafka 26 cze 2012, 13:07
iza800, myślę że robisz bardzo dużo i chętnie bym zamieniła moich rodziców na ciebie:)
kafka
Offline

nasze dzieci

przez iza800 26 cze 2012, 13:16
kafka bardzo dziękuję za twoje wsparcie,mogłabym pisac jeszcze duzo ale nie chce cie zameczyc moim problemem.pozdrawiam cie cieplutko :smile: moze jeszcze odezwie sie ktos kto ma podobne obawy do moich?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez idle 26 cze 2012, 13:23
Myślę, że ma to związek nie tyle bezpośrednio z genami, co z sytuacją środowiskową. Rodzice i dzieci mają te same problemy w rodzinie, które mogą odbijać się na psychice obydwu stron - dokładnie tak było w moim i mamy przypadku. Mamy bardzo podobne zaburzenia dzięki mojemu ojcu i wielu przykrym sytuacjom z przeszłości.
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

nasze dzieci

przez iza800 26 cze 2012, 13:44
zgadzam się z toba,gdyby moja mama nie była taka agresywna pewnie nie miałabym nerwicy,a wtedy moje dziecko na pewno byłoby zdrowsze
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
09 lis 2007, 22:27
Lokalizacja
wielkopolska

nasze dzieci

przez kafka 26 cze 2012, 13:48
iza800, pisz, mi to nie przeszkadza:)
kafka
Offline

nasze dzieci

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 cze 2012, 13:58
Ja u mojej corki widze sporo zachowan i "filozofii zyciowej" mojego bylego meza. Nie wiem dlaczego dzieci chlona zle wzorce bardziej niz dobre.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

nasze dzieci

przez kafka 26 cze 2012, 14:55
Candy14, nie wiem, bo ja nie miałam dobrych wzorców:D
kafka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: tolinka i 23 gości

Przeskocz do