Czy to moze być nerwica? Czy jest opcja że jednak nie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to moze być nerwica? Czy jest opcja że jednak nie?

przez grunka 27 wrz 2011, 10:01
Hej, nie wiedziałam gdzie napisać więc postanowiłam założyć nowy temat.


Od początku sierpnia zaczeły się u mnie dziwne objawy, jednego dnia mialam dziwne stukania serca zaraz potym zawroty głowy, spanikowałam i wylądowałam na izbie przyjęc ( od paru dni wtedy byłam w głębokim stresie bylm na urlopie i wkręciłam sobie że zanim wróce to mojemu chłopakowi którego ze mną nie było coś mu sie stanie i nigdy go już nie zobacze ) i przez ok 2 tygodnie miałam juz codzien te zawroty bo badanie nic nie wykazały(krew,ekg) w domu czułam sie fajnie ale jak gdzieś wychodziłam i sobie przypomniałam o zawrotach i bałam sie ich więc zaraz sie pojawiały, nogi miałam jak z waty, serce szybko mi biło, czułam sie jak bym była pijana i bałam sie że zemdleje. Udałam sie do rodzinnego lekarza i miałam robione rtg szyji i zatok - wszystko wyszło ok, teraz czekam na wizyte u okulisty (przy okazji mam slaby wzrok wiec dobiore nowe okulary) neurologa, laryngologa i skierowanie na badanie potasu,magnezu, tarczyce. Ogólnie aktualnie zawroty głowy troche mi przeszły, staram sie o tym nie myśleć...ale od paru dni koleżanka wspomniala o stwardnieniu rozsianym i wyczytałam ze objawami sa dretwienia nog i rak, ja jak na zlosc od tamtej pory zaczelam szczegolna uwage zwracac na nogi i rece i faktycznie prawa noga czasem mi dretwieje i boli , wlasciwie zdretwiala 2 razy raz jak dlugo trzymalam w gorze i raz jak na niej usiadlam a dzis w nocy jak sie obudzilam to czulam jak by byla przygnieciona (moj facet lubi na mnie klasc nogi jak spi wiec pewnie to jego sprawka) nie mialam czucia w nodze ale poruszalam troche i zaraz przeszło...ale reka prawa tez mnie boli, czesto mam ocięzała spuchniete dłonie i nogi szczególnie jak były te upały ale to już od dłuższego czasu rowniez mam bardzo zimne stopy i dłonie. Ciagle panikuje, doslownie dostaje atakow paniki praktycznie codziennie ze jestem chora na cos powaznego i młodo umre to jest moja głowna obawa, cos mi jest od razu ide do lekarza bo jak wyczytuje cos na internecie to potem sie bardzo boje i martwie. Czytałam tez troche o nerwicy i w zasadzie biorac wszystkie moje objawy do kupy wychodzi mi własnie ona, boje sie smierci, chorób...bólu. Zasugerowalam lekarce nerwice ale powiedziala ze pierw trzeba wykluczyc inne mozliwosci ( w 100% sie zgadzam) apotem psycholog i psychiatra...-jej slowa. Doradzcie mi co tu dalej robić, co mowic u lekarza bo juz nie wiem, patrza na mnie jak na wariatka ktorej ciagle jest cos nowego
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 sie 2011, 16:22

Czy to moze być nerwica? Czy jest opcja że jednak nie?

przez uzytkownik 27 wrz 2011, 10:04
Hipochondria ;)
Wg mnie zalatuje nerwicą bez dwóch zdań.
uzytkownik
Offline

Czy to moze być nerwica? Czy jest opcja że jednak nie?

przez grunka 27 wrz 2011, 10:42
ze hipochondrie mam to sie domyślam, tylko co ja mam z nia zrobic? tak sie nie da zyc dosłownie. Pewnie jest jedna z glowna przyczyn tej nerwicy - bo chyba to nie to samo ? lekarze patrza na mnie jak na wariatke i nie wiem co juz mam zrobic..co im mowic. czy cos sugerowac czy poddawac sie setkom badan i tak boje sie ze bez konca, a ja nie wytrzymam jeszcze dlugo w tej niewiedzy co mi jest, w koncu z nerwow faktycznie zachoruje ale juz psychiatryk mi pozostanie chociaz to i tak bez sensu bedzie
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
21 sie 2011, 16:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to moze być nerwica? Czy jest opcja że jednak nie?

przez uzytkownik 27 wrz 2011, 10:44
Jaki psychiatryk... :)
Ogarnij się ;)

Dostaniesz leki przeciwlękowe/antydepresyjne i Ci przejdzie, wrócisz do normalnego funkcjonowania, a następnie zaczniesz walczyć od podstaw z tym co wytwarza taki stan rzeczy.
uzytkownik
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do