Uciekanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 12 wrz 2011, 10:56
TakaSobieJednaJA joł joł. Fajnie. Tak tylko busik i tylko 40 minut lęków. Kurcze jak ja dojechałem w zimie do Monachium??? Dojechałem... i wróciłem a teraz??? Ależ sobie w głowie namieszałem. Wiem co to spowodowało ale dziś nie mogę tego z psychiki wyczyścić bo nie mam na to czasu. Dziś muszę w tych lękach pojechać. Co ciekawe po wyjściu z busa wszystko będzie ok a w drodze powrotnej też nigdy nic się nie dzieje.
Dam radę i obiecuję zdać relację z podróży.
Czy na tym forum można wstawiać zdjęcia ?:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

przez kobieta28 12 wrz 2011, 19:55
ja to sobie myślę jak mam atak niech się dzieje co chce;p i jeszcze nie zdarzyło mi się uciec;p na początku jak nie wiedziałam co się ze mną dzieje to było mi strasznie niedobrze w środkach komunikacji miałam wrażenie ze zaraz zwymiotuję...bleeeee.....a teraz myślę to najwyżej, chyba ktos sprząta autobusy;p na szczęście od ataku sie nie umiera:) a reszte mam w d...:) i wam też życzę wypracowania olewającego ukierunkowanego na akceptację stosunku do ataków:)
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

Uciekanie

przez fiolka34 12 wrz 2011, 19:56
Kobieta28 :brawo: za podejście
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 12 wrz 2011, 21:10
No wiec gdzie jest ta relacja Spylacz?
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 12 wrz 2011, 21:34
Sorki. Nie miałem do tej pory czasu.
Prawdę mówiąc nie ma o czym pisać. Żaden atak nie nastąpił. Wszystko załatwiłem bez żadnego problemu. Busik nie był przepełniony więc jechało się całkiem fajnie. Prawdę mówiąc miałem nadzieję , że będzie co opisywać ale nie ma o czym.
Przede mną jeszcze wiele wyzwań wkrótce więc na pewno będę tu wracał i pisał, bo mi to chyba pomaga.
Dziwne, że mnie dziś nic nie złapało. Ostatni atak był tak potężny, a dziś żadnych atrakcji. Lipa krótko mówiąc :)
Nie traćcie jednak nadziei jeszcze będę spylał z różnych miejsc i wszystko to opisze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

przez fiolka34 12 wrz 2011, 21:58
:brawo:
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
08 wrz 2011, 22:32

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 wrz 2011, 22:09
tak naprawdę człowiek nie boi sie tego co się już stało, tylko wyobrażenia o tym. Sami w swoich chorym umyśle kreujemy coś co MOGŁOBY się wydarzyć, ale się nie wydarzyło i być może nie wydarzy.
Jak byłam młodsza i chciałam jechać gdzieś na jakąś imprezę to moja mama się bała i ciągle mówiła, że mnie okradną, albo, że mnie zgwałcą, albo zamordują, ale ja się mamy pytam: a czy wiesz jakie ja bym musiała mieć szczęście (lub pecha, w zależności jak na to patrzeć) bym w jednym pociągu spotkała czekających na mnie: złodzieja, mordercę i gwałciciela?
Oczywiście, że ludzie są okradani, że są gwałty, że mordują ludzi, ale jeśli miałabym się bać tego, że mi się to przytrafi to chyba bym z domu nei wychodziła, a przecież muszę żyć, muszę pracować, muszę wychodzić z domu, pasowałoby się spotkać ze znajomymi, prawda?

Ja akurat mam strach przed ciemnością, nie lubię nocy, nie lubię wtedy łazić po mieście, nie lubię patrzeć w okna, bo boję się że zobaczę w nich oczy, ale jednak chodzę wieczorami. Po prostu nie patrzę w okna.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 wrz 2011, 22:11
Paranoja, Ale Ty mówisz o zupełnie innym lęku. Spylacz ma typowe napady paniki , które ja doskonale znam. My się nie boimy niczego konkretnego, no może samego ataku właśnie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez marcja 12 wrz 2011, 22:14
Dokladnie tak jak mowi Wiola.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 wrz 2011, 22:15
strach to strach, czy to napadowy czy inny, zwał jak zwał. Ważne by umieć sobie z nim radzić.

To co? może najlepiej siąść w kącie i płakać?Może to banalne, ale trzeba się wziąć w garść i iść do przodu, nie dać się zniewolić temu lękowi
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez marcja 12 wrz 2011, 22:17
Strach przed czyms konkretnym to zupelnie co innego niz absurdalny, nieadekwatny do sytuacji lek, jaki lapie osoby z nerwica.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 wrz 2011, 22:19
Paranoja, Wiesz , łatwo powiedzieć. Nie chcę być złośliwa, ale w temacie w którym opisujesz swoje problemy już taka mądra nie jesteś i wszystko wydaje Ci się trudne. Takich lęków widocznie nie znasz , więc łatwo Ci dawać "dobre" rady.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Paranoja 12 wrz 2011, 22:27
skoro jestem zalogowana na tym forum, to znaczy że jakies problemy mam. Gdybym była zdrowa to bym pewnie nigdy tutaj nie trafiła. Proste.
A przecież nie od dziś wiadomo, że łatwiej się udziela rad, niż się samemu do nich stosuje.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Uciekanie

przez TakaSobieJednaJA 12 wrz 2011, 23:20
Spylacz gratuluję serdecznie :D cieszę się bardzo,że się Ci udało.. Może mi się też uda nie spierdzielić ze studiów? Zobaczymy w pt, czy wsiąde do pociągu, przejadę 200 km, wyjdę i pójdę się spotkać z Panem profesorem, który jest postrachem uczelnii, wszystko zależy od jego humoru.. To mój pierwszy termin to zawsze jest poprawka nie?, gorzej jak uciekne i w sobotę na kolejny egzamin też nie pójdę.. w sumie to nie rozumiem swoich lęków, boco może mi się stać? z piłą motorową raczej koleś do mnie nie wyskoczy, przedmiot trudny, ale co tam to tylko kwasy nukleinowe, genetyka.. Boże trudniejszych studiów po administracji se nie mogłam wybrać, ale co zrobie jak chciałam to powinnam teraz wytrzymać do końca nie?.Ucieczka mnie nie wyleczy, a raczej obniży moje poczucie wartości.. Na praktykach było super, uwielbiam to co robie, a to że jest pare przedmiotów kosmicznych to chyba nie powód do ucieczki? Co może się stać, obleje? tak twierdze przed każdym egzaminem, a potem dostaje 4 lub 5... domyslam się skąd biora się moje lęki, z tego,że jestem DDA i ja to się ta nazywa rozwód rodziów, ich wojny wpłynęły na moją psychikę., brat agresor, pobił niedawno ojca - jak tu być normalnym. Ataków jako takich nie mam, w konkternych miejscach, a raczej w trudnych sytuacjach stresowych.. nie uciekam z busów, choć wole być kierowcą.. moim marzeniem jest skok ze spadochronu :) postaram się Wam napisać czy dałam radę nie spierdzielić z egzaminów.. Proszę o wsparcie, bo myśle,że rozumiecie co czuje :smile:
Posty
24
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 13:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 18 gości

Przeskocz do