Uciekanie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 09 wrz 2011, 17:26
Dziś zatrzymałem busa w szczerym polu bo atak lęków był tak potężny, że nie dałem rady kontynuować podróży. Musiałem wyśiąść i wrócić do domu. Problem w tym, że było to jakieś 20 km...:) Chęć ucieczki z busika w którym było dla mnie niebezpiecznie ( dla mnie bo inni jakoś czuli się dobrze) była większa i silniejsza niż racjonalne myślenie. Ja wiedziałem, że będę miał problem z powrotem do domu ale kontynuowanie podróży było gorsze od 20 km marszu. Uciekłem więc kolejny raz w życiu. Próbowałem dziś na siłę pokonać lęki i w końcu poczuć się normalnie. Niestety przegrałem. Potrzeba uciekania jest silniejsza ode mnie. Zawsze kiedy łapie mnie lęk muszę wrócić do swojego azylu lub przynajmniej zacząć podróż w jego kierunku. Wtedy wszystko przechodzi. Czy macie jakieś sposoby na pokonanie lęku i przekonanie samego siebie, że nie warto uciekać?
Ze swoimi lękami walczyłem na różne sposoby, na siłę, na chama, delikatnie itd, żaden nie okazał się skuteczny. Co Wy robicie w takich sytuacjach?
Tak sobie myślę co by było gdybym miał lęk w samolocie czy też kazałbym go natychmiast zatrzymać i wrócił do domu o własnych siłach? Pewnie tak by było a ja udowodniłbym światu, że człowiek potrafi latać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

przez 19_latek 09 wrz 2011, 19:30
Idz do lekarza po jakies doraźne benzo na takie wyjazdy, ja kilka razy bralem przed podróżą. Teraz biore caly czas tabletki i czuje sie w sumie jak zdrowy, w te wakacje 2 razy przejechalem caly kraj tam i z powrotem i nie bylo powodów do ucieczki mimo ze 2 lata temu przed wejsciem do sklepu/fryzjera/banku uciekałem do domu z atakiem.
19_latek
Offline

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 09 wrz 2011, 19:36
Biorę Zomiren, nic mi to nie daje :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 wrz 2011, 19:39
Spylacz, Sam zomiren? Na pewno Cię nie wyleczy. Byłeś u psychiatry?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Uciekanie

przez 19_latek 09 wrz 2011, 19:42
Idz do psychiatry, dostaniesz jakis dobry antydepresant i zobaczysz jak za kilka tygodni bedzie dobrze. Dodatkowo mozesz na terapie sie zapisać jak sobie radzic z napadem lęku chociaz po swoich doswiadczeniach wiem ze wtedy nic nie moge zrobic, cialo robi jedno a ja mysle drugie i uciekałem.
19_latek
Offline

Uciekanie

przez anona 09 wrz 2011, 20:56
Te ucieczki mają jakieś przyczyny, tak naprawdę uciekamy nie przed konkretnym miejscem i lękiem tylko czymś innym, a co tym jest możesz dowiedzieć się na terapii. Ja ostatnio mam jazdy, że chciałabym uciec sama przed sobą :D:D buhehe bo nie wytrzymuję swojego myślenia, to dopiero hardcore ale co nas nie zabije to nas wzmocni, ja już się śmieje z tego, bo chyba nic innego mi nie pozostaje :D pozdrawiam
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 15:42

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez marcja 09 wrz 2011, 22:47
Tez tak mam i sytuacja z zatrzymaniem busa jest dla mnie calkowicie zrozumiala :mrgreen:
W samolocie wcale tak bys nie musial miec - ja w samolocie marze tylko o tym, zeby wyladowac (tzn. zeby nie bylo katastrofy) oraz zajmuje sie obserwowaniem mimiki twarzy stewek - patrze czy sa spokojne, czy tez wiedza juz od pilota, ze samolot zaraz zacznie spadac :lol: ) wiec nie w glowie mi typowo nerwicowe leki... Te pojawiaja sie dopiero pare dni pozniej, w reakcji na lot i to harcorowe, ale to juz inna historia:)

Pomoc moga czasem rzeczywiscie tylko leki, ale warto jednak wychodzic tez w rozne miejsca "na sile" jak piszesz - ja tak robie i wychodze na tym dosc dobrze...Dobrym rozwiazaniem jest tez wziecie udzialu w jakiejs klotni, ale to nie zawsze jest mozliwe;) Klotnia potrafi doskonale odwrocic moja uwage od atakow - nie mozna czuc jednoczesnie wscieklosci wobec kogos i leku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Uciekanie

przez TakaSobieJednaJA 10 wrz 2011, 10:49
witam pomocy :why: ja czuje tak silny lęk przed egzaminami, że chyba do nich nie podejdę i zawalę studia :why: ale lęk jest tak silny, że nie mogę wytrzymać... Nie wiem co się ze mną dzieję , niech ktoś ze mną pogada, bo zwariuję :hide:

-- 10 wrz 2011, 11:27 --

Czy ktoś miał takie coś, że uciekał ze studiów , nie dlatego, że oblał, tylko nie przystąpił do egzaminów z powodu silnych lęków? :zonk:
Posty
24
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 13:50

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 10 wrz 2011, 12:48
wiola173 napisał(a):Spylacz, Sam zomiren? Na pewno Cię nie wyleczy. Byłeś u psychiatry?

Oprócz Zomirenu łykam jeszcze Miansec i Citabax. Nic to nie daje. Kolejne nie trafione leki, wcześniej był Anafranil i Velafax czułem się po nich jak zombie, nie spałem w nocy a w dzień byłem senny.

Co do uciekania to zaczynam mieć z tym problem. Nie mam dokąd już uciekać. Leki łapią mnie nawet w bezpiecznym miejscu. Ale zaraz, zaraz jest jeszcze miejsce w, którym nigdy lęków nie było... Hm to jest dzicz poza miastem nad jakimś jeziorem lub rzeką. Po południu tam skoczę żeby się uspokoić i przemyśleć strategię jak dojechać w poniedziałek do miasta do którego jechałem wczoraj. Muszę odebrać zamówiony towar bo klient czeka!
Najgorsze jest to, że straciłem zaufanie do leków i lekarzy. Tak naprawdę nigdy mi to nie pomogło. Choroba w przeszłości wracała i odchodziła sama. Na pewno nie był to sukces lekarzy.

marcja
Ja jestem w 100% pewny, że zatrzymałbym samolot. No przynajmniej byłbym sławny :) Mam wątpliwość co do tego czy działanie na siłę przynosi pozytywne efekty. U mnie kończy się to zawsze źle.
19_latek Chodzę do psychiatry nawet do dwóch, powinno im się odebrać uprawnienia.
TakaSobieJednaJA Przed egzaminami nigdy nie uciekałem ale zrezygnowałem kiedyś ze studiów bo się ich balem, był to inny lęk niż dziś ale wtedy to się już zaczynało. Na pocieszenie dodam, że zatrzymanie busa nie jest jedynym moim wyczynem super bohatera. Największym moim dokonaniem była ucieczka ze szpitala kilka godzin przed operacją - arcymistrzostwo :)

No ok ale coś musze z tym zrobić tylko co? Zostało mi mniej niż 48 godzin aby się wyleczyć i nie zmarnować tego co przez lata budowałem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

przez uzytkownik 10 wrz 2011, 13:57
TakaSobieJednaJA napisał(a):Czy ktoś miał takie coś, że uciekał ze studiów , nie dlatego, że oblał, tylko nie przystąpił do egzaminów z powodu silnych lęków? :zonk:

Ja uwaliłem studia z tego powodu. Tzn. jeszcze wtedy nie byłem świadomy czegoś takiego jak nerwica i dopiero teraz z perspektywy czasu widzę co tak naprawdę się ze mną działo...
uzytkownik
Offline

Uciekanie

przez TakaSobieJednaJA 10 wrz 2011, 20:27
Spylacz ! A zawsze dopadają Cię lęki jak jedziesz busem? Czy jechałeś po prostu gdzieś, gdzie bałeś się jechać? Bo trochę nie rozumiem co spowodowało Twój lęk.. Ja ogólnie nie lubie jeździć pociągami jak mam 3 przesiadki i na każdą 3 minuty, a miałam tak wiele razy.. Boje się wtedy,że ugrzęzne gdzieś na dworcu pare godzin...
Posty
24
Dołączył(a)
07 wrz 2011, 13:50

Uciekanie

przez uzytkownik 10 wrz 2011, 20:43
Zapewne niczym niespowodowany lęk. A pewnie polega on na tym, że jako pasażer nie jesteśmy w stanie sami sobie zapewnić bezpieczeństwa i odpowiadać za to co się dzieje wokół... taka moja teoria. Chcemy bezpieczeństwa - sami musimy je sobie zapewnić, a będąc pasażerem i przy okazji mając nerwice - nie zapewniamy go sobie, bo fizycznie nie mamy jak i później są takie urojenia... tym bardziej, że jako pasażer mamy czas na rozmyślanie i snucie różnych lęków... i koło się zapętla.
uzytkownik
Offline

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez Spylacz 10 wrz 2011, 20:56
TakaSobieJednaJA Powyżej użytkownik wyjaśnił precyzyjnie ten mechanizm. Gdybym miał samochód dojechałbym nim wszędzie ale teraz nie mam samochodu i skazany jestem na powierzenie swojego bezpieczeństwa innej osobie. To jednak nie wszystko, bo ja jechałem nie na jakieś tortury ale na spotkanie z przyjaciółmi i po towar do hurtowni. Przyjaciel miał mnie zawieść potem swoim samochodem do innego kumpla i mieliśmy spędzić miło czas.
O moim uciekaniu można napisać książkę. Dziwne, że udało mi się w marcu pojechać do Monachium i nie miałem żadnych jazd. Wtedy jednak brałem jeszcze regularnie Zomiren. Po powrocie powoli go odstawiłem i zaczęło się...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Uciekanie

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 10 wrz 2011, 20:56
Spylacz, Gratuluję Ci optymizmu ;)

Znam temat doskonale, uciekałam setki razy i dochodzenie tu przed czym nie ma najmniejszego sensu. Jestem ciekawa ile wytrzymujesz na danym leku? Bo początki zawsze są trudne i czasem na efekty trzeba poczekać. Powiem Ci ,że właśnie anafranil kiedyś mnie z takich ataków skutecznie wyciągnął.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 26 gości

Przeskocz do