Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 07 wrz 2011, 23:00
A więc tak, pisalem juz tutaj wczesniej, duzo wczesniej.
Podobno mam nerwice lękową ( oraz panicznie boje sie schizofrenii, i tego jak ja to mowie " ze dostane na łeb" parenascie razy dziennie prosze boga o to by nie odjechac i wyzdrowiec )
Do Derealziacji sie przyzwyczailem, do bezsensownych mysli latajacych po glowie bez mojego impulsu również.
Wakacje spędziłem "Bawiąc sie"
Kazdy z nas wie co to znaczy, balangi, melanze alkohol w plenerze.
Lecz po ostatniej jezdzie z wódką, tragedia.
Obudzilem sie skacowany na maksa, dzien jakos ptrzetrwalem.

ALe nastepnego ranka poczulem sie 100% odizolowany od swiata, nie docieralo do mnie ZUPEŁNIE NIC, poprostu zupełnie.
Zaczołem bac sie samego siebie, swojego głosu, tego ze mam rozdwojenie jazni.
Całe dnie spedzalem przy komputerze prawie nie jedząc.

Dzisiaj rano skoczylem do toalety, nawet nie zdazylem nic zrobic gdy ze strachu i ze łzami w oczach stamtad wybieglem, boje sie teraz wszystkiego, siebie, swiata, scian, kwiatów .. dosłownie wszystkiego.

I teraz moje pytanie, czy ja jestem Cholera normalny? Czy ja jestem juz za przeproszeniem "psychiczny"?

Drugie pytanie, czy ktoś z was miał to co ja mam apre razy dziennie ? (Nie wiem czy uda mi sie to wytlumaczyc i opisac w sposób klarowny, ale sie postaram)
Poprostu mam jakby "przebłyski" jakby wszystko zaczeło do mnei docierać, jakbym odnajdywal siebie ..
WTEDY .. JEB ! Dreszcze, łzy, ogromny lęk, strach i zamykanie sie od nowa.

Prosze ludziska, co ja mam zrobic ?
Juz mysle nad szpitalem, ale nie chce byc faszerowany lekami ...

PROSZE O SZYBKA ODPOWIEDZ ! :why: :why: :why:
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 07 wrz 2011, 23:27
Wg. mnie to efekt picia wodki, tez ostatnio mam jazdy po wodce, choc nie az takie...Przez wakacje zagluszales wszelkie leki piciem a teraz wszystko pojawilo sie z wieksza moca... Tak to jest jak sie leczy choroby i zaburzenia psychiczne alkoholem...Wydaje mi sie, ze sie strasznie zakreciles i tyle i ze nic zlego sie nie dzieje ale idz czlowieku do psychiatry po jakies leki na ta nerwice, bierzesz cos w ogole...?

Tez od paru dni odczuwam lek przed zwariowaniem :twisted: Kiedys juz tez tak mialam i uwazam, ze to gorszy lek, niz przed chorobami somatycznymi...Na serce przynajmniej badania moge zrobic, a w tym przypadku nic nie moge zrobic tylko czekac czy zwariuje dzis, czy jeszcze nie...:/ :roll:

RepairMySoul napisał(a):
Drugie pytanie, czy ktoś z was miał to co ja mam apre razy dziennie ? (Nie wiem czy uda mi sie to wytlumaczyc i opisac w sposób klarowny, ale sie postaram)
Poprostu mam jakby "przebłyski" jakby wszystko zaczeło do mnei docierać, jakbym odnajdywal siebie ..
WTEDY .. JEB ! Dreszcze, łzy, ogromny lęk, strach i zamykanie sie od nowa.



No ale co do Ciebie wtedy konkretnie dociera i co masz na mysli piszac, ze odnajdujesz siebie???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 07 wrz 2011, 23:33
Dziekuje za odpowiedz.

Do psychiatry chodziłem, juz na 1 wizycie padło słowo szpital -.-'
Przepisała mi pernazyne, która wszystko tłumiła, i czułem sie otepiony jak muł, prosilem ja pare razy o zmiane ona zawsze stawiala mi ultimatu, "Albo ten lek, albo szpital"
Oczywiscie ów szpital nie ma najlepszej opini w okolicy, wiem to od bliskich znajomych i artykułów.

Zakreciłem sie, ok, ale jest szans ze po paru dniach chociaz wróce do tego "mniejszego zła z przed paru dni" ?

Ew2.

To jest dziwne, poprostu jakby ta cała szyba, deralizacja znikała, wszystko do mnie dociera, odnajduje prawdziwego siebie, nie zbłąkaną i przestraszoną owieczke, mówiłem to bardzo trudne do wytłumaczenia, a teraz mam jeszcze wieksze schizy ze tylko ja tak mam.
Dodam ze od apru dni boli mnie lewe oko, a ostre kłujące bóle głowy mam od paru miesiecy, pozdrawiam, czekam na odpowiedz.
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 wrz 2011, 23:35
RepairMySoul, Szpital, albo psychoterapia, a najlepiej na oddziale. Przemyśl to, to dla Twojego dobra.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 07 wrz 2011, 23:41
A ja bym poszla jutro do innego psychiatry i posluchala co on ma do powiedzenia...Ale nie odkladaj tego na pozniej w nadziei, ze samo minie...
Nie podoba mi sie takie glupie ultimatum - albo lek, ktory zle dziala na Ciebie, albo szpital... :roll:
Jesli jednak drugi psychiatra tez zasugeruje szpital, to lepiej go posluchac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 07 wrz 2011, 23:42
"Na Oddziale"
Co to znaczy ?
A co do szpitala, jak taki szpital wygląda?
Ja wyobrazam to sobie tak:
Bede wsród ludzi którzy takze sa chorzy, niektórzy duzo mocniej odemnie, boje sie ze zwariuje.
Druga sprawa, boje sie "faszerowania lekarstwami"

Jest opcja zeby do jakiekolwiek szpitala dostac sie na "już"?
Bo naprawde, czuje jak to wszystko kulminuje.


PS. Czyli jest ze mną zle? :(
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 07 wrz 2011, 23:49
Mozesz udac sie na ostry duzur psychiatryczny i zdecyduja czy dac Ci zastrzyk w tylek i odeslac do domu, czy zostaniesz w szpitalu.

Wedlug mnie nie jest z Toba TAK zle, ale jak widac kazdy inaczej odbiera to, co piszesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 07 wrz 2011, 23:50
Nie mam śodku lokomocji.
Zadzwoniłbym po pogotowie, po juz pare razy u mnie było ( znają mnie )
No ale jest jeden szkoupł w tym swietnym planie, nie mam ubezpieczenia.
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 07 wrz 2011, 23:58
PODOBNO da sie nalatwic ubezpieczenie wstecz, tzn. ze niby dzien wczesniej zarejestrowales sie w urzedzie pracy jako bezrobotny ale tak tylko slyszalam, nie wiem, czy to prawda. Podobno jednak tak sie robi i malo kto placi za pobyty w szpitalu, mimo, ze w dniu przyjecia nie posiadal ubezpieczenia. Tyle, ze ktos musialby jutro to zalatwic za Ciebie, a Ty mozesz teraz pojechac taksowka. W szpitalu powiesz, ze ubezpieczenie doniesiesz (Jesli mozna tak robic jak na poczatku napisalam... Niech moze ktos inny sie jeszcze wypowie...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 07 wrz 2011, 23:59
Ale powieddzcie mi kochani, czy ja mam sie czuc naprawde mocno chory?
tak ze juz poprostu dostałem totalnie na głowe?
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 08 wrz 2011, 00:03
Inni nabrali wody w usta ;)

A czy teraz w tej chwili tez sie boisz scian i kwiatow, czy jak piszesz na forum, to przechodzi Ci ten lek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez RepairMySoul 08 wrz 2011, 00:07
Jak zajmne czyms mysli jest okej.
A ja czuje poprostu ze nawet nie wiem kim jestem.
pare razy dziennie musze powtarzac czynnosci typu "Podnieś lewą nogę" i musze ja podniesc zeby udowodnic sobie ze mam nad soba kontrole.
Musze mówic sobie gdzie jestem, z kim jestem, jakie ten ktos ma intencje.
POprostu bez tego ze sam sobie mówie, nic by do mnie nie doceriało.
"Mów mi prefekt - duszy defekt
Jedna szata - tysiąc metek"
~~RepairMYSoul

http://lightsinthehell.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
02 maja 2010, 11:38

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez marcja 08 wrz 2011, 00:14
Idz koniecznie jutro do psychiatry, prywatnie. Z tego co piszesz niewiele wynika, bo moze to byc i ostra nerwica i poczatek czegos powazniejszego - my nie jestesmy psychiatrami i tego nie wiemy. Ja jednak uwazam, ze psychiatra nie stwierdzi u Ciebie niczego innego, niz nerwica... Uwazam, ze moglabym wywolac u siebie wszystkie Twoje stany, gdybym sie mocno zakrecila w obserwowaniu siebie, kontrolowaniu tego, czy jestem normalna, czy nie, czy panuje nad soba, czy nie itp. Ale potrzebujesz na pewno solidnego leczenia, pewnie kilkoma lekami na raz. I to juz od jutra.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nagłe i OSTRE Pogorszenie stanu

Avatar użytkownika
przez carlos 08 wrz 2011, 02:41
Ja powiem Ci tak, że mam to samo co Ty od jakiegoś czasu. Trafił mnie lęk właśnie po alkoholu i mi się trzyma już długo. Kiedyś też to miałem i mi przeszło, brałem leki, zająłem się czymś i przeszło... Teraz jednak nie mogę się tego jakoś pozbyć, w sumie jeszcze nie biore leków.
Ja powiem Ci po prostu tyle. Wkręciłeś się, to znaczy przestraszyłeś swojej głupiej myśli, która teraz obsesyjnie Ci krąży i nakręca Cię do takiego stanu w jakim się znajdujesz. Jak się czymś zajmiesz ( praca, znajomi itp ) to Ci zwyczajnie przejdzie. Później wróci jak znów zaczniesz myśleć. Jesteś bezpieczny, bo Twój umysł chroni Cię przed oszaleniem ale się męczysz, najlepiej staraj się czymś zajmować, odrywać od tego myślenia. Najważniejsze jest, by wychodzić do ludzi, pamiętaj. ;) Nie można skupić się poważnie na 2 rzeczach na raz, a ludzie bardzo szybko doprowadzają Cię do tego, że skupiasz uwagę na nich. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do