Nerwica a hormony, badania, antykoncepcja itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez darunia 28 maja 2006, 12:26
Dalilah czy Twoje nie rgularne cykle były następstwem przyjmowania leków antydeprersyjnych, czy był inny powód? Czy w końcu udało Ci sie unormować to?
pozdrawiam
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
27 mar 2006, 11:28
Lokalizacja
Wielkopolska

Avatar użytkownika
przez lercm 28 maja 2006, 14:07
kochajacy napisał(a):wlasnie leki oparte na zasadzie dzialania regulowania wydzielania tego neuroprzekaznika blokujac wychwyt zwrotny serotoniny dzialaja bezposrednio na zrodlo powstawania stanow depresyjnych

Ano dokładnie, podobnie działa też extazy ;)
Nie wiem tylko czy to rzeczywiście źródło powstawania stanów depresyjnych, źródła leżą raczej w psychice a niedobór serotoniny jest już chyba ich następstwem... tak mi się wydaje.
Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 15:07
lercm napisał(a):
kochajacy napisał(a):wlasnie leki oparte na zasadzie dzialania regulowania wydzielania tego neuroprzekaznika blokujac wychwyt zwrotny serotoniny dzialaja bezposrednio na zrodlo powstawania stanow depresyjnych

Ano dokładnie, podobnie działa też extazy ;)
Nie wiem tylko czy to rzeczywiście źródło powstawania stanów depresyjnych, źródła leżą raczej w psychice a niedobór serotoniny jest już chyba ich następstwem... tak mi się wydaje.
Pozdrawiam :)


oczywiscie ze leza w naszej psychice , ale ta nieumiejetnosc oparcia sie destrukcyjnemu wplywowi otoczenia , te niewlasciwe wzorce zachowan, niska samoocena i wiele wiele innych nakladajacych sie na siebie przyczyn prowadza do stanow obnizonego nastroju ,nerwic
a to wydaje sie bezposrednia przyczyna zaburzenia gospodarki tym neuroprzekaznikiem , i skoro istnieja leki ktore naprawiaja to co posula nieprzerwanie utrzymujaca sie handra to warto je wykorzystac
serotonina jest niezwykle wazna substancja w mozgu ,i kiedy jest jej brak
wtedy pojawia sie depresja ,stany duzego niepokoju,smutku itd.

http://www.deprim.pl/naukowcy.htm

polecam poczytac :)
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez lercm 28 maja 2006, 16:00
Zgadzam się :)
Cały mechanizm uwalniania serotoniny i jej działania w układzie nerwowym, jeśli to kogoś interesuje, jest bardzo dokładnie i ciekawie opisany również tutaj:
https://hyperreal.info/node/1734
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Avatar użytkownika
przez dalilah 29 maja 2006, 00:18
darunia: nigdy nie mialam regularnych, a po 2-letniej anoreksji w czasach liceum juz nigdy nie moglam dojsc z cyklem do porozumienia. Bralam jedynie doraznie rozne leki przepisane prze ginekologa (na wywolanie) bo na terapie hormonalna nigdy nie wyrazilam zgody (za duzo skutkow ubocznych). W sumie to juz sie chyba przyzwyczailam przez tyle lat, choc jest to troche upierdliwe. Acha co do prolaktyny to tez mam wysoka
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Podwyższone leukocyty......

Avatar użytkownika
przez gusia 02 lip 2006, 02:48
Witam Wszystkich forumowiczów :P :P :P Mam pytanko?????????????Czyktoś z Was miał kiedykolwiek podwyźszone leukocyty????Czy nerwica może miec jakiś wpływ na skład krwi?Barzo proszę o odpowiedź. :lol: Pozdrawiam. :P
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez didado1 02 lip 2006, 10:05
Leukocyty- to są krwinki białe krwi;
nie wiem czy nerwica może podwyższyc leukocyty to musi określic lekarz, natomiast wiem napewno że leukocyty podwyższone świadczą o tym, że gdzieś w organizmie jest jakiś stan zapalny, nie koniecznie musi byc to coś poważnego wystarczy przeziębienie lub małą dziurka nie widoczna w zębie :D :D :D o stanie poważniejszym możemy mówic wtedy gdy wartoś ich jest w granicach 90- 100 tys. to już może byc problemem i należy wykonac wszelkie badania czy nie zachodzi rozpoznanie leukemi czyli pospolitej białaczki.gusia zrób ponownie badanie krwi za jakieś dwa tygodnie i idz do lekarza, lekkie podwyższenie leukocytów nie stanowi o poważnej chorobie wiem to z własnego doświadczenia :D
pozdrawiam serdecznie
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez emiflo 02 lip 2006, 20:02
wydaje mi się , ze nerwica nie ma z tym wiele wspólnego, chociaż każdy przypadek jest inny. Ja każde wyniki miałam idealne, a samopoczucie baniaste.
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez anita27 02 lip 2006, 21:18
Bardzo dawno temu robialam badania.Nie chce popadac w jakies choroby wiec trzymam sie z daleka od tego.Choc wiem ze powinnam zrobic badania kontrolne bo mialam anemie ale jak narazie to brak czasu i checi zeby sie ruszyc i kloc
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

Avatar użytkownika
przez emiflo 02 lip 2006, 23:42
bierz multiwitaminkę codziennie no i kieliszek czerwonego winka do obiadu, a co do badań, to ja nie robiłam żadnych od 7 miesięcy i jestem z tego dumna :D , bo miałam czas, że co tydzień jeździłam na jakieś badania. Brr
---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin
*****************************************
---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
25 mar 2006, 16:09
Lokalizacja
Sieradz

Avatar użytkownika
przez gusia 03 lip 2006, 01:00
Dzięki dziewczyny :) W zaszdzie to zadałam to pytanko dlatego że od dwóch lat(wtedy też zaczęły się moje problemy z lękiem),mam podwyższone leukocyty.Generalnie, jeszcze zanim trafiłam do psychiatry zaczęłam mdlec na ulicy i w ogóle dostałam klaustrofobii(której nigdy nie miałam),więc zaniepokojona poszłam do lek.rodzinnego.(tak apropo nie nawidzę chodzic po lekarzach).No cóż,wtedy się już wystraszyłam,no i rodzinka......Wtedy właśnie(2 lata temu)pani doktor najpierw zleciła badania,i niespodzianka 13700 leukoc.(norma 4-9 tys.)przy OB w normie.No i dylemat....dlaczego???Powiem Wam szczerze że albo ja mam takiego pecha albo rzeczywiście bez kasy nie da się nic załatwic dzisiaj.Totalna olewka.Niestety to człowieka zniechęca.Zaden lekarz nic nie wie i tyle..Sama dla siebie sprawdziłam po tych dwóch latach, kurcze-to samo.Już naprawdę nie wiem skąd taki rozrost?Stąd moje pytanie.Dziękuję za wszystkie ewentualne odpowiedzi :P :P :P

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:53 am ]
Pozwolę sobie napisać po tak długim czasie ,bo być może ktoś również miał z tym (lub ma) problem...więc..dostalam dziś takką wiedomość od hm ,podejrzewam iż ktoś wie o czym pisze,a mianowicie:

"w przypadku pacjentow z zaburzeniami lękowymi i depresyjnymi moze
w morfologii wystepowac umiarkowany wzrost ( 13700 to poziom
umiarkowany)
jesli chcesz wiecej informacji polecam ci anglojezyczne pismiennictwo
albo w googlach wpisywac angielskie nazwy w tym przypadku leukocytosis
depression


w leukocytozie nie ma podzialu na ciezka , umiarkowana czy lekka...tzn nie są te progi

arbitralnie zdefiniowane.

leukocytoza moze współistnieć z zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi. Nie jest jednak jasne niestety

w jakim mechanizmie. na potwierdzenie




The Relationship of Depression and Stressors to Immunological Assays: A Meta-Analytic Review

Eric P. Zorrilla, Lester Luborsky, James R. McKay, Robert Rosenthal, Arlene Houldin, Anne Tax, Ruth McCorkle, David A. Seligman and Kelly Schmidt

University of Pennsylvania, Philadelphia, Pennsylvania




jest to metaanaliza przeprowadzona w uniwersytecie w philadelphi. Metaanaliza to obok przegladu systematycznego najbardziej wiarygodne

źródło medycznej informacji. na jej podstawie można wyciągnąć wnioski jakie napisalem wyżej --> w niejasnym mechanizmie moze dojsc do wzrostu białych krwinek w zaburzeniach

depresyjnych i lękowych. Takiego zjawiska nie udowodniono w przypadku schizofrenii. najczęściej rozsnącą subpopulacją białych krwinek są neutrofile. na morfologii oznaczane

sa najczęsciej jako NEU.




to nie są jednak moje kliniczne doświadczenia. pisze to tylko na podstawie tego, co wygrzebalem z publikacji"

Mam nadzieję że być może kogoś to uspokoi tak jak mnie :)))

Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Nerwica a hormony

przez anoolka 21 sie 2006, 14:02
Słuchajcie, jeszcze jedno pytanko: czy te zmiany, które opisujemy, drżenie, kołatanie serca itd.,ale chodzi mi o fizyczne objawy, czy to mogże być spowodowane np.wahaniem jakichś hormonów, nie wiem, może np.coś z tarczycą i to ONE wywołują te psychiczne fiku-miku a nie na odwrót?

Tylko co badać? Ceny pojedynczych hormonów (a jest ich sporo ogólnie) sa kosmiczne, nie chce zeby mnie lekarka wysmiała ze szukam dziury w calym, bo w naszej słuzbie zdrowia trzeba umierac, zeby ci jakies badania wykonali,wiec trzeba to robic prywatnie w analityce,zreszta,juz zrobilam 1-szą serię na zlecenie od gina, narazie wszystko ok, ale moze trzeba szukać dalej...
TSH (od tarczycy) tez mam w normie, wiec co, robic prywatnie te szczegółowe, T3 i T4, bodajże?

Na serce (tzn.to nerwicowe kołatanie) swoją drogą pomaga doraznie potas, najlepiej w połączeniu z magnezem, polecam, aczkolwiek nie oczekujcie cudów, pomaga przy niedoborze tych pierwiastków,co się często zdarza, ale przy ataku paniki nie liczcie na takie lightowe drażetki dla bobasków ;)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 mar 2006, 09:21
Lokalizacja
Małopolskie

przez Dąbrówka 21 sie 2006, 15:37
wiesz ja w tym tyg. idę do lekarza na gruntowne przebadanie - też pod kątem hormonów. Okropnie się męczę, dwa lata temu stwierdzono u mnie nerwicę depresyjno-lękową ale nie byłam przebadana pod kątem hormonów - teraz lekarka obiecała,że to zrobi. Hormony i nerwica są ze sobą powiązane - u mojej koleżanki po wypadku samochodowym jej męża dała znać o sobie tarczyca, której wcześniej nie miała
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez Geodeta_31 21 sie 2006, 16:35
Witaj anoolka...

Ja poruszyłem ten temat. U mnie występuje on pod nazwą "neuroprzekaźniki w nerwicy..." i opisałem tam swoje spostrzeżenia co do problemu hormonów i neuroprzekaźników. Myślę, że hormony i nerwica są ze sobą związane, ale są jeszcze bardziej związane z objawami fizjologicznymi, na które wszyscy lub większość narzekamy. Zaproponuję też temat http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=3061
może tam znajdziesz coś dla siebie. Dobrze kombinujesz według mnie z tym "na odwrót" :smile: Ja też tak uważam.

Pozdrawiam
Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do