Porwanie dla okupu

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 03 sie 2011, 10:09
Wcześniej bałam się nowotworów...po wykonaniu wszelkich możliwych badań jakoś mi chwilowo przeszło, żeby po chwili przerodzić się w...lęk przed porwaniem :shock:

tak, sama jestem w szoku, bo jeszcze przed chwilą taki lęk wydawałby mi się absurdalny... a jednak, teoretycznie wiem, że to bez sensu, ale sami wiecie... myśli same wracają, na nic racjonalne argumenty.

Jakoś tak któregoś dnia, dwa tygodnie temu przeczytałam w gazecie o jakimś tam wstrętnym porwaniu dla okupu, takim okropnym z torturami itp no i zaczęło się...

już na drugi dzień do mojego biura wpadł gość, rozejrzał się, nawet nie powiedział dzień dobry i wyszedł, był "podejrzany"

oczywiście moja chora wyobraźnia uznała, że to mógł być porywacz i na pewno porwie mnie dla okupu (w końcu mój tata ma firmę, ja w niej pracuję, idealna kandydatka na porwanie dla okupu)

potem zaczęły się głuche telefony do biura, nigdy wcześniej ich nie było. Tak kilka dziennie. numer niestety się nie wyświetla.

Ratunku, czuję, że wariuję. Niby o tym wiem wiem, że wszystko sobie wkręcam, ale i tak się boję :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez nickyfour13 03 sie 2011, 10:19
Zawsze mnie zastanawia jak ktoś pisze taki post to czy bardziej szuka pocieszenia czy rady bo jeśli chodzi o radę to wiadomo ze może być tylko jedna albo terapeuta a jeśli zajdzie potrzeba to leki, innej skutecznej drogi chyba jeszcze nikt nie wymyślił
Avatar użytkownika
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
20 lut 2011, 19:52
Lokalizacja
Kraków

Porwanie dla okupu

przez Sabaidee 03 sie 2011, 10:28
Nie tak dawno, gdy byłem w Kathmandu w Nepalu to miejscowe biura podróży oferowały: "wycieczkę z porwaniem". Oferta cieszyła się dużym powodzeniem, bo można było pojechać sobie gdzieś w góry, cyknąć sobie fotę z maoistami trzymającymi kałachy wycelowane w tył głowy, a po powrocie do Europy chwalić się nimi wśród znajomych. Taka "porwana" osoba wzbudza zainteresowanie, wzrasta jej autorytet.

Ale tak zupełnie już poważnie: jeśli nie ma racjonalnych powodów do obaw to jakieś lekkie środki uspokajające powinny pomóc. Jeśli problem okaże się większy to należy zwrócić się do lekarza.
Sabaidee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 03 sie 2011, 10:38
sama zadaję sobie to pytanie, po co piszę?
może mi łatwiej, choć na chwilę jak się "wygadam".

Ale tak zupełnie już poważnie: jeśli nie ma racjonalnych powodów do obaw to jakieś lekkie środki uspokajające powinny pomóc. Jeśli problem okaże się większy to należy zwrócić się do lekarza.

najgorsze jest to, że w jednym coś wydaje mi się objawem choroby a potem racjonalnym powodem do strachu.. np teraz się trochę uspokoiłam, może przez to, że piszę o tym i nawet wydaje mi się to absurdalne, ale jak np za chwilę usłyszę głuchy telefon to może się to zmienić

-- 03 sie 2011, 10:40 --

Sabaidee, tak przy okazji przypomniałeś mi o mojej podróży do Indii, to niedaleko. Pomyśleć, że kilka lat temu w ogóle się nie bałam. Wcale nie byłam na zorganizowanej wycieczce, odwiedzałam różne, niekoniecznie turystyczne zakątki.... boję się chodzić do lasu w Polsce, a co dopiero takie Indie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Porwanie dla okupu

przez Sabaidee 03 sie 2011, 10:50
aqnieszka, to normalne. Ja też wszędzie na Dalekim Wschodzie poza nielicznymi wyjątkami (Phnom Penh) miałem większe poczucie bezpieczeństwa niż wieczorem w centrum Warszawy. Tam, jeśli nie zaatakuje Cię przyroda lub nie wleziesz z butami na czyjeś poletko haszyszu to nie ma się czego obawiać.
Sabaidee
Offline

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez elwe07 03 sie 2011, 21:50
Agnieszka może jak Ci opowiem czego ja się bałam w przeszłości,to stwierdzisz,że naprawdę nie ma się czego bać,że to generuje nasz umysł.Otóż bałam się :

-że pójdę do piekła
-że mnie szatan opęta
-że mnie ktoś zakopie żywcem pod ziemią (to było hardcorowe-nie umiałam przestać o tym myśleć)
-a ostatni z lęków dotyczył wyjazdu za granice,gdzie przyłapią mnie z lekami na nerwice i wsadzą do więzienia(tu chodziło o serbskie więzienie :great: )za przemyt :yeah:


Te lęki mi w miarę poprzechodziły,ale kiedy czuję jakieś zagrożenie,odczuwam większe stresy w moim życiu to te lęki wracają i nawet leki przeciwlękowe na to nie pomagają.Po prostu jak mija stres to mijają lęki.Tak jak ktoś napisał,najlepsza będzie dla Ciebie psychoterapia.Pozdrawiam
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Porwanie dla okupu

przez paradoksy 03 sie 2011, 22:14
a może dziewczynie brakuje adrenaliny w życiu i takie myśli dają jej dreszczyk emocji?
paradoksy
Offline

Porwanie dla okupu

przez CichoCiemny 03 sie 2011, 23:45
A może warto jednak sprawdzić kto sobie robi jaja przez telefon? ;)
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Porwanie dla okupu

przez Sabaidee 04 sie 2011, 08:12
-że mnie ktoś zakopie żywcem pod ziemią (to było hardcorowe-nie umiałam przestać o tym myśleć)


Taki lęk miał Fryderyk Chopin dlatego kazał sobie po śmierci wyjąć serce. Chopin pochowany jest na Per Lachaise, a jego serce w Warszawie.
Sabaidee
Offline

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez elwe07 04 sie 2011, 09:14
paradoksy napisał(a):a może dziewczynie brakuje adrenaliny w życiu i takie myśli dają jej dreszczyk emocji?



Nie wiem czy to jest kpina,czy tylko pytanie.Lecz dla mnie to nic śmiesznego i podejrzewam,że autorka akurat nie znajduje sobie takiego sposobu na podniesienie adrenaliny.Takie lęki to częsta przypadłość w nerwicy lękowej.Więc proszę nie snuć domysłów...
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Porwanie dla okupu

przez paradoksy 04 sie 2011, 09:29
a gdzie w mojej wypowiedzi jest coś śmiesznego albo kpina? czytaj ze zrozumieniem może
paradoksy
Offline

Porwanie dla okupu

przez uzytkownik 04 sie 2011, 09:32
Głuche telefony możesz zgłosić jako formę stalkingu. Niech policja profilaktycznie sprawdzi. A o numer nie masz co się bać. Nawet zastrzeżony nie jest zastrzeżony dla odpowiednich służb i wszystko jest zarejestrowane na odpowiednich serwerach telekomunikacyjnych.
uzytkownik
Offline

Porwanie dla okupu

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 04 sie 2011, 10:39
elwe07, dziękuję za wsparcie, po przeczytaniu o Twoich lękach trochę mi raźniej :smile:
pewnie Tobie lęk przed porwaniem wydaje się równie absurdalny jak teraz mi Twoje lęki

ja to teraz tak przeżywam jak pół roku temu przeżywałam, że mogę mieć raka trzustki, teraz to wydaje mi się totalnie bez sensu...zrobiłam badania krwi, usg, tomografię i jakoś się uspokoiłam. Ogólnie lęk jaki teraz odczuwam, jest dokładnie takim samym lękiem jak wtedy, a niby zupełnie czego innego się boję.

Wczoraj sobie zapisałam godziny tych telefonów: 9/ 10.30/12.30/14/ 15.30 itd, dziś nawet specjalnie przełączyłam sobie stary telefon na telefon z wyświetlaniem numerów, ale oczywiście jak to bywa w takich sytuacjach dziś zero telefonów ;) a przez ostatnie 2 tygodnie były codziennie

nawet myślałam o policji, ale wiecie jak to jest, zaraz będzie zamieszanie, znowu wyjdzie jaka ze mnie panikara, i tak już mi wstyd po ostatnich przebojach niby to z rakiem trzustki, który okazał się jelitem drażliwym ;)

-- 04 sie 2011, 10:42 --

mam już upatrzonego psychiatrę i zapisałam sobie jego numer telefonu, ale jakoś nie mogę zadzwonić :? nie mogę uwierzyć w to, że ktoś mógłby mi pomóc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

Porwanie dla okupu

przez uzytkownik 04 sie 2011, 11:09
Żaden wstyd, że panikara. Głuche telefony są formą nękania. Skoro odczuwasz z tego powodu zagrożenie, dyskomfort, to idź na komisariat i porozmawiaj o tym z kimś kompetentnym.

Masz jakiś drobny cień, że mogą być jakiekolwiek podstawy do tego typu dręczenia? Sam nawet nie wiem jakie mogą być - może jesteś atrakcyjna i ktoś sobie głupie żarty stroi albo zaszłaś komuś za skórę, rozbiłaś związek, etc.?

Każdy człowiek jest wolny i nie ma prawa czuć się zagrożony w jakikolwiek sposób przez osoby trzecie.
uzytkownik
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: matteusz89 i 30 gości

Przeskocz do