Nie umiem podjąć żadnego działania!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez elwe07 24 lip 2011, 11:51
Siedzę w domu i nie umiem się zmusić do szukania pracy czy czegokolwiek.Zawsze znajdę jakiś powód,żeby tego nie robić.Macie jakieś sposoby,żeby zmusić się do działania?Mam w głowie tyle planów,marzeń a nie umiem zrobić kroku,dlaczego?
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Nie umiem podjąć żadnego działania!

przez Michuj 24 lip 2011, 12:09
Zacznij od małego kroku, jakiegoś drobiazgu. Np. wychodzenie na spacer. Za 2 tygodnie znowu coś dołóż np przeczytanie czegoś czy co tam lubisz robić. Za miesiąc będziesz już robiła 2 rzeczy których nie robiłaś. Dołóż coś znowu, np. nauka języka czy co tam chcesz. Tak minie pół roku i nie będziesz już miała całe dni zajęte;)
Michuj
Offline

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez elwe07 24 lip 2011, 13:51
Ale chodzi nie o zwykłe rzeczy,bo ja je wszystkie robię tylko rzeczy,które jakąś znacząco mniej lub bardziej mogą wpłynąć na moje "poukładane" życie...szukanie pracy,podjęcie nauki dalszej czy jakieś kursy...czuję się taka pusta..zero obowiązków które muszę zrobić,czuję się niepotrzebna...i skupiam się cały czas nad sobą...
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez Barrett 24 lip 2011, 13:56
elwe07, Michuj dobrze gada. Takie wyjście na spacer jest najlepsze na start, bo jest czymś w rodzaju obowiązku, a nie jest tak stresotwórcze jak zadania, o których mówisz.
Pomału, spokojnie. Nawet budowanie Krakowa zaczęli od pozamiatania placu budowy. A potem jeszcze na wódeczkę i pomaluśku, do przodu :great:
- A kimże by byli ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odpowiedział Śmierć.

Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
17 lip 2011, 13:56

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez stopek 24 lip 2011, 14:00
W moim przypadku pomogli znajomi. Kiedyś wyciągnęli mnie na jakiś krótki spacer. Było bardzo ciężko, ale to był ten 1 krok do czegoś większego. Jutro poważniejszy, bo zdecydowałem się na szpital.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez Barrett 24 lip 2011, 14:02
stopek, zazdroszczę. Taka pomoc 'po znajomości' ;) też się przydaje, acz sam jej nie bardzo doświadczyłem podczas dna.
- A kimże by byli ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odpowiedział Śmierć.

Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
17 lip 2011, 13:56

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez stopek 24 lip 2011, 14:23
Tylko w trudnych chwilach znajomi pokażą swoją prawdziwą twarz i będziesz wiedział kto zasługuje na dalszą znajomośc:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
24 lut 2009, 17:33
Lokalizacja
Rybnik

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez Barrett 24 lip 2011, 14:26
stopek, mam wrażenie, że zostałbym przed lustrem, w którym nie byłoby nawet odbicia :mrgreen:
- A kimże by byli ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odpowiedział Śmierć.

Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
127
Dołączył(a)
17 lip 2011, 13:56

Nie umiem podjąć żadnego działania!

przez Michuj 24 lip 2011, 15:04
elwe07, No to rozpisz sobie na kartce jakieś priorytety i jak zamierzasz do tego dojść. Tylko cele realne. Nie 50 kursów na raz, tylko wszystko stopniowo. Pewnie masz jakąś wizję, jaka to miała by być wymarzona praca, czy czego chcesz się nauczyć. Małymi krokami dąż do tego. Tyle. Musisz się przemóc i iść z tym CV czy je wysłać, czy zadzwonić w kilka miejsc. Tego już nikt za Ciebie nie zrobi. Jeśli przyniesie to jakiś efekt powinno dać Ci to taką satysfakcje, że znajdziesz energię na większe rzeczy.
Michuj
Offline

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez elwe07 24 lip 2011, 15:46
Michuj pewnie masz rację,ale o to,że chodzi,że ja każdą porażkę bardzo długo przeżywam i chyba dlatego nic nie robię...a poza tym jeśli nic nie mam to nic nie stracę...
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Nie umiem podjąć żadnego działania!

przez Michuj 24 lip 2011, 16:01
Musisz wkalkulować, że droga może być wyboista.
poza tym jeśli nic nie mam to nic nie stracę...

No tak, genialne stwierdzenie. A stracony czas i stracone najlepsze lata cofniesz?
Michuj
Offline

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez elwe07 24 lip 2011, 16:42
No ok,ale jakoś nie uważam żeby to były moje najlepsze lata...
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Nie umiem podjąć żadnego działania!

przez Michuj 24 lip 2011, 17:19
elwe07, a ile masz lat?
Michuj
Offline

Nie umiem podjąć żadnego działania!

Avatar użytkownika
przez elwe07 24 lip 2011, 20:03
28 a co to ma do rzeczy?
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 17 gości

Przeskocz do