Ślub i wesele

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ślub

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 04 lis 2010, 09:22
W lipcu przyszłego roku, jeśli sąd wyrazi zgodę, będę żoną mojego Narzeczonego. Już teraz, gdy o tej ceremonii myślę, wszystko mi się wywraca, tak się boję... Choć z drugiej strony nie mogę się tego wydarzenia doczekać :) Moim problemem jest nie tylko nerwica, ale i schizofrenia paranoidalna, tak przynajmniej mówi lekarz (choć pani psycholog się z nim nie zgadza) - dlatego potrzebujemy zgody sądu... Boję się także tej rozprawy i modlę się, aby podczas niej i ślubu nie było mi dziwnie... Macie jakieś rady?
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Re: Ślub

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2010, 10:13
Agnieszka_1988, ja z tego powodu odkładałam zaręczyny 2 lata :oops: , z tym, ze u mnie to chyba nie jest lęk przed samym ślubem...ale przed małżeństwem.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ślub

przez Piorunka 13 lis 2010, 00:00
Doksy owszem ;/

byłam w ciąży;/rodzina,otoczenie...właściwie nikt mnie za bardzo nie słuchał a ja byłam nastolatką ktora bała się powiedzieć NIE;/
Piorunka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ślub

przez monik1 20 lis 2010, 00:42
Mam ten sam problem,ustaliłam z chłopakiem że nie bierzemy ślubu ze względu na moj lęk...ciężko jest się pozegnać z marzeniami o białej sukni...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 lis 2010, 00:15

WESELE JAK MAM DO TEGO PODEJŚĆ

przez kubik110 23 lip 2011, 18:07
Mam pytanie walcze z nerwicą jakiś rok i za 1 miesiąc mam własne wesele. Bardzo boje sie że w kościele złapie mnie paniczny lęk, bo często jest tak że gdy jest stres toważyszy jemu lęk , choć jestem na 20mg seroxatu jak myslicie co mam zrobić zeby było wszystko ok..
Ostatnio edytowano 25 lip 2011, 18:28 przez Korba, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono ze zbiorczym wątkiem.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
24 cze 2011, 19:50

WESELE JAK MAM DO TEGO PODEJŚĆ

przez Wera 25 lip 2011, 15:45
idź do lekarza po jakiś lek uspokajający np Afobam to może Tobie pomoże
Offline
Posty
236
Dołączył(a)
18 cze 2006, 19:35
Lokalizacja
Śląsk

WESELE JAK MAM DO TEGO PODEJŚĆ

przez Zenonek 25 lip 2011, 15:49
Pogadaj z lekarzem i poeksperymentuj z benzo. Roznie dzialaja na rozne osoby , dobre sa np :

- Xanax

- Lorafen

- Clonazepam


Musisz poprobowac z dawkami ile potrzebujesz zeby bylo ok.

Aha jest jeszcze jeden bardzo dobry lek na lęk sytuacyjny - Propranolol. Nawet w ulotce jest info, ze stosuje sie go na lęk sytuacyjny jak egzamin, wystapienie publiczne itp.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

WESELE JAK MAM DO TEGO PODEJŚĆ

przez uzytkownik 25 lip 2011, 17:39
Tyle, że przy benzo nie wolno pić alkoholu... a na weselu raczej ciężko odmówić. Nie polecałbym takiej mieszanki o której piszecie.
uzytkownik
Offline

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez glamurka 19 wrz 2011, 17:05
to teraz czas na mnie, rok po ostatnim poście... proszę Was, powiedzcie jak sobie poradziliście na slubie? Myślę, że wesele przetrwam, ale boję się godziny w kościele, boję się, że zacznie mi bulgotać, przelewać się w brzuchu i że będę potrzebowała na zabój toalety, już teraz to czuje, a co dopiero kiedy w tę sobotę, rano otworzę oczy i dotrze do mnie, że TO JUŻ DZISIAJ :( jestem przerażona, boję się, że moje jelita znów zrobią sobie ze mnie ubaw :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 13:48

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez Imbir 19 wrz 2011, 17:17
glamurka, oj rozumiem Cię kochana, ja szykuję się do tego wydarzenia, a im bliżej tym gorzej. Boję się, że trudno mi będzie to wszystko przetrzymać, a w szczególności obecność tylu ludzi, brrrrr...
Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli. — Arthur Schopenhauer
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:09

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez glamurka 19 wrz 2011, 17:22
najgorsza jest ta cała publika.. to że wszyscy są skupieni na mnie, na nas... nie jest sie gościem jednym z kilkudziesięciu innych przybyłych tylko "gwiazdą wieczoru" boje sie takich sytuacji :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 13:48

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez Imbir 19 wrz 2011, 17:28
glamurka, w sumie, to chyba obie nie jesteśmy poważne, bo tak naprawdę czego tu się bać?:) no ale rozumiem Cię doskonale, też się boję, niby najpiękniejszy dzień w życiu a mnie się to wszystko jawi jako raczej koszmar ...
Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli. — Arthur Schopenhauer
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:09

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez glamurka 19 wrz 2011, 17:28
Imbir, a kiedy masz ślub? chodzisz na jakąś terapie? Mnie psychatra "pocieszył" i powiedział, że zbyt późno sie do niego zgłosiłam i nie ma szans na przebycie ślubu bez stresu, może chociaż u Ciebie wygląda to bardziej pozytywnie :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
19 wrz 2011, 13:48

Ślub i wesele

Avatar użytkownika
przez Imbir 19 wrz 2011, 17:31
Ja jestem po terapii DDA, leków już też nie biorę, a z nerwicą walczę nadal, jestem w kontakcie terapeutycznym indywidualnym, ide do terapeutki w tym tygodniu i dopiero jej powiem o ślubie, my planujemy na pszyszły wrzesien. Wydaje mi sie, że jeżeli lekarz Ci z góry mówi (zakłada) że za pozno sie zglosiłas to cos jest nie halo. kiedy masz slub?
Wszystko co doskonałe, dojrzewa powoli. — Arthur Schopenhauer
Avatar użytkownika
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do