nerwica a rodzina...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 14:43
Aniolek_74 napisał(a):
Olka napisał(a):
Aniolek_74 napisał(a):Wybieram się , wybieram, tylko pytanie, jak tam dojsć :)))

choćbys sie miała podpierać bodą i iść na czworaka......... :lol: :lol: inaczej nic sie nie zmieni, a tego chyba nie chcesz.....


Kurde, jak to całe 4 ulice dalej :( gdyby tam można było chociaż iść z psem to spokojnie, ale raczej nie wypada ... A że sama ten kawałek przejde to w to jakoś nie wierze...


Aniolek_74, a od czego masz vito? to jedno z najlepszych wyjsc: odprowadzi cie pod drzwi psychologa, potem odbierze i jestes uratowana :D

vito-wywolalam cie: nie masz juz wyjscia ;)

a potem prosimy o relacja od obojga :lol: :lol: :lol:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 25 sty 2006, 17:57
Vito do poludnia pracuje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 18:26
Aniolek_74 napisał(a):Vito do poludnia pracuje...


no to rzeczwiscie ma dobre wytlumaczenie ;) moze chociaz na pierwsza wizyte moglby sie z toba wybrac? tak na zachete? co o tym myslisz? :?:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dana 25 sty 2006, 20:30
ANIOŁEK mam zupełnie podobne jazdy jak Ty:)) Też lubię się wkurzyć, bo wtedy wszystko się super łatwo załatwia. Ale nie myślę, że to od tego, że myśli idą na inny tor, a od tego, że adrenalina, której chyba za dużo nam się wydziela ma właściwe wtedy ukierunkowanie, np. na przedmiot złości własnie, czyli kogoś. Do tego też nie mogę dojść do lekarza już od 2 tygodni.... ale jutro już muszę iść, choćbym miała paść. Tzreba się zmobilizować, bo ta nerwica nas zeżre i kosteczki wypluje. Powodzenia!
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez Vito 25 sty 2006, 22:59
innge Spoko :) już urlopik załatwiłem, żeby się zająć moim słoneczkiem :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
18 sty 2006, 09:56

Avatar użytkownika
przez innge 25 sty 2006, 23:04
Vito napisał(a):moim słoneczkiem :)


ej, ej... ostatnio miales aniolka... a ja tu o sloneczku czytam??? ;)

:arrow: naprawde sie ciesze, ze mogles wziac urlop :arrow: obydwoje bedziecie mieli z niego pozytek :D bo czy mozna wyobrazic sobie lepszy sposob na spedzenie urlopu? eeeeeeeeeee nieeeee :lol: :lol: :lol:
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 26 sty 2006, 10:13
no ja tam znam lepsze sposoby na spedzenie urlopu niz latanie po lekarzach....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez innge 26 sty 2006, 10:19
ale tez z vito? ;) :) :D
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 26 sty 2006, 10:25
Wyłacznie :)))
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez innge 26 sty 2006, 10:27
hhehehehheeh ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 26 sty 2006, 13:15
No i w związku z tym co bylo dzisiaj rano to jutro pełna mobilizacja i wizyta u lekarza :( Jak nikt ze mną nie pójdzie to zabieram psa z sobą. Kurcze, wywalą mnie chyba stamtąd z nim :((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez innge 26 sty 2006, 13:23
...albo cie przepuszcza ;)

trzymam kciuki, bierz psa a co tam... jak nie ma innego wsparcia to i tak trzeba sobie pomagac :?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez Aniolek_74 26 sty 2006, 13:52
Z psem idzie sie jakos łatwiej bo wtedy koncentruje sie na tym, żeby mnie za mocno nie pociagnął, zebym nie została gdzieś w tych zaspach. A zwierzątko swoja siłę pociagową ma :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
24 sty 2006, 10:22
Lokalizacja
Świętochłowice

Avatar użytkownika
przez innge 27 sty 2006, 09:12
Aniolek_74, napisz jak dzisiejsza wizyta sie udala. jaka strategie zaproponowal ci lekarz w celu unicestwienia przeciwnika... pisz...

razem ze wszystkimi tutaj czekamy na wiadomosci...

(jak pies sie sprawowal?)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do