Wróciła...w sumie wcale nie odeszła...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wróciła...w sumie wcale nie odeszła...

Avatar użytkownika
przez elwe07 04 lip 2011, 17:07
Ale ja nie chcę rezygnować z czegoś na czym mi zależy bo mam nerwicę...Zawsze tak robiłam i zawsze miałam później o to,żal do siebie...Wiem,że mam wybór,ale tak naprawdę nigdy nie będę wolna jeśli po raz kolejny dam się złamać.Przecież nie jadę k****a na skazanie tylko po to żeby coś zobaczyć,żeby pobyć ze znajomymi.Żeby cieszyć się życiem...Każdego z nas spotkały rożne złe rzeczy w życiu,ale to nie znaczy,że trzeba się położyć i czekać na śmierć...Ja wiem,że to teraz wygląda jakbym tłumaczyła to sama sobie,ale chce myśleć logicznie.Ok,nerwica mi to skutecznie utrudnia,ale przecież swój rozum mam.Trzymajcie za mnie kciuki proszę Was!
Gdy nadwrażliwość jest jak bilet w jedna stronę stąd...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
26 cze 2011, 23:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do