Nerwica a Alkohol..

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a Alkohol..

przez Misiek_NL 06 lip 2011, 10:49
Co się stało to się nie odstanie.... Trzeba sobie teraz z tym poradzić i będzie dobrze :)
Misiek_NL
Offline

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez marianski696 07 lip 2011, 10:43
Misiek_NL napisał(a):Co się stało to się nie odstanie.... Trzeba sobie teraz z tym poradzić i będzie dobrze :)


Jasne że tak, ale powiem szczerze że przez ten rok nie picia mało udało się naprawić :) a jeszcze trudniej robi się to przy tych zasranych lękach które się pogłębiły przy chlaniu :) Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
27 sty 2010, 17:01

Nerwica a Alkohol..

przez antek85 08 lip 2011, 15:47
villah napisał(a):Ja tez, ile bym k***a dał, zeby cofnąć czas, i życ na czysto od początku.. człowiek nabiera rozumu po szkodzie..


dokładnie tak samo myśle :) niestety drugiej szansy nie dostaniemy. długo tłumiłem lęki niemałymi dawkami trawki i alkoholu. Nie pale już ponad pół roku. Ostatnio całkowicie zrezygnowałem z alkoholu, mimo że i tak rzadko popijałem. Drugi dzień po wypiciu kilku piw (4-5) jest dla mnie horrorem. Nie potrafię pozytywnie myśleć, na nic nie mam ochoty, ciężko mi się skupić, wszystko mi jedno. Dodam jeszcze, że przez pare dobrych lat nie wiedziałem co to kac!

Chciałbym cieszyć się życiem bez używek, bez %. Tym bardziej, że specyfiki te były przez długi okres czasu jedynym "lekarstwem" na moję lęki i złe samopoczucie co jedynie pogarszało moją sytuacje. Innych sposobów niestety nie widziałem w tamtym okresie.
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez villah 11 lip 2011, 17:53
Cięzko jest sie odnalesc w rzeczywistosci bez "umilaczy" i całej otoczki, która temu towrzyszyła, bo suma summaru życie takie było doprawione "przygodami", któe wychodził poza ramy tej schematycznosci i monotonni życia codziennego, zawsze jak szedłem na miacho z kumplami zaprawić się nie wiedziałem, co dokładnie może mnie spotkać :lol: powiem szczerze czułem sie wtedy jakbym był surferem na fali, bez przyszłosci i przeszlosci liczyła sie tylko jaaaazda :pirate: a teeraz mam gotować kapuśniaka z moją matulą.... próbuje odnalesc siebie w sporcie, pracy itp ale tak naprwde tamte zycie też miało swoje uroki i zawsze juz bedzie czescia mnie, bedzie moją "gorącą byłą kobitą" o której nie zapomnę.

Odłożenie używek wiąże się także z ograniczeniem kontaktów z rówieśniakmi, w dzisiejszych czasach fundamentem takich znajmości są używki, nie bierzesz to jestes inny, nie jestes taki sam jak "my". nawet jak idzisz z grupą i jestes niepijacy ciezko sie dogadac po kilku głębszych znajmków i człowiek czuje sie jakos obcow wśród nagrzanych znajomków, dotego zawsze w takim towarzystwie znacznie mocniej przyciągają zakazane owoce.

podsumowując odstawienie używek u mnie wiąże się z ogromną zmianą w sposobie prowadzenia życia, co zaowocowało depresją i lękami, używki były część mnie, mojego "ja", usunicie ich z życia, to tak jabym stracił kawałek siebie, kawałek sensu życia.

co do sensu zycia, to uzywki i wojaże z kumplami po zaprawieniu sie dawały mi jeden z argumentów przemawiajacy za tym, ze warto żyć, a teraz lipa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
01 cze 2009, 22:29

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez marcja 11 lip 2011, 21:59
villah napisał(a):
Odłożenie używek wiąże się także z ograniczeniem kontaktów z rówieśniakmi, w dzisiejszych czasach fundamentem takich znajmości są używki, nie bierzesz to jestes inny, nie jestes taki sam jak "my". nawet jak idzisz z grupą i jestes niepijacy ciezko sie dogadac po kilku głębszych znajmków i człowiek czuje sie jakos obcow wśród nagrzanych znajomków


Dokladnie tak jest. Kiedys jak o tym wspominalam, to niemal mnie zjedli :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a Alkohol..

przez CichoCiemny 12 lip 2011, 00:04
Nie zawsze. U mnie było zupełnie odwrotnie - zawsze sobie tripowałem samemu, kumpli od ćpania nie miałem, wszyscy inni zawsze na mnie krzywo patrzyli jak byłem nagrzany to się po prostu zacząłem od nich odcinać, bo po co mi tacy "kumple". Czasem się wyszło z kimś na piwo, ale to nie to samo jednak, alkohol jest zbyt "ograniczony" w tym przypadku ;)
Potem na pewnym forum znalazłem ludzi, którzy tak samo jak ja sobie umilali czas, ale zawsze samemu. Tyle, że wtedy już przestałem i potem zacząłem pić więcej alkoholu, czyli stawać się tym "normalnym", czego z założenia nie lubię. Dlatego pewnie niedługo wrócę do tamtego trybu życia... tyle, że teraz razem z ludźmi, którzy mnie rozumieją i mają taki sam światopogląd. Już się doczekać nie mogę (Woodstock) :D

Moim zdaniem warto żyć dla samej chwili radości (carpe diem!), a czy się je przeżywa z używkami czy bez, z przyjaciółmi czy samemu, to już indywidualna kwestia. Ja zawsze wolałem samemu, teraz to się trochę zmienia.
CichoCiemny
Offline

Nerwica a Alkohol..

przez Nel 12 lip 2011, 00:06
marcja, ale kawałek zostawili i reszta szczęśliwie odrosła ;)
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6089
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez marcja 12 lip 2011, 22:18
;)

Woodstock super sprawa, tez chcialam jechac ale jakos zespoly jednak nie przekonuja mnie w tym roku 8) Milej zabawy!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 lip 2011, 22:27
e no bez przesady, ja prawie nigdy nie piję jak robimy imprezy na działce z towarzystwa mojego P. ze studiów i jakoś nikt nie ma pretensji ani nie patrzą się jak na dziwoląga, ja dziękuje za takich znajomych co to mnie nie akceptują albo inaczej traktują bo nie piję :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez marcja 12 lip 2011, 22:51
Vilah odniosl sie chyba do tego, jak moze czuc sie czlowiek, ktory jako jedyny w towarzystwie np. nie pije i zaobserwowal,ze czesto czuje sie nie za fajnie, troche nie w klimacie i nieco wyalienowany. Nie pisal o tym, jak odbiera to towarzystwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 lip 2011, 22:54
marcja, cicho, śpiąca jestem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez marcja 12 lip 2011, 23:10
Tylko kolysanke Ci jeszcze zaspiewam i juz sie uciszam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a Alkohol..

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 12 lip 2011, 23:11
<tuli się do podusi i czeka> zZZzzZZ :pirate:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Nerwica a Alkohol..

przez malabula 13 lip 2011, 10:49
Alkohol to zły pomysł w ogóle. Rano na kacu wchodzi poczucie winy a ono jest najgorsze z możliwych.
Masz adhd? Męczy Cię uciążliwa nerwica? Pokonajmy ją razem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 cze 2011, 09:37
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do