Nerwica, depresja a marihuana

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Depresja a marihuana

przez jacenty1 09 lut 2011, 06:23
A jak to jest z paleniem w czasie zazywania lekow? Czy zmniejsza ich skutecznosc? Wplywa w jakis dlugofalowy sposob na psychike? Znam osobe, nota bene z tego forum, ktora zazywajac leki antydepresyjne popalala sobie raz w tygodniu, popijajac do tego piwko i czula sie naprawde znakomicie. Czy to zalezy od osobistej tolerancji?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
14 paź 2009, 17:47

Depresja a marihuana

przez LitrMaślanki 09 lut 2011, 10:40
jacenty1, moim zdaniem palenie podczas leczenia to rujnowanie leczenie .
Przyzwyczajasz organizm do leczenia za pomocą THC . To najprostsza i najskuteczniejsza droga do uzależnienia .
Zobacz jak będziesz na lekach i będziesz palił . To później jak kiedyś odstawisz leki ,zioło stanie się substytutem lepszego samopoczucia .
Bo machinalnie będziesz o nim myślał jak o leku .
Nie jestem radykalnym przeciwnikiem zioła ,ale najpierw trzeba się doprowadzić psychicznie i emocjonalnie do jako takiego porządku dopiero wtedy można od czasu do czasu zapalić .
LitrMaślanki
Offline

Nerwica a marihuana

przez MadziaBdg 19 maja 2011, 15:51
Cześć, chciałam poruszyć pewien dotyczący mnie problem a może znajdzie się nas więcej.
Mianowicie chodzi mi o palenie marihuany przy nerwicy.
Czy nasila to u Was objawy? czy może wręcz przeciwnie?
Ja po zapaleniu często mam dzwiwne jazdy nienaturalne raczej przy sensi (zamiast wyluzowania napięcie).
Nasilił mi się raz atak lęku. Bardzo intesywny atak to był i objawy jak przy zawale: kolatanie serca, bardzo szybkie bicie - jak by chciało wyskoczyć, drżenie ciała, oddech - przyśpieszony i płytki, zawroty głowy, uderzenia gorąca..

Ponadto czasem nasilają się te cholerne duszności, problemy z oddychaniem, nie mogę złapać oddechu.

czy to ma jakiś związek? Czy to tylko jakieś urojenia?

Pozdrawiam!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 maja 2011, 13:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a marihuana

przez buu 19 maja 2011, 15:59
Były już wątki o związku pomiędzy marihuaną i zaburzeniami ;) Poszukaj.
Moim zdaniem to trochę jak loteria. Nigdy nie wiesz jak organizm zareaguje na daną substancje.
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

Nerwica a marihuana

przez MadziaBdg 19 maja 2011, 16:10
dzięki, muszę się przyłożyć wtedy do szukania, bo wcześniej w wyszukiwarce nie wyskoczyło mi nic.
Może być jak mówisz. Uwielbiam ten stan upalenia, ale czasem płata figle.
Pozdrawiam
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 maja 2011, 13:49

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez ketjow 22 maja 2011, 02:08
kiedyś moglem pochłaniać lolki gdy doszła nerwica nie wiedząc jeszcze co to jest jak zapaliłem to była ze mną masakra i skonczyłem eheh pozdr
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez kahir 22 maja 2011, 02:27
akurat kanabinole są parszywe w tej materii. ich działanie może pogłębiać aktualny stan organizmu. stan umysłu. nie jest to bezwzględną regułą, bo czynników jest zbyt wiele, ale jeśli zapalisz odczuwając smutek lub lęk, to możesz się spodziewać dokładnie tego samego, ale w zwielokrotnionej postaci. na mnie też czasem działa prolękowo, ale nauczyłem się to znosić, nawet odrzucać. na pewno lepiej nie palić, niż palić jeśli ma się nerwicę. marihuana na pewno podnosi ryzyko zapadalności na schizofrenię, było trochę badań na ten temat. dla przykładu:

http://www.addictioneducation.co.uk/000 ... 00-000.pdf
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Nerwica a marihuana

przez M18 22 maja 2011, 02:41
Nie pal jak masz lęki.
Ja trochę paliłem i dość często miałem dziwne stany lękowe oraz odczucia, np. wydawało mi się, że czuje prąd w kręgosłupie i tracę kontrolę nad kończynami (krzywe wkrętki).
Najgorsze co mi się przytrafiło po paleniu marihuany to derealizacja która trwała kilka miesięcy (poważnie) już powoli traciłem nadzieję, że mi to minie ale na szczęście minęło bo miałem to cały czas od rana do wieczora...
Oczywiście w sytuacjach stresowych ona powraca...
Do tego marihuana na pewno pomogła mi w tym, że mam teraz depresję, sama w sobie jej nie wywołała ale pomogła się ujawnić.
M18
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
01 maja 2010, 15:16

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez Rafalo 22 maja 2011, 21:27
MadziaBdg miałem identyczne objawy co Ty.Przed nerwicą mogłem palić i był luzik ale kiedy wkradła się do mojego życia nerwica musiałem zrezygnować z ziela.A szkoda :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
03 maja 2011, 17:59

Nerwica a marihuana

przez MadziaBdg 01 cze 2011, 14:01
palilam codziennie od 7 lat, i tak nagle odmowic tej przyjemnosci...
kurcze, szkoda ze to jednak prawda bo uwielbiam palic...
narazie ograniczylam lub nie pale wcale. przestalo mnie bolec w mostku i nie kolata mi juz serce, co prawda wroce do tego :) ale przerwa sie przyda mysle...
a wie ktos moze cos o amfetaminie w polaczeniu z nerwica?
po za tym, moge prosic o jakes proste wyjasnienie tej depersonalizacji... nie kumam co to moze byc...

dzieki! pozdrawiam!!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 maja 2011, 13:49

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez Thazek 01 cze 2011, 14:05
JA też zrezygnowałem nie palę gandziuchy od dwóch lat ponad i jest mi z tym dobrze... ;)
chociaż nie raz widzę jak kumple palą i przypomnę sobie jak było wtedy fajnie ,zero bólu, śmiech i zajebisty humor to chciałbym zajarać.
ale nie jest to z takim wielkim ciśnieniem ,że muszę muszę MUSZĘ ;)

Ogólnie nie żałuję :mrgreen:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez Saito 02 cze 2011, 13:29
Wiadomo że nawet jeśli pali zdrowy człowiek,lecz w złym nastroju, to nie wychodzi u to na dobre,bo po prostu zły nastrój się pogłębia... :roll:
''W ogóle niech mi będzie wolno poradzić pani, Małgorzato, niech się pani nigdy niczego nie boi. To rozsądne.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 cze 2011, 13:02
Lokalizacja
Chorzów

Nerwica a marihuana

przez CichoCiemny 04 cze 2011, 03:47
Jak palę samemu to jest super, chillout, zapomnienie o problemach, itp. Jak palę z kimś to właśnie zależy od towarzystwa i klimatu, jak jest grupa ludzi których nie znam lub znam słabo to mi się pogłębia nerwica i fobia społeczna, ale jak zapalę z kimś kogo dobrze znam i lubię i palimy we dwójkę to jest zajebiście.

Dużo też zależy od samej odmiany roślinki. Przez jakiś czas testowałem syntetyczne kannabinoidy, niektóre działają podobnie (chociaż są bardzo aktywne i łatwo przedawkować), ale jednak marihuana dobrej odmiany wypada dużo lepiej.

MadziaBdg, feta to ogólnie syf, ale z tym też jest różnie. Jechałem kiedyś na tym przez tydzień, żeby jakoś wyrobić w pracy, bo kawa mi przestała wystarczać, na szczęście szybko się z tego otrząsnąłem, bo organizm się strasznie wymęcza. Jeżeli chodzi o fobie to na początku jakby przestała mi dolegać, jednak po którymś dniu z rzędu zacząłem miewać takie różne lęki.
Depersonalizacja -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Depersonalizacja

Swoja drogą polecam filmik z ciekawego eksperymentu na temat działania samego THC i THC w połączeniu z innymi kannabinoidami. To szczególnie dla tych, którzy tak się "podniecają" tym THC, a tak naprawdę nie wiedzą jak to działa:


CichoCiemny
Offline

Nerwica a marihuana

Avatar użytkownika
przez kahir 04 cze 2011, 04:38
MadziaBdg napisał(a):a wie ktos moze cos o amfetaminie w polaczeniu z nerwica?

/cenzura/ amfetaminę :mrgreen: a odpowiadając na Twoje pytanie: wiem coś. zwiększony poziom dopaminy, na dłuższą metę, to prawie gwarantowane pogłębienie objawów lękowych. w badaniach na zmodyfikowanych genetycznie szczurach (bo ludzi, nie wiedzieć czemu, nie wolno zabijać, otwierać im czaszek i gmerać w mózgu) wyszła zależność między poziomem dopaminy (zwiększonym), a zachowaniami lękowymi i kompulsywnymi. u szczepu ze zwiększonym poziomem dopaminy takie zachowania występowały dużo częściej i prawie zawsze dłużej trwały. tak się składa, że ma to przełożenie na model ludzki, więc ostatecznie: NIE bierz amfetaminy, bo spieprzysz sobie zdrowie psychiczne. jeszcze bardziej niż jest spieprzone. wybacz, ale założyłem, że nie jesteś na tym forum bez przyczyny, dlatego nie bierz amfetaminy :mrgreen:
świat jest pełen psychologów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 19:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do