Nerwica, depresja a marihuana

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Depresja a marihuana

przez RafQ 13 sty 2011, 13:48
Tlumaczenie jak wygla moja "rzeczywistosc" nie ma sensu,bo osoba ktora tego nie doswiadczyla nigdy nie zrozumie.Zobacz jezeli chcesz tematy na tym forum - Derealizacja/Depersonalizacja oraz Brak Uczuć tam wszystko jest szerzej opisane.Wszelkie zaburzenia czy choroby psychiczne zmieniajac chemie naszego mozgu m.in moga powodowac zmiany postrzegania rzeczywistosci,np urojenia itp. - na tym te choroby polegaja.I odbywa sie to zupelnie "na czysto" bez zadnych dragow.
RafQ
Offline

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 13 sty 2011, 14:35
Tez mam duzo urojeń, nie uwazam sie za normalnego czlowieka, ale jakie to ma znaczenie ? Palenie trawy moze to potegowac wiadomo, natomiast nijak nie wiem jak sie ma palenie trawy do obudzenia sie z reka w nocniku
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 13 sty 2011, 14:50
fakfaq, ręka w nocniku to metafora, nie dosłowność, szkoda ze nie kumasz takich pojęć jak "metafora"

Lubie stan po konopiach, ale po pierwsze byłem w zioło wjebany na maska. Miałem w wakacje 60 gietów i paliłem codziennie, nie byłem w stanie zrobic sobie 5 dni przerwy. Nie miałem co prawda wtedy lęków ani paranoi, ale kompletnie nic konstruktywnego ani z sobom, ani ze swoimisprawami nie zrobiłem.
I doszedłem do wniosku że marihuana nie pomoze mi w moich problemach, a może pomóc mi zaprzepaścic wiele spraw. Niewiem jak wy sobie z tym radzicie.Mam kolegów którzy sa zdrowi i nie mają zaburzeń i jarają z umiarem, i w niczym im trawa nie przeszkadza, ale ze mną jest inaczej więc staram sie nie palić, no ale w święta sobie zapaliłem po 3 miechach przerwy. ;)
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez siódmy 13 sty 2011, 15:36
No niestety Maria zabija ambicje :/ ! I to jest jej wielki -
Gdy człowiek jest na tyle stary żeby wszystko zrozumieć-umiera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
03 gru 2010, 14:30
Lokalizacja
Earth

Re: Depresja a marihuana

przez Lili-ana 14 sty 2011, 01:29
fakfaq napisał(a):Chcesz jaki inni normalni ludzie przychodzic z pracy zeby wlaczyc telewizor i siedziec przed nim, zeby to Ci wystarczylo i tak przezywac zycie ? Ja nie chce widziec i czuc jak zwykli szarzy ludzie, bo ta szarosc i normalnosc mnie wlasnie zabija.

No to nieźle postrzegasz zwykłych ludzi... Ja np. nie chodzę do pracy :P a telewizję przestałam oglądać ponad rok temu. Bycie szarym człowiekiem to nie tylko te dwie sprawy, jest poza tym dużo, dużo więcej...
Ja uwielbiam rzeczywistość! Kiedyś popalałam sobie ganje, żeby ją zmieniać(rzeczywistość), bo była wtedy nieciekawa, popijałam też alkohol w podobnym celu, a teraz nie lubię żadnej z tych rzeczy. Dorosłam po prostu! Dojrzałam do tego, by mierzyć się z życiem realnym i bardzo dobrze mi z tym. Ci którzy ćpają czy piją są tchórzami i słabeuszami, nie mają odwagi czy siły do tego, by stawić czoło życiu.
Lili-ana
Offline

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez siódmy 14 sty 2011, 16:02
Chyba nie mówisz o popalaniu marii ćpać można twarde ewentualnie.Mam znajomych którzy mają kochające rodziny bardzo dobrą pracę i lubią sobie zapalić,na ulicy nikt by nigdy nie powiedział że to ćpuny;).Ja paliłem 10 lat i rzuciłem z dnia na dzień bez skutków ubocznych (nerwicy nabawiłem się przez moją sytuację rodzinną ojca alkoholika i samo życie) Marihuana w pewnym okresie mojego życia kazała mi zatrzymać się i pomyśleć nad sobą,zawdzięczam jej abstynencję i pomogła mi rzucić ochydne papierochy ;).Zobacz ludzi po tylu latach kontaktu z twardymi albo alkoholem różnica jest kolosalna.
Pzdr
Gdy człowiek jest na tyle stary żeby wszystko zrozumieć-umiera.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
03 gru 2010, 14:30
Lokalizacja
Earth

Re: Depresja a marihuana

przez Lili-ana 15 sty 2011, 00:59
siódmy napisał(a):zawdzięczam jej abstynencję i pomogła mi rzucić ochydne papierochy ;).Zobacz ludzi po tylu latach kontaktu z twardymi albo alkoholem różnica jest kolosalna.
Pzdr

Z tym się zgodzę.
I masz tak jak mój mąż, też rzucił alko i fajki "dzięki" maryśce. A teraz jest zupełnie czysty, prócz picia kawy, red bulli i łykania antydepresantów... ;)
Lili-ana
Offline

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 15 sty 2011, 01:01
Wniosek Mary Jane jest dla ludzi mądrych :mrgreen:
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Depresja a marihuana

przez Songo Dys 30 sty 2011, 19:03
jeśli checie poznać moje zdanie na temat marihuany, to wg mnie definitywnie pogłębia depresję.. Paliłem marihuane prawie dzień w dzień przez okres 2LO(teraz mam 20 lat), a pamietam zimowe ferie kiedy 2 tyg pod rzad nic tylko zioło i zioło.. DOpiero po tych 14 dniach siedząc na ławce z twarzą zombie przyszła myśl, że jaki w tym sens? Ale to byl tylko chwilowy przeblysk:/ no ale ogolnie patrzac, to przez problemy w domu zaczalem uciekac od swiata, zamykac w sobie problemy, nie dopuszczac do siebie rzeczywistosci, no i maryska tylko poglebila ten stan, wylaczyla mozg juz tak do konca.. Jak dla mnie to czlowiek z depresja i problemami nie powinien palic. Traci sie kontakt z rzeczywistoscia i bardzo ciezko, prawie wrecz niemozliwoscia jest walka z tymi problemami. Rada ode mnie taka, że jesli nie czujesz sie pewnie, nie czujesz rownowagi w zyciu to maryche zostaw kolegom i staraj sie wlaczyc od nowa myslenie!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 lip 2010, 23:26

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 31 sty 2011, 18:46
Songo Dys, Podzielam twoje zdanie.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 01 lut 2011, 12:56
byc moze dla ciebie to była trauma bo wydawalo ci sie ze wygladasz jak zoombie i nie podobalo ci sie to i tak sadzisz. Ja z moimi znajomymi uwielbiam spotkac sie u kogos na domówcew, czy nawet usiasc na osiedlu zapalic, wtedy zawsze sie smiejemy, zartujemy, nie mamy wkretów ze wygladamy jak zombie tylko cieszymy sie luzem jaki daje trawka. Dodatkowo po trawce duzo lepiej mi sie spi i ogolnie jestem taki jakby troche wyciszony jak po jakis lekkich lekach. To ze tobie nie sluzy nie oznacza ze innym nie. Rowniez znam osoby ktore zapaliły 2-3 razy i łapały ostre akcje. Ja palic lubie, uwazam ze to powinno byc zalegalizowane w polsce, dla mnie zapalic lola z kumplami, równa sie tym samym co wypic 2-3 piwa.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 01 lut 2011, 18:40
fakfaq, dla tego skoro ty masz normalną faze po THC to mozesz sobie kopcić, jednak ludzie co mają lęki i paranoje po tym, powinni odstawic palenie. Tak jak kolesie co robią burdy i chlew po alku nie powinni pić. Musimy wiedzieć co nam służy a co nie.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Depresja a marihuana

przez fakfaq 01 lut 2011, 21:43
zgadza sie w 100% tylko ze kolesie co robią burdy i chlew zwykle lubią pic alkohol i to jest zasadnicza różnica, bo MJ jest psychodelikiem i jezeli ktos ma złą faze to nie pali, a alkohol ludzie piją i jaka tu logika ze MJ jest nielegalna,,,Głupi kraj i tyle na ten temat ode mnie
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 gru 2010, 12:58

Re: Depresja a marihuana

Avatar użytkownika
przez harpagan83 02 lut 2011, 00:33
no nie tylko kraj ale cały świat który propaguje fikcyjną walkę z narkomania zamykając ludzi co palą trawkę do więzienia, to kompletna bzdura. Ja uważam że każdy powinien mieć prawo do tego żeby muc sobie wychodować do 5ciu krzaków jednorazowo, włąsne naturalne ziółko klepiące w banie :mrgreen: .
Ale ja juz osobiście nie pale, może kiedys jeszcze sobie zajaram.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 11 gości

Przeskocz do