SM, nerwica czy borelioza

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 15:27
też o tym myślałam, ale wydaje mi sie że po takim czasie organizm by sie zregenerował, tym bardziej, ze naprawde brałam witaminy, probiotyki, wszystko jak trzeba... no nic, zobaczymy jak to wszystko sie dalej potoczy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 16:14
no jednak taka antybiotykoterapia to jest duże obciążenie dla organizmu, mimo branych suplementów, osłabia organizm, a jak jeszcze miałaś jakiś ciężki okres to już w ogóle... mam nadzieję, że będziesz się czuć lepiej... a jak się odżywiasz?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 16:48
Przyznam, że podczas antybiotykoterapii i jeszcze jakiś czas po bardzo pilnowałam swojego odżywiania, nie jadłam ciężkostrawnych rzeczy, lub takich które sprzyjają rozwojowi grzybicy, starałam sie jeść to co ma dużo witamin itp., ale ostatnimi czasy troche zarzuciłam tę dietę ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 18:58
to może warto do niej wrócić..? i sprawdzić jak wtedy będziesz się czuć.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

przez onyx 18 paź 2011, 02:34
Ja się tylko zastanawiam, czy jest jakiś mądry lekarz który potrafi odróżnić jedno od drugiego. Ja dostałem niedowładu nerwu twarzowego. I tak: psychiatra dr n med. powiedział mi że to moze być od psychiki (mam nerwicę i zab. osob.) i w ogóle debil nie powiedział o mozliwej przyczynie neurologicznej. A ja temu debilowi uwierzyłem. Gdyby nie moja mama to bym miał pół ryja do tej pory nie ruchome!!! Neurolog ale dopiero drugi powiedział mi że to mogło być od boreliozy. Będę sobie robił WB bo nie mam kasy jak na razie. Ale z kolei ta Pani czuje że mało się zna na zaburzeniach osob. bo spytała się mnie ze zdziwieniem, czy moi rodzice byli alkoholikami? I teraz tak: psychiatra uznał że to nerwica a neurolog że mnie przewiało albo że mam boreliozę - czeka na sprawdzenie. Żaden nie wziął pod uwagę innej przyczyny! A ja myśle że mogę miec to i to i obydwa gówna się wspierają. Myślę że mam boreliozę dlatego że kiedyś miałem podejrzenie o to ale z tego co pamiętam nikt żadnych badań mi nnie robił po prostu przeszłą mi gorączka i wymioty i było OK ? A teraz po prostu od roku mam taką jazdę z moją psychiką że czuję to i widzę bo często choruję że poprostu siadła mi psychika i za tym układ odpornościowy dlatego borelioza wzięła się do roboty. I teraz się zastanawiam bo tak skoro mój organizm przez lata sobie z tym radził to czy nie jest zasadne po prostu zostawić to w cholerę i zająć się psychiką, która wyraźnie jest rozmiażdżona. Bo jak mnie wszyscy będą leczyć to tylko krowi placek po mnie pozostanie !
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 sty 2010, 22:54

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 20 paź 2011, 06:49
onyx, jeśli rzeczywiście masz boreliozę to samo leczenie psychiki nie ma najmniejszego sensu, bo to tylko wierzchołek góry lodowej i nie sprawi, że borelioza zniknie. należy leczyć borelię, niszczyć krętki, wtedy powoli następuje też znaczna poprawa stanu psychicznego pacjenta (praktycznie u 99% przypadków). Borelioza wyczynia z organizmem cuda, z psychiką również, istnieje mnóśtwo przypadków kiedy pacjentowom diagnozowano chorobę afektywną-dwubiegunową, zaburzenia osobowości, nerwicę, depresję, schizofrenię - a potem okazało się, że ludzie nagle ozdrowieli, gdy zaczynali leczyć przyczynę, czyli boreliozę. tak więc JEŚLI okaże się, że masz boreliozę to nie wahaj się jej leczyć!!! byłeś u jakiegoś dobrego lekarza? polecam w Krakowie dr Beatę Werbowy, a w Warszawie dr Piotra Kurkiewicza. w przypadku Western Blota jeśli wyjdzie negatywny to dobrze jest zrobić test metodą PCR Real Time, ale koniecznie po uprzednim przyjmowaniu przez kilka dni antybiotyku na rozbicie cyst i rozbudzenie borelii, żeby pojawiła się we krwi (np. Metronidazol) lub ewentualnie Citroseptu, ale z tego co ostatnio zauważyłam to polski Citrosept jest słaby, to praktycznie woda w porównaniu np. z Nutribioticiem GSE ze Stanów (można zamówić w Necie).
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

przez antek85 12 lis 2011, 22:20
Kiedyś byłem okazem zdrowia, wiecznie zadowolony, wysportowany.. Pojawiły się zaburzenia psych. Nerwica lękowa...i zaczęło po kolei wszystko "wysiadać"..

na początek wrzucę mój post z innego tematu "Nerwica a ból stawów?"
26.07.11 """Zaczęło się od kłucia w biodrze. Ortopeda po badaniu USG stwierdził zapalenie kaletki stawowej krętarza większego kości udowej. Dostałem DIPROPHOS - "blokade". Miesiąc później kolejną. Następny miesiąc nie przyniósł poprawy - zostałem skierowany na 20 dni zabiegów rehabilitacyjnych. W ostatnich dniach zabiegów ból był tak silny, że nie mogłem spać na tym boku. Po zabiegach objawy nasiliły się. Zostałem skierowany na rezonans magnetyczny, który odziwo wskazuje na to, że wszystko jest ok. Na podstawie rezonansu nie stwierdzono ŻADNYCH zmian chorobowych. W miedzy czasie wykonałem tez dokładne badania krwi. Wszystko wyszło pozytywnie. Po czterech tygodniach od zakończenia zabiegów reh. bólu już nie było. Dwa dni z rzędu biegałem (15-20min truchtu) dla relaksu. Od tego czasu ból powrócił i nie ustępuje. Dodam jeszcze, że czasami pobolewa mnie kolano, łokieć, nadgarstek.

Byłem dziś u ortopedy. Powiedział, że nie wie co ma ze mną zrobić :) Rezonans, krew wskazuje na to, że jestem zdrowy.Gdyby to było zapalenie stawów to badanie krwi nie wyszło by pozytywnie. Biodro boli i uwierzcie, że to nie urojenie. Doktor skierował mnie do reumatologa."""

Mineło trochę czasu a za mną wizyty u kolejnych lekarzy i jak się okazuje niestety nieostatnie.. Przede wszystkim dziekuje Monice (Monika1974) za podesłanie mi tego tematu. Jak się okazało sama sugestia była dla mnie bardzo pomocna, zmobilizowała do drążenia tego problemu. DZIEKUJE ! :uklon:

Po swoich przygodach z lekarzami stwierdzam, że większość z nich nie ma pojęcia o podstawowych, częstych chorobach !!
W kolejce do pierwszego reumatologa czekałem z 4 godziny. Masa ludzi, z daleka do niego przyjezdzali. Podobno świetny fachowiec. Wyczekałem swoje, wchodze, opowiedziałem całą historie.
Zasugerowałem mu, że może warto sprawdzic czy to nie borelioza.
Zaptyał mnie "Czy miał Pan rumień?" Powiedziałem, że nie miałem nigdy..
-"To nie ma Pan boreliozy" odpowiedział

I tak skończyła się z nim gadka na ten temat. Jak się okazuje ponad połowa osób chorych na borelioze żadnego rumienia nie widziała w życiu a jest chora na nią! masakra

Wziałem sprawy w swoje ręce. Troche poczytałem. Zrobiłem badania aCCP (by sprawdzić czy to RZS) oraz Western Blot'a w obu klasach IgM i IgG.

Wyniki: aCCP - ujemnie, Western Blot IgG - ujemnie,

IgM graniczne - suma punktów 6
Diagnozowany antygen p100 (p83) obecny 5
p41 (Fla) obecny 1

Udałem się do specjalistki, która ma sporo pozytywnych opinii. Na podstawie wyników badań oraz objawów, których lista wciąż się wydłużała stwierdziła, że to wczesna borelioza.

Niektóre objawy:duży spadek koncentracji, kiepska pamięć, spadek kondycji fizycznej (szybko się męcze), duży spadek libido, przewlekłe zmęczenie, migrujące bóle stawów (biodra, kolana, łokcie, ostatnio też stawy palców rąk), zaburzenia psychiczne (nerwica lękowa), spora wysypka na plecach, grube krosty, czerwone grudki za uchem (podobno charakterystyczne dla jakiejs odmiany boreliozy), biegunki, nadwrażliwość na światło,astma, alergia (kurz).

Pani Doktor przypisała mi Unidox 2x100mg przez 6 tygodni. Po kilku dniach pojawił sie herx. Kilka dni wyciętych z życia. Bolało wszystko,wszystkie stawy, kłucia w klatce. Koncentracja spadła prawie do zera. Zamroczony musiałem jakoś przetrwać. Obecnie kończe 3 tydzień i jest juz troche lepiej.. Samopoczucie ok. Gdyby nie bóle stawów, głownie łokci to chwilami zapomniałbym o całej akcji.

Mam pytanie do Was, do chorych na borelioza oraz do Asi _asia_, która zmaga się z borelką nie od dziś.

Co sądzicie o takich dawkach? Z tego co czytam to dawki takie powodują tylko, że borelioza się nie mnoży a cieżko tak naprawdę wyciąć ją jednym antybiotykiem w takich dawkach. Co sądzicie o kuracji antybiotykami przeciwko boreliozie tylko przez 6 tygodni?

Czy powinienem zmienić lekarza i postarać się by leczenie po tym okresie nie zostało przerwane?
Z tego co czytam to przerwanie i wznowienie leczenia po jakimś czasie wcale nie jest dobrym pomysłem. Zastanawiam się co tak naprawdę mam teraz zrobić.

_asia_ czy warto już teraz zacząć robić badania na koinfekcje?
zastanawiam się czy nie zacząć od grzybicy, kandydozy.

Mam dość chodzenia po lekarzach. WIem jednak, że muszę i nigdy się nie poddam. Do końca bede walczył o zdrowie.

Trochę chaosu w moim poście ;) Mam cichą nadzieje, że pobieżne opisanie mojego przypadku pozwoli komuś szerzej otworzyć oczy w momentach kiedy lekarze wyzywają nas od hipochondryków
i zapewniają nas, że wyolbrzymiamy sprawe..
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lis 2011, 23:49
antek85 napisał(a):
Mineło trochę czasu a za mną wizyty u kolejnych lekarzy i jak się okazuje niestety nieostatnie.. Przede wszystkim dziekuje Monice (Monika1974) za podesłanie mi tego tematu. Jak się okazało sama sugestia była dla mnie bardzo pomocna, zmobilizowała do drążenia tego problemu. DZIEKUJE ! :uklon:


Cieszę się, że mogłam pomóc.

Teraz się zastanawiam czy i ja mogę mieć to paskudztwo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

SM, nerwica czy borelioza

przez antek85 13 lis 2011, 00:07
Samo chodzenie po lekarzach i czytanie o chorobach do przyjemności nie należy. Objaw boreliozy jest dziesiątki więc nie ma żadnego sztywnego schematu.
Jeśli Twoje samopoczucie pomimo pozytywnego nastawienia jest coraz gorsze, odczuwasz przewlekłe uczucie zmęczenia i co chwile dolega Ci coś innego to nie czekaj..
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 13 lis 2011, 06:41
Antku, cieszę się bardzo, że jednak nie dałeś za wygraną i nie wciśnięto Ci diagnozy: "hipohondria" tudzież "nerwica"!
Jeśli chodzi o terapię abx-ami to wiele Ci nie doradzę, gdyż ja się na nią nie zdecydowałam. Brałam tylko kiedyś antybiotyk działający również przy okazji na borelię (z zupełnie innego powodu) i po nim miałam niesamowite pogorszenie stanu zdrowia tak więc postawiłam na leczenie naturalne. Ale z tego co wiem to przeleczenie jednym antybiotykiem przez krótki czas nie jest wskazane, natomiast wskazane jest leczenie według ILAD's, czyli kombinacji antybiotyków przez dłuższy czas. Jeśli chodzi o lekarzy to ja polecam tu dr Piotra Kurkiewicza (Warszawa) oraz dr Beatę Kowalską-Werbowy (Kraków). Oni leczą według ILAD's.
Poczytaj sobie forum o boreliozie, może Ci się coś przyda. Bardzo polecam Ci zadzwonić do Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę (http://www.borelioza.org - tam znajdziesz telefon), w sekretariacie siedzi taka miła pani, która na pewno udzieli Ci informacji jakich będziesz po trzebować o leczeniu itd., ona sama choruje na boreliozę, podobnie jak jej córki. Tak notabene to to jest bardzo częsta choroba, tę bakterię ma w sobie bardzo wielu ludzi tylko wszystko zależy od układu odpornościowego jak sobie organizm z nią radzi.
Grzybicę leczyć zdecydowanie zanim będzie trudniej, bo od antybiotyków bardzo się rozrasta, nawet przy trzymanej diecie antygrzybiczej. Podstawą jest dieta antygrzybicza. Proponuję też detoksykować się naturalnymi sposobami, bo leki chemiczne zatruwają organizm i część objawów może być również od tego.
Jeśli chodzi o Twój wynik badania WB - ja miałam IgG dodatni i IgM graniczny. W IgG miałam antygen bardzo wysoce specyficzny dla boreliozy natomiast w IgM tak jak Ty - p41. Jest to antygen niespecyficzny, w związku z tym nie ma pewności czy jest to krętek boreliozy czy coś innego. Może być to borelia, ale może być też każda inna bakteria wiciowa. No ale miałeś też antygen p 83, który jest zdaje się uznawany za specyficzny dla boreliozy. Na antybiotyk zareagowałeś, miałeś silnego herxa. Twoje objawy też przemawiają za borelią, a należy pamiętać, że nawet w przypadku negatywnych testów można być chorym na boreliozę.
Co do koinfekcji - tak, zrobić badanie na nie, bo bez wyleczenia koinfekcji nie wyleczysz boreliozy. :/
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

przez antek85 13 lis 2011, 14:04
Bardzo dziękuje za informacje i namiary. Z tego co widzę do dr Beata Kowalska-Werbowy ma naprawdę dobre opinie. Jutro bede dzownił i pytał jak przyjmuje Pani doktor.
Sam trafiłem na lekarza, który najwidoczniej nie leczy metodą ILADS skoro dostałem tylko UNIDOX 2x100mg przez 6 tygodni. Z tego co czytam to bakterie boreliozy ciężko tak naprawdę wyciąć krótkotrwałą terapią i jednym antybiotykiem. Myśle, że warto porozmawiać z lekarzem, który preferuje metode ILADS.
We wtorek jade do laboratorium zrobić cały panel infekcji grzybiczych (3 rodzaje candidy). Przyda mi się to badanie wykoanane przed wizytą. Zauważam u siebie początki grzybicy międzypalcowej. Przypominam sobie, że kilka lat temu też miałem jakieś objawy ale maść pomogła. Lekarzem nie jestem więc sam diagnozy nie bede stawiał. Wolałbym wykluczyc kandydoze oraz wszelkie inne watpliwosci koinfekcji.

Na czym polega leczenie naturalne boreliozy? Zioła i inne specyfiki? Czy Ci to pomaga?

A tak w ogóle to przeraża mnie poziom wiedzy niektórych 'lekarzy' oraz to, że wszystkie wizyty, leki, badania w drodze do zdrowia kosztują naprawdę sporo pieniedzy. Są sytuacje kiedy leczenie niezbędne jest od zaraz. Rejestrując się na kase chorych początkiem września zostałem zapisany do reumatologa na 4 czerwca.

-- 13 lis 2011, 16:59 --

http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=s ... owostart=0

wywiad z dr. dr Beata Kowalska-Werbowy godny uwagi..!
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 14 lis 2011, 08:36
Antku, tak, dr Beata jest specjalistką od chorób odkleszczowych jednak z tego co wiem dostanie się do niej graniczy obecnie z cudem...
Ja leczyłam się przez kilka miesięcy ziołami - protokołem Buhnera (na forum gazeta.pl o boreliozie znajdziesz kilka wątków o tym protokole, wielu ludzi się nim leczy, jest też bardzo fajna książka o boreliozie i jej leczeniu autorstwa Buhnera, można zamówić w Stowarzyszeniu Chorych na Boreliozę przez internet), niestety musiałam przerwać kurację z powodu silnego zatrucia organizmu różnymi toksynami. W czasie leczenia miałam herxy, nastąpiło pogorszenie mojego stanu zdrowia z powodu uwalniania toksyn i problemów z ich pozbywaniem się. Obecnie detoksykuję się preparatami Joalis i będę dalej leczyć borelię homeopatią.
Jeśli masz grzybicę międzypalcową to najprawdopodobniej masz też przerost candidy w ogóle w organizmie.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

przez antek85 14 lis 2011, 16:23
Napisałem do dr Beaty maila. Czekam na wiadomość w mojej sprawie.. Mam nadzieje, że uda mi się w tym roku jeszcze dostać do Pani doktor. Zreszta nie mam juz czasu na czekanie. Tak też myslałem, że kolejka do dobrego specjalisty jak dr Kowalska Werbowy bedzie długa. Dość mam amatorów i pseudolekarzy, którzy tak naprawdę czekają tylko by pacjent "klient" zostawił kasę i szybko wychodził bo następni z pieniędzmi w kieszeni już stoją pod drzwiami.

za książką zaraz popatrze i zamówie, chętnie poczytam o innych metodach niż graśc tabletek z rana i garść wieczorem.. dzieki!

szybkiego powrotu do zdrowia życze!
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 15 lis 2011, 06:34
nie ma za co, ja Tobie też zdrówka życzę! mam nadzieję, że dostaniesz się do dr Beaty...
tu jest strona stowarzyszenia: http://www.borelioza.org/
tu jest tdużo fajnych artykułów: http://www.borelioza.org/artykuly.htm
tu można kupić książkę o boreliozie: http://www.borelioza.org/lymebook2.htm
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do