SM, nerwica czy borelioza

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 07 lip 2011, 16:56
SILVERO, A jakie Ty badanie robiłeś za 40 zł i gdzie?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 07 lip 2011, 16:59
Silvero, witaj w klubie, mi też wszystko zwalano na nerwicę, hipochondrię, nadwrażliwość a okazało się, że mam przewlekłą boreliozę. :hide: po tylu latach poszukiwań. :pirate: Ta choroba wcale nie jest taka rzadka jak się ludziom wydaje. :roll: Życzę Ci wytrwałości i powodzenia w leczeniu!!!

-- 07 lip 2011, 16:01 --

wiola173 napisał(a):SILVERO, A jakie Ty badanie robiłeś za 40 zł i gdzie?


a no właśnie, ja robiłam Western Blot i kosztowało mnie to dużo więcej...
pewnie robiłeś test Elisa... nie chcę nic pisać, ale na Twoim miejscu jeszcze zrobiłabym WB... Elisa jest bardzo mglista i wyniki wychodzą nie tylko fałszywie ujemne, ale niestety czasem nawet fałszywie dodatnie - gdy organizm posiada jakąś bakterię, bo ten test jest małoczuły. wykrywa, że coś jest, ale nie identyfikuje dobrze co to.

-- 07 lip 2011, 16:04 --

http://www.borelioza.org/materialy_lyme ... ostyka.pdf
Silvero, PRZECZYTAJ DOKŁADNIE artykuł z tego linka, jest tam o testach Elisa i Western Blot.
jeśli robiłeś Elisa to zrób teraz Western Blot.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 07 lip 2011, 22:35
W Bytomiu jest lekarz który robi badania na antygeny krętków boreliozy w moczu, badanie drogie (250zł) ale bardzo czułe. Ma swoją autorską stronę, można do niego wysłac maila, podać swoje dane i adres a on wysyła zestaw specjalnych probówek na mocz, potem się mu odsyła to kurierem i za 2 tyg przychodzi wynik. Nie chcę tu podawać nazwiska lekarza, ale po wpisaniu "antygeny krętkowe w moczu" w google to jego strona wyskakuje jako pierwsza. Z tym że to badanie robi się wyłącznie po prowokacji organizmu antybiotykami, ja je robiłam pod koniec swojego leczenia tej niecnej choroby.

przepraszam jeśli o tym było już pisane w temacie, nie przejrzałam wszystkich postów dokładnie, jestem tu do niedawna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 08 lip 2011, 10:40
Primavera, a czy Ty leczyłaś świeżą boreliozę czy wieloletnią? Jak długo zajęło Ci leczenie? Teraz czujesz się już OK? Miałas koinfekcje?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 13:45
Leczyłam świeżą infekcję bo miałam rumień i szybko dostałam diagnozę, z tym, że zanim znalazłam lekarza leczącego wg ILADS i w ogóle zanim się też dowiedziałam o tej metodzie leczenia ... troche minęlo, ale jednak zaczełam leczenie 2 miesiące po zachorowaniu i trwało ono 3 miesiące (tyle czasu brałam antybiotyk), teraz jest już ok, oprócz tego, że borelka własnie chyba załatwiła mi nerwice... koinfekcji nie miałam na szczęście jezu chryste ;/ wydałam na leczenie i badania mnóstwo kasy tak czy siak
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 14:24
Primavera, to miałaś szczęście w nieszczęściu... Ja leczę borelię wieloletnią (jeśli nie wrodzoną), mam też przewlekłą mycoplasmę i chlamydię pn, koinfekcji typu bartonella, babeszjoza i jersinioza nie robiłam jeszcze, bo te badania kosztują strasznie dużo. :hide:
A robiłaś potem jeszcze badania kontrolne czy na pewno zabiłaś już borelię na 100%?
Czy mogłabyś mi napisać jakie miałaś objawy w czasie choroby i w trakcie leczenia?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 14:37
Jeśli chodzi o badania to robiłam własnie te antygeny krętkowe w moczu, zaraz po leczeniu czy tez pod sam koniec nawet. Jak poszłam pierwszy raz do lekarza od borelki to spotkałam tam faceta który od lat czuł sie źle ale borelka wychodziła mu wszędzie ujemnie, i dopiero to badania z moczu ją wykazało, mysle wiec że to dowodzi iż jest to bardzo czułe badanie. No i wyszło mi ono ujemnie, wg tego lekarza z Bytomia właśnie oznacza to z pewnością iż juz jestem zdrowa. Zresztą długo potem czułam sie świetnie, leczenie skonczyłam na początku lutego, a problemy nerwicowe mam dopiero od około miesiąca.

Moje objawy to:
- miękkie nogi i ręce, takie bez sił jakby
- mdłości straszne rano
- uczucie niestabilności i słabości gdy długo stałam, a czasem nawet podczas siedzenia - jakbym miała sie zaraz zsunąć z krzesła
- uczucie "odrealnienia" i przytępienia zmysłów
- problemy ze snem, albo nie mogłam zasnąć albo budziałam sie w nocy i mimo niewyspania budziłam bardzo wczesnie rano

przeszło mi to po 3 tygodniach brania antybiotyków

aha no i jeszcze przed braniem antybiotyków - strasznie bylam wrażliwa na alkohol, nawet na małe ilości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 14:52
Primavera, dzięki za odpowiedź! No, muszę powiedzieć, że ja mam duuuużo więcej objawów niestety. :( Ale Ty miałaś świeże zakażenie, a przy takim jest możliwe 100% wyleczenie w kilka miesięcy antybiotykami. Z przewlekłym niestety sprawa się komplikuje. To bardzo ciekawe badanie, ja miałam Western Blot i chwała Bogu wynik był pozytywny, bo jakby nic nie wyszło to dalej bym nie wiedziała co mi jest. :hide: Leczyłaś się u dr Piotra K. albo dr Beaty K.-W.?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 14:57
Tak, leczyłam sie u dr. Piotra K. Diagnozę też mi postawiono po badaniu WB, ale nim nie można sprawdzic wyników leczenia za bardzo bo przeciwciała wolno opadają, dlatego własnie robiłam to badanie z moczu, nie mogłam wytrzymać po prostu musialam to sprawdzić.
Objawów może i mało ale ich atak dzien w dzien przez 2 i pół miesiąca., podczas gdy musiałam jeździc na zajęcia na uczelnie - koszmar. Najgorzej było że sie wiecznie mnie znajomi czepiali ze nie pije z nimi alkoholu, tak jakbym chciała faszerować sie antybiotykami non stop ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 15:03
Primaera, to, że miałaś mało objawów nie znaczy, że nie były one bardzo dokuczliwe, jak najbardziej wiem, co musiałaś przeżywać... A w trakcie brania antybiotyków miałaś silne herxy? Z tym alkoholem ja niestety też tak mam - wypiję kilka łyków i już jest źle, odrzuca mnie, zostałam przymusową abstynentką. :pirate:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 15:09
Herxów własnie sie bardzo bałam, ale były w sumie lajtowe u mnie, gorączki w ogole nie miałam, bolał mnie kark, nasiliło sie uczucie słabości rano zaraz po wzięciu tinidazolu szczególnie :roll: okropny lek. Pewnego dnia po prostu objawy zniknęły. Obudziłam sie i nie było mdłości, nie było słabości... było super, aż chciało sie wstawać rano. A teraz znów - wyście rano z domu jest dramatem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 15:11
Hmmmm, a może Ty jednak masz jeszcze jakiegoś syfa w takim razie? :roll: A nie nabawiłaś się przerostu candidy w organizmie po antybiotykach? Tini to chyba tak jak Metronidazol, tak? Rozbija cysty?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez Primavera 09 lip 2011, 15:16
Sama nie wiem, badania wychodzą doskonale, nie wiem juz gdzie szukać, zresztą przez 4 miesiące po leczeniu było wszystko ok, potem wpadłam w taki niefortunny ciąg zdarzeń który doprowadził mnie do nerwicy. Czy szukać dalej w kierunku odkleszczowych? Dr Piotr stwierdził, że mam to juz z głowy :( sama nie wiem, przy świeżej chorobie lekkie herxy się chyba zdarzają, mialam wyraźnie pogorszenie, po czym nastąpiła poprawa.

Nie miałam dużych problemów z grzybkami i drożdżakami, podleczyłam sie po kuracji antybiotykowej, brałam różne probiotyki i leki przeciwgrzybiczne i jakos z tym sie uporałam.

Tini brałam właśnie na rozbicie cyst, drugim antybiotykiem był unidox.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
02 lip 2011, 13:35

SM, nerwica czy borelioza

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 lip 2011, 15:18
Primavera, a może po prostu to branie antybiotyków przez tak długi czas jakoś odbiło się na Twoim organizmie?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do