Nerwica a nowy związek.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez tahela 07 paź 2011, 23:37
marcja,
Bo jak zalezy to zalezy, mnie zalezy tylko raz w zyciu , wczesniej miałam totalna zlewke czy był zanagazowany czy nie był , mogł kązdy za mną chodzic w pewnym momencie mogł przestać , mogł sobie znaleźć kogoś innego wszystko było mi obojetne ,zangazowanie czy jego brak oprócz jednego tylko razu, moze troche mogło mnie coś boćknąc ambicjonalnie a tylko raz nie było i nie jest obojętne, a tak zupełnie mnie nie obchodziło czy jakikolwiek facet sie stara czy nie , nie miało to żadnego znaczenia dla mnie, ja tak mam uczuciowo,że tylko raz i widocznie jestem chyba skazana na związek bez uczuć albo na samotność, zreszta i tak i tak wychodzi na o samo
Ostatnio edytowano 07 paź 2011, 23:40 przez tahela, łącznie edytowano 2 razy
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez marcja 07 paź 2011, 23:40
I jestescie razem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez tahela 07 paź 2011, 23:47
marcja,
No nie jesteśmy ale, tęsknie za tym nie innym, jeden jedyny raz w życiu, ale żebym zacżęła tesknic to sie najpierw postarał i to bardzo wywołał te moją tęsknotę, cała sytuacja była dośc skomplikowana i nie chce sie rozpisywać, sytuacja odbiegajaca od normy bardzo i tyle.Pierwszy facet też ostro zaburzony bardziej odemnie , także moze to ma wpływ na tę tęsknotę.Jakby ktos mi kkiedyś powiedział ,ze dam sie wkręcić w cos takiego to sama bym nie uwierzyła a jednak.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez marcja 07 paź 2011, 23:56
tahela napisał(a):marcja,
No nie jesteśmy ale, tęsknie za tym nie innym, jeden jedyny raz w życiu, ale żebym zacżęła tesknic to sie najpierw postarał i to bardzo wywołał te moją tęsknotę


Moze wlasnie trzeba bylo nieco zlac go wlasnie? ;)Skoro staral sie, to na pewnym etapie zalezalo mu w pewnym sensie... Do czasu.
No ale nie ma co dyskutowac, bo bys musiala sie rozpisywac;) Sama wiesz najlepiej jak bylo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez tahela 08 paź 2011, 00:17
marcja napisał(a):
tahela napisał(a):marcja,
No nie jesteśmy ale, tęsknie za tym nie innym, jeden jedyny raz w życiu, ale żebym zacżęła tesknic to sie najpierw postarał i to bardzo wywołał te moją tęsknotę


Moze wlasnie trzeba bylo nieco zlac go wlasnie? ;)Skoro staral sie, to na pewnym etapie zalezalo mu w pewnym sensie... Do czasu.
No ale nie ma co dyskutowac, bo bys musiala sie rozpisywac;) Sama wiesz najlepiej jak bylo.


To jest duzo bardziej skomplikowane przypomniał o sobie po pewnym czasie i wtedy rozbudził moją tęsknotę i teraz nie mogę już przestać tęsknić a rozpisywac się nie chce z pewnych wzgledów bo cała sytuacja jest trudna i naprawdę odbiegająca od standardów ogólnie przyjętych. Czasem sie czuje bardzo manipulowana to trudne i tyle.Koniec w tym temacie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica a nowy związek.

przez Montez 08 paź 2011, 12:34
Spylacz napisał(a):PS. Montez ja nie lubię takich zakończeń. Jestem wojownikiem, który walczy do końca. Nigdy nie przewracam króla grając w szachy nawet wtedy, gdy król jest jedyną moją figurą. ( he he, kiedyś mój rywal się poddał ze znudzenia :great: )
Krótko mówiąc Montez zmień zakończenie tej historii na "I żyli długo i szczęśliwie" Zrób to chłopie ! Proszę.


Siemasz Spylacz.

Co wojownik robi na takim forum ? :P
Ja natomiast mam swoje zasady - "nie uganiaj się" - bo jak sama nie chce to i tak z tego nic nie będzie.

To reguła w moim przypadku się sprawdza.

Tak naprawdę to boli mnie to że wyszedłem na łamagę zamiast powiedzieć w czym rzecz.
Ale to trzeba było zrobić na początku a nie na końcu gdy uczycie już opadło.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
07 maja 2011, 20:27

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez tahela 08 paź 2011, 12:55
A ja /ci powiem,że uczucie rodzi sie z czasem z tych małych wzlotów i upadków ta więź do której powinno sie dążyc w codzienności, jak sie spotyka tę osobę do której się czuje ze chciałoby się ja kochac z całego serca , uczucie to troski, wspólne pokonywanie trudności, wszystko,to lubienie za charakter, za wspólne zainteresowania ,ża dobroć , to docenianie ze spotkało sie kogoś kto ma te cechy ze posród tylu tych osób ta jedna osoba ma te cechy ma na cąłym świecie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez Spylacz 08 paź 2011, 20:37
Montez napisał(a):
Spylacz napisał(a):
Siemasz Spylacz.

Co wojownik robi na takim forum ? :P
Ja natomiast mam swoje zasady - "nie uganiaj się" - bo jak sama nie chce to i tak z tego nic nie będzie.



Witaj Montez.
Ano wojownikowi przyszło powalczyć z napadami lęku i paniki. Nie każdy wojownik ma ten przywilej walczenia z sobą samym a ja mam :)
Dziś znowu wygrałem, byłem z kumplami w terenie i świetnie się bawiliśmy.
Wracając miałem zamiar odwiedzić swoje słoneczko ale ono nie odbierało telefonu. Prawdę mówiąc wkurza mnie to, że ona odbiera telefony raz na jakiś czas. Kiedy odbierze to rozmawiamy ze sobą z godzinę, ale dodzwonić się do niej jest trudno.

Montez, czyli co odpuściłeś tej swojej??? Nie masz ochoty spróbować jeszcze raz? Sprawić aby ona chciała... Piszesz, że wyszedłeś na łamagę. Ja myślę, że właśnie teraz zasłaniając się jakimiś tam zasadami możesz wyjść na łamagę. Podobno mężczyzny nie poznaje się po tym jak zaczyna ale jak kończy. Pomyśl o tym. Ja tam zachęcam Cię do kolejnych jeszcze prób.
Jakoś tak mi się nie podoba, że się wycofujesz i na dodatek znajdujesz usprawiedliwienie i wytłumaczenie siebie poprzez chyba zwykłą latwiznę.
Sorki, że tak ostro, nie miałem zamiaru Cię obrażać a zmotywować :)
Pozdrawiam

A dziewczyny też jesteście zakręcone jak widzę :):):)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez marcja 08 paź 2011, 23:25
Spylacz napisał(a):
Prawdę mówiąc wkurza mnie to, że ona odbiera telefony raz na jakiś czas. Kiedy odbierze to rozmawiamy ze sobą z godzinę, ale dodzwonić się do niej jest trudno.


Jakbym o sobie czytala!!! :mrgreen:


Spylacz napisał(a):
A dziewczyny też jesteście zakręcone jak widzę :):):)


Niestety ;) :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez Spylacz 03 lis 2011, 23:18
Kurna chata, kwiatki i czekoladki przyjmuje, rzuca mi się na szyję a potem nie odbiera telefonu przez tydzień. Ni chu chu z tego nie rozumiem a może jednak rozumiem. ....
Dostałem kosza i tyle.
I dobrze znajdę lepszą i ładniejszą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez babi 04 lis 2011, 09:32
hehe podoba mi się twoje podejście. Myślę, że to nieodbieranie telefonu i inne gierki to tylko taka poza, chęć pokazania wyższości. I szczerze Ci powiem, nie ma co marnować czasu na taką kobietę. Poszukaj soie partnerki, która będzie twoim przyjacielem, niezależnie od wszystkiego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lis 2011, 09:15

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 04 lis 2011, 09:39
babi napisał(a): Myślę, że to nieodbieranie telefonu i inne gierki to tylko taka poza, chęć pokazania wyższości. I szczerze Ci powiem, nie ma co marnować czasu na taką kobietę.

Niekoniecznie, znasz chociaż tą historię ?
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez Spylacz 04 lis 2011, 10:56
Ja własnie nie wiem co o tym sądzić. Chyba zanim zerwę kontakty to jeszcze spróbuję wyjaśnić co znaczą te sprzeczne sygnały.
Kobiety są dziwne i to co się o nich mówi, że NIE znaczy TAK jest prawdziwe.
W każdym razie już wczoraj udało mi się nie dzwonić. Jakoś się powstrzymałem.
Myślałem, że ona właśnie będzie tym przyjacielem. Dobrze mi z nią było na naszych "randkach"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
09 wrz 2011, 15:26

Nerwica a nowy związek.

Avatar użytkownika
przez dama kier 04 lis 2011, 10:59
Spylacz napisał(a):Kobiety są dziwne i to co się o nich mówi, że NIE znaczy TAK jest prawdziwe.


i przez analogię - TAK znaczy NIE?

wiesz, że upraszczasz to nieco... Coś się kryje za tym co robi ta dziewczyna. Może... nie umie inaczej...? Może... tak było zawsze między Wami...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
03 lis 2011, 13:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], blitz i 32 gości

Przeskocz do