rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

przez sosna22.89 26 kwi 2011, 11:01
Rodzice zamiast mnie pocieszac,dołują mnie.Ojciec chodzi po mieszkaniu i pyta sie mnie skad mi sie to wzieło,mowi,ze myslał,ze bedzie miał normalne dzieci,a nie takie jak ma.Moj znajomy psycholog ,ktory chciał mi pomoc,to wg mojego ojca "sekta" i ma sie z nim nie zadawac, a on jeden mnie rozumiał,umiał przytulic jak było smutno,a nie jeszcze dołował.Tata straszy mnie szpitalem psychiatrycznym.On jest chyba zbyt ograniczony by zrozumiec mnie i nerwice,nie wie ze to choroba duszy i nerwow,mysli,ze to choroba psychiczna.Kiedy wyladawałam na pogotowiu i w szpitalu w naszje małej miejscowosci,lekarz powiedział,ze nie powinnam brac assentry i lorafenu razem,a moja matka go posłuchała i mi lorafen wyrzuciła,wyzwała tez prze ztel mojego przyjaciela psychologa,ze to przez niego,ze mi przepisał ten lorafen,a on miał mnie wspomoc w pierwszych dniach brania assentry,bo ona tak działa,ze na poczatku sa wieksze lęki.Mam nerwice wegetatywna i lękową,rodzice tego nie rozumieja,każa mi siedziec w domu,cieszą sie ze corka ze studiow chyba w koncu siedzi z nimi na wsi,a ja nie mam siły sie ruszac,a moze powinnam,matka chodzi i panikuje ,ze co sie ze mna dzieje,ojciec chleje i wygaduje głupoty,ze psycholodzy do sekta(on katolik ,słuchajacy radiomaryja),jak to nie oszalec:(co mam robic ,jak starym powiedziec,ze potrzebuje spokoju a nie paniki ,nie oskarzania mnie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 21:42

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

Avatar użytkownika
przez Thazek 26 kwi 2011, 11:06
A ile masz lat?
Jak jesteś pełnoletnia to powinnaś raczej sama decydować o swoim życiu...
ja chodzę na terapię i się nauczyłem już,że rodziców nie zmienisz !!
po prostu ich się nie da zmienić ale możesz zmienić siebie i swoje podejście do nich! :smile:
A z tymi akcjami co piszesz... tak samo było u mnie ,że nie potrzebnie pieniądze wydaję i że udaję itp.
jedyną osobą ,która mnie rozumiała to siostra i mama ponieważ mają to samo co ja... :roll:

Pogadaj z kimś na ten temat a najlepiej z psychologiem bo długo tak nie pociągniesz...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

przez sosna22.89 26 kwi 2011, 11:20
Tak jestem pełnoletnia,ale oni moi rodzice mnie tak denerwuja ,ze nie moge wstac z łozka,nie moge isc do psychologa,chociaz wiem,ze by mi pomogł,nie chca dac mi dorosnac,a jak mam z ojcem jechac do lekarza,to takie ataku dostane,ze nie wiem,a sama autem nie moge,bo włąsnie w aucie dostałam nerwicy i sie boje nim jezdzic,a jestem akyualnie w głebokiej wsi,do miasta musze dojechac
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

Avatar użytkownika
przez linka 26 kwi 2011, 11:22
sosna22.89, jesteś niezależna? Znaczy, pracujesz? Masz jakąkolwiek szansę wyprowadzić się z domu? może babcia? Ciocia? Ktokolwiek?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

przez sosna22.89 26 kwi 2011, 11:23
jestem od nich finasowo uzalezniona,studiuje jeszcze ,ale moze przeniose sie na zaoczne i pojde do pracy
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 21:42

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

Avatar użytkownika
przez Thazek 26 kwi 2011, 11:26
sosna22.89, To jest bezsensu...
jak możesz z ich powodu rezygnować z dziennych studiów? Musisz robić to co jest dla Ciebie dobre a nie dla nich...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

rodzice pogłebiają moją nerwicę,jak mam im to przetłumaczyc?

Avatar użytkownika
przez linka 26 kwi 2011, 11:33
sosna22.89, No bezsensu...ale z drugiej strony, jakbyś miała przez to uwalić studia to też tak...hm...
Słuchaj a jakieś stypendia? Może naukowe? moze socjalne? Jakaś praca dorywcza w weekendy?
Kurcze ...ja wiem jak to jest ...przy nerwicy ciężko się ogarnąć co dopiero myśleć o pracy....
Thazek, ma rację, rodziców się nie zmieni - ale tobie radziłabym szybciutko iść do psychologa, nie masz kasy to na NFZ i nie spowiadać się tego rodzicom, być może przyda się także psychiatra.......
Jedyne co ci powiem, wpuszczać co mówi ojciec jednym uchem, wypuszczać drugim, nie brać tego do siebie, nie przejmować się i konsekwentnie robić swoje....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: eovo i 38 gości

Przeskocz do