Słoneczna pogoda i silny strach.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Słoneczna pogoda i silny strach.

Avatar użytkownika
przez amelia83 17 maja 2011, 20:41
coolkidofdeathh napisał(a):
yoshiko napisał(a):Carlos,
moje lęki również potęgowały się podczas pięknej, słonecznej pogody. Gdy było szaro, pochmurno, odczuwałam względny spokój.

Dokładnie mam tak samo.. Ładną pogodą potrafię się delektować jedynie w samotności, gdzieś z dala od ludzi. Przy kimś nie czuję się komfortowo. Zaczynam się pocić, uczucie gorąca... zawroty głowy. Czasem zastanawiam się, czy nie powinnam mieszkać gdzieś w zimnym kraju... przynajmniej miałabym spokój. Podobnie jest jeśli chodzi o poranne godziny... nienawidzę wtedy wychodzić z domu. Najbezpieczniej się czuję wychodząc tak po godzinie 19,20... nie wspomnę o nocnych spacerach. Nie wiem czym to jest spowodowane , że wolę wyjść na spacer gdy jest ponuro, szaro , mokro, niż gdy pięknie świeci słońce. :(


ja tez mam te odwrotna reakcję,odwrotną ,ponieważ,kiedys tylko czekałam i cieszyła mnie piękna pogoda ,słońce a od kilku lat bardziej smętna pogoda mi pasuje.
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Słoneczna pogoda i silny strach.

Avatar użytkownika
przez _z_ 24 maja 2011, 00:11
amelia83 napisał(a):
coolkidofdeathh napisał(a):
yoshiko napisał(a):Carlos,
moje lęki również potęgowały się podczas pięknej, słonecznej pogody. Gdy było szaro, pochmurno, odczuwałam względny spokój.

Dokładnie mam tak samo.. Ładną pogodą potrafię się delektować jedynie w samotności, gdzieś z dala od ludzi. Przy kimś nie czuję się komfortowo. Zaczynam się pocić, uczucie gorąca... zawroty głowy. Czasem zastanawiam się, czy nie powinnam mieszkać gdzieś w zimnym kraju... przynajmniej miałabym spokój. Podobnie jest jeśli chodzi o poranne godziny... nienawidzę wtedy wychodzić z domu. Najbezpieczniej się czuję wychodząc tak po godzinie 19,20... nie wspomnę o nocnych spacerach. Nie wiem czym to jest spowodowane , że wolę wyjść na spacer gdy jest ponuro, szaro , mokro, niż gdy pięknie świeci słońce. :(


ja tez mam te odwrotna reakcję,odwrotną ,ponieważ,kiedys tylko czekałam i cieszyła mnie piękna pogoda ,słońce a od kilku lat bardziej smętna pogoda mi pasuje.


"mam tak samo jak Ty"

Myślę że spowodowane to jest fobią społeczną , strachem przed tym że ktoś zauważy że coś z nami "nie tak" ( czerwienimy się /pocimy/ jesteśmy nerwowi) nasz organizm automatycznie robi się lekliwy i kółeczko się zatacza. Takie moje danie.
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

Słoneczna pogoda i silny strach.

przez Majaczek3939 29 maja 2011, 10:06
Witam. Na Wasze forum trafiłam przez przypadek. Jednakże temat od razu mnie zaciekawił. Nie wiem czy moje objawy mogę nazwać chorobą czy może, tak jak uważa większość moich znajomych, są one po prostu "dziwactwem".

Sprawa wygląda tak, że po prostu nie znoszę tzw. "ładnej" pogody. I o ile rano do godziny tak mniej więcej 12 -13 czuję się jeszcze w miarę dobrze, tak później zaczynam odczuwać jakiś dziwny niepokój. Wieczorami przed zachodem słońca, kiedy światło ma taki pomarańczowy odcień, nie mogę się na niczym skupić, czuję się wewnętrznie źle. W takie dni jest mi także niedobrze.

Z kolei kiedy nadchodzi deszczowa, ponura pogoda i wszyscy narzekają, że na dworze jest " brzydko" ja oddycham pełną piersią, czuję sie szczęśliwa i zdrowa, pełna energii. Zawsze czekam aż nadejdzie jesień. Jestem osobą z natury nerwową, ale nie wiem skąd wziął się ten dziwny strach jaki odczuwam np. o zachodzie słońca. Umiem cieszyć się z wakacji, ale tylko połowicznie, bo upały doprowadzają mnie do szału. Zaczynam się żle czuć juz kiedy temp. przekracza 20 stopni. I nie wiem jak będzie dalej, mam 18 lat i ludzie sądzą, ze jedynie coś sobie wymyślam.

Czuję sie trochę nieswojo pisząc do was o czymś takim, kiedy po poprzednich postach zapoznałam sie z problemami o wiele poważniejszymi, jednakże proszę o jakakolwiek radę czy pomoc, bo ten błachy z pozoru problem zaczyna mi po prostu przeszkadzac w normalnym funkcjonowaniu. Z góry dziękuję.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 maja 2011, 09:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do