Czy to aby na pewno nerwica lękowa?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to aby na pewno nerwica lękowa?

przez dex80 05 kwi 2011, 19:53
Witajcie.
Zwracam się do Was bo już sam nie daje sobię rady i potrzebuje oceny kogoś obiektywnego.

Zauważyłem u mojej mamy (54 lata) jakieś 3 tygodnie temu, że sama boi się zostawać w domu, lubi przebywać bliżej kogoś. Od kilkunastu lat jest osobą bezrobotną, czasami się przez to dołowała, ale jej przechodziło. Ostatnie 2 lata w sumie jeszcze bardziej przebywała sama ze sobą, bo każdy wokoło był zajęty pracą i tylko po niej była "ze swoimi". Ostatnio zauważyłem że ma lęki, więc pojechaliśmy na konsultację do psychiatry.
Pani Psychiatra orzekła u nieju depresję i nerwicę lękową i zapisała Elicea 10mg raz dziennie.
Mama dwa tygodnie temy zaczęła przyjmować lek i było ok.
Od czwartku jednak coś się zmieniło. Lęki stały się bardzo nasilone, wystepowały coraz częściej, noce stały się coraz trudniejsze i bezsenne. Obecnie mama ma następujące objawy: częste lęki 5 razy w 1h, podczas ataków nie może znaleźć sobie miejsca, przewraca się, ciągła senność, ciągłe zmęczenie, zaworty głowy, uczucie paniki, że już nie wyjdzie z takiego stanu, budzie się w nocy - w sumie nie śpi, a tylko drzemie. Co dziwne podczas ataków nie boi się, że straci życie, nie kołacze jej serce, boi się, że postrada zmysły, że sobie sama ze sobą nie poradzi, że stanie się problemem dla nas.
Jak tylko pojawiły się w/w objawy skontaktowaliśmy się z lekarzem, który zalecił 1 - 2 razy na dobę Hydroxizinę 10mg w czasie ataku.
Nie wiem co robić. Boje się, że się jej coś stanie już sam. Widzę jak cierpi, jak nie można jej pomóc. Sam staram się być silny ale to tak się nie da.
Czy możecie ocenić sytuację mojej mamy i napisać swoje opinie?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 19:41

Czy to aby na pewno nerwica lękowa? - początek 3 tygodnia

przez dex80 07 kwi 2011, 22:57
Witajcie.

Kontynuuując wątek chciałem zapytać o leki:
Obecnie mama przyjmuje eliceę 10 mg raz rano, a teraz dodatkowo dostała sulpiryd 100mg rano i w południe oraz colvulex 300mg rano (2 dzień zażywania).
Gdy zje te leki, ataki lęków słabną, jednak objawy jakie opisuje, które nie pozwalają jej funkcjonować to przede wszystkim straszna senność, brak sił, zaworty głowy, pustka w głowie - takie oszołomienie, co powoduje, że zmiast działać i coś robić, woli odpoczywać - leżeć. Kółko się zamyka.

Szczerze mówiąc sam mam już mieszane uczucie, że może jakby odstawić tę całą chemię, że może wszystko wróci do normy? Przecież jeszcze 2 tygodnie temu lęki miała sporadynie i nie tak silne, a teraz to wszytko ją niemiłosiernie wykańcza. Najgorzej te nieprzespane noce.

Rozpoczął się 3 tydzień jedzenia leków, kiedy u Was widać było pierwszą poprawę?
Wybaczcie, że tak nawracam i może pisze niezgrabnie, ale strasznie się o nią martwię. Nigdy jej nic nie dolegało. To Ona wspierała mnie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 19:41

Czy to aby na pewno nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 17 kwi 2011, 20:21
Hej,

Nerwica tak ma, ze nie trzeszczy jak deka osrzegajac o peknieciu. Tutaj wsztko peka jednego dnia.
Nic dziwnego, ze mama jest przemeczona i chce jej sie spac skoro przeciec cialo jest caly czas
napiete i nie moze sie wyspac. Na pewno jest potrzebna psychoterapia. Warto zeby tez poczytala
o nerwicy. Edukacja jest na samamym poczatku bardzo wazna. Jest duzo ksiazek na ten temat do kupienia.
Np "o nerwicy optymistycznie" "Zycie bez lęku".

Pozdrawiam

Wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do