Pomocy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pomocy

przez cosiedzieje 04 kwi 2011, 12:32
co to może być unikanie kontaktów z ludźmi, a dosłownie konwersacji z nimi , niemożność utrzymania kontaktu wzrokowego , jeśli już taki następuje nagłe czerwienienie się , trudności z oddychaniem , trudność wypowiedzenia jakiegokolwiek słowa , ciągły stres , szybkie bicie = kołatanie serca 24h na dobę , głowa przepełniona myślami ze każdy to widzi co się dzieje, trudności z zaśnięciem , ciągłe myśli by tylko nikt się nie nawiązał ze mną rozmowy bo się zaczerwienie i nie będę mógł nic powiedzieć ani spojrzeć w oczy tej osobie, myśli samobójcze , niechęć do życia , ciągły niepokój i lęki zwłaszcza jak mam iść do pracy jest najgorzej


nigdy takich objawów nasilonych nie miałem , a pogłębia się to coraz bardziej , powinienem się zgłosić do psychiatry , biorę persen na uspokojenie ale dużo nie pomaga co robić co to może być proszę o pomoc nie da się żyć tak !
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 kwi 2011, 11:38

Pomocy

przez Asiula26 23 maja 2011, 19:35
witaj

Z opisanych dolegliwości moim zdaniem powinienes zglosic sie do lekarza bo to strasznie męczy i nie masz na co czekac.
jestem pod nrgg 8667074
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
18 maja 2011, 20:14
Lokalizacja
Chorzów

Pomocy

Avatar użytkownika
przez ketjow 24 maja 2011, 17:09
hej fobia społeczna + zaburzenia lękowe ale od tego jest lekarz lub psychoterapeuta i pamiętaj to nie choroba tylko zaburzenie pozdr
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy

Avatar użytkownika
przez catherinum 25 maja 2011, 11:34
cześć....
nie wiem już co robić, postanowiłam to z siebie wyrzucić bo juz nie wytrzymuję....
Od jakiegoś tygodnia , mam odczucia że coś się dzieje złego, coś co doprowadzi do tragedii, końca naszego istnienia. Cały czas płaczę, nie mogę się pohamować, a wizytę u psychiatry mam wyznaczoną dopiero na wtorek.
Media , których nie da się uniknąć, robią w mojej głowie straszne bagno, każda wiadomość, o trzęsieniu ziemi, tornadach, wybuchu wulkanu skłania mnie do wertowania informacji w internecie , co śmieszne nie potrafie u siebie pohamować takiej reakcji. Informacje z internetu napędzają we mnie taki strach że nie jestem w stanie się ruszyć. Wpadam w drgawki i nie mogę tego wypędzić z głowy, widzę najgorsze, zaczęłam nawet przyglądać się chmurom na niebie, są dziwne inne, nie wiem już co zrobić żeby wrócić do normalnego trybu życia. W mojej głowie czają się myśli że za chwile, za dzień, dwa, rozsypie się cały świat. Pomocy....
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 mar 2011, 17:44
Lokalizacja
Łódź

Pomocy

Avatar użytkownika
przez alabama 25 maja 2011, 11:56
no to jak się rozsypie to się rozsypie. To przestaniemy czuć i koniec.Dalej nic nie będzie więc nie warto się nad tym zastanwiać. Bagatelizuję trochę specjalnie,ale na to wpływu nie mamy a jak nie mamy to zamartwianiem się i lękami wobec tego niczego nie zmienimy. Druga sprawa to taka, że jak się nie rozsypie i końca nie będzie to niepotrzebną stratą 'tej bzdury' będzie twój stan emocjonalny i psychiczny.

Strach coraz większy przed rozmowami i pogarszający się stan będący tego wynikiem działa na zasadzie zamkniętego koła.Im bardziej się boisz tych kontaktów,tym większe odczuwasz lęki. Nakręcanie sobie w głowie tego typu sytuacji prowadzi do jednego,czyli tego co przeżywasz i nie mówie że to nic i że jest łątwo, bo ja miałam i czasem jeszcze mam to samo,ale biorę leki. Lexapro,jest na to idealne. No i do tego sama wciąż prowadzę w sobie moją małą psychoterapię. Tłumaczę sobie wszystko wydaje mi się racjonalnie i tak jak trzeba, czasem pomagają czyjeś słowa, to co usłyszałam itd a zwłaszcza wiedza na temat naszego zaburzenia.Poczytaj o nim to zobaczysz,ile w nim "naszej winy" tak na prawdę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
11 maja 2011, 10:23

Pomocy

Avatar użytkownika
przez catherinum 25 maja 2011, 13:23
tylko że ja nie umiem zahamować tych myśli i lęków. Bardzo bym chciała się tym nie przejmować, poważnie. Bo przez to że czuje czyhający koniec, nie widze sensu w niczym, nie wychodze z domu, nie jem prawie wcale, nie moge znaleźć sensu w wykonywaniu codziennych czynności. Dlatego chce sobie jakoś pomóc ,tylko nie mam pojęcia jak. Źle mi
"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
25 mar 2011, 17:44
Lokalizacja
Łódź

Pomocy

Avatar użytkownika
przez _z_ 25 maja 2011, 16:55
catherinum napisał(a):tylko że ja nie umiem zahamować tych myśli i lęków. Bardzo bym chciała się tym nie przejmować, poważnie. Bo przez to że czuje czyhający koniec, nie widze sensu w niczym, nie wychodze z domu, nie jem prawie wcale, nie moge znaleźć sensu w wykonywaniu codziennych czynności. Dlatego chce sobie jakoś pomóc ,tylko nie mam pojęcia jak. Źle mi


Nie wiesz jak wiele osób ma podobnie jak Ty.
Naprawdę...głowa do góry albo chociaż w bok , zdaję sobie sprawę jak ciężko Ci jest
Zdaję bo mi także jest , i to całkiem długo już.
Jak pomóc , na pewno psycholog/psychiatra , odpowiednia terapia , leki
Dodatkowo poszukaj sobie jakiegoś zajęcia , maluj , tańcz , rób zdjęcia , cokolwiek co zabija czas
Czytaj książki , chociażby te o nerwicy , możesz z nich bardzo wiele się dowiedzieć.
Gdy będziesz miała za dużo czasu wal na PW , konwersować można o wszystkim zwłaszcza gdy nie ma się co robić a monotonia zabija.
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

Pomocy

przez cosiedzieje 25 maja 2011, 19:57
udaj sie jak najszybciej do psychiatry lub psychologa, jesli masz kogos zaufanego na maxa mame, tate, przyjaciela powiedz im o tym nie dus tego w sobie, bedzie wszystko dobrze, wszystko wroci do normy
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 kwi 2011, 11:38

Pomocy

Avatar użytkownika
przez _z_ 25 maja 2011, 20:16
cosiedzieje napisał(a):udaj sie jak najszybciej do psychiatry lub psychologa, jesli masz kogos zaufanego na maxa mame, tate, przyjaciela powiedz im o tym nie dus tego w sobie, bedzie wszystko dobrze, wszystko wroci do normy


Zawsze można wygadać się komuś z internetowych znajomych , często jest łatwiej otworzyć się przed takimi osobami ( pozdrawiam moje bratnie dusze )
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do