Czy nerwica to domena ludzi słabych psychicznie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy nerwica to domena ludzi słabych psychicznie?

przez ty_tez_mozesz 15 lut 2012, 23:11
zjebnerwicowy napisał(a):
Ja już się pogodziłem z tym faktem, acz go całkowicie nie akceptuję. Jestem debilem. Tylko debil może odczuwać strach wieczorem, bo tak. Bez powodu. Tylko debil może się stresować, bo idzie do określonego kina w określonym mieście, a jak pójdę gdzie indziej to jest normalnie. Tylko debil może jednocześnie cieszyć się z czegoś, co zarazem go stresuje. Tylko debila może stresować weekend, bo kiedyś choroba wywoływała głupi strach przed weekendem. Przecież ta choroba jest logicznie bzdurą, jakimś wielkim urojeniem, co innego gdyby bał się czegoś konkretnego, co łatwo zdiagnozować i coś z tym zrobić, a nie niepokoić się wszystkim i niczym zarazem. Podobno pierwszy krok do wyleczenia nerwicy lękowej, to zaakceptowanie, iż ma ona miejsce. No ok, nie zmienia to faktu, iż jednak czuję się debilem.



zawsze jest powód, tylko odkrycie go niekoneiczne jest łatwe... szukaj głębiej, głebiej. to nei będzie łatwe, nei powiem Ci jak. może warto się otworzyć na siebie? pozwalasz sobie być słaby...?

nie bedzie logicznie, i podejrzewam tez ze nie bedzie zawsze po Twojemu
"ludzie cierpią często dlatego, że czują się sami. sami bo są samotni lub bo czują się samotni wśród ludzi"
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
22 gru 2008, 00:13

Czy nerwica to domena ludzi słabych psychicznie?

przez zjebnerwicowy 16 lut 2012, 00:32
ty_tez_mozesz napisał(a):zawsze jest powód, tylko odkrycie go niekoneiczne jest łatwe... szukaj głębiej, głebiej. to nei będzie łatwe, nei powiem Ci jak. może warto się otworzyć na siebie? pozwalasz sobie być słaby...?

nie bedzie logicznie, i podejrzewam tez ze nie bedzie zawsze po Twojemu


Powody są dla mnie z grubsza jasne, może nie wszystkie, ale część na pewno. Śmieszy mnie to, iż niektóre rzeczy z niezrozumiałych przyczyn są wyolbrzymiane na siłę, a są w pełni kontrolowane i zrozumiałe dla mnie oraz oswojone, a nigdy nie budziły nerwów bądź niektóre rzeczy nie mają prawa budzić niepokoju, a mimo to robią i nie widzę jakiejkolwiek racjonalnej przyczyny takiego stanu za wyjątkiem przypadku lub "debilizmu". Podejrzewam, że za pierwszą przesłanką kryje się pewne przemęczenie/przepracowanie układu nerwowego, który wymaga wytchnienia, być może tylko czasu i nieco spokoju, co też zweryfikowałem wielokrotnie w odniesieniu do paru symptomów, które udało mi się przewalczyć i zarzucić.

A druga jest czysto irracjonalna i może, żeby nie być gołosłownym, przykład: nerwy, problem ze snem, itd. ujawniające się pod wieczór, gdy dnia kolejnego mam wstać o 6:30. Gdy stwierdzę, że śpię do 8:00, ustają. Nerwy owe zespalają się z dniami tygodnia i mają charakter rutyny, stąd są lekkim problemem na początku ferii, kiedy znika wymóg wstania o 6:30. Pyt. tylko: w czym problem, skoro do cholery ok. 2/3 życia wstawałem o 6:30 5 razy w tygodniu?
Moja walka. Z nerwicą. Nie uznaję kompromisu. Na polu bitwy w starciu o czystość mojego umysłu może zwyciężyć tylko jedna strona, druga musi zostać całkowicie zmiażdżona. Wiem, że wygram. Absolutne unicestwienie nerwicy, oto cel do którego dążę:

http://www.youtube.com/watch?v=6qG1sZhO74A
Offline
Posty
104
Dołączył(a)
06 lut 2012, 21:16

Czy nerwica to domena ludzi słabych psychicznie?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 16 lut 2012, 00:37
zjebnerwicowy, myślę, że człowiek zmienia się, po prostu...
no i ma swoje przyzwyczajenia...
A może też jest tak, że presja ma negatywny wpływ na człowieka?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości

Przeskocz do