Już nie mam siły:(((((

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Już nie mam siły:(((((

przez Mniamnia 24 mar 2011, 14:09
Hej,

Doradźcie mi coś, co oszaleję... Wizyta u psychiatry dopiero za miesiąc. A ja wariuje po prostu. Nie jestem w stanie robić kompletnie nic. Mam trzy podstawowe myśli, które zatruwają mi życie na przemian. Pierwsza to rak, druga to HIV i trzecia więzienie (na przykład, że ktoś mnie w coś wrobi i dostanę dożywocie). Każdego dnia obiecuję sobie, że chociaż posprzątam mieszkanie. Nie jestem w stanie zrobić NIC!!!!!!!!!!!!! Umieram, cały czas wyję,bo jestem przekonana, że jak tylko zacznę być szczęśliwa, to się dowiem o śmiertelnej chorobie. Przez ostatni tydzień był rak. Czułam już przerzuty do kości, nerek i tak dalej. Dzisiaj obudziłam się z tym j****m HIV-em. Wiem, że gdybym brała w tym momencie leki, to sytuacja byłaby co najmniej absurdalna dla mnie. Ale opowiem o sytuacji, żeby chociaż się wygadać. Dwa miesiące temu byłam z pewną osobą na drinku. Wogóle jej nie znałam. Uroiłam sobie w głowie, że do tego drinka wlał mi zakażoną krew. Badania na hiv mogę zrobić za miesiąc, a psychiatra jest 19 kwietnia. Jak przeżyć ten czas. Pracuję zdalnie, a nic nie jestem w stanie zrobić, terminy gonią, rachunki nie popłacone. Błagam, jak mam przetrwać ten czas!!!!!!!

-- 24 mar 2011, 19:25 --

Jeżeli ktoś mógłby ze mną pogadać, to podaję swoje gg: 651999
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 mar 2011, 12:36

Już nie mam siły:(((((

Avatar użytkownika
przez Kamiloxi 25 mar 2011, 11:48
Witam,

Dostałaś bardzo smutne wiadomości o objawach choroby, ale to nie jest powód do całkowitego załamania!. Ogromny plus jest taki że próbujesz z tym walczyć, że tak tego nie olewasz. Takie jest życie, los i każdy musi sobie poradzić z problemami jakie go spotykają i niestety padło na Ciebie. Trzeba myśleć i kierować się szczęściem, kieruj się w stronę twoich zainteresowań, pasji (jeśli jakieś masz). Spróbuj zapomnieć o tym i koncentrować się tylko i wyłącznie na pozytywnych doznaniach, nie zważając na choroby. Choć do lekarzy nie olewaj tego tak, jeśli by nie dawali żadnych szans to pobieraj ile dasz radę radości z życia. Zdaje sobie z tego sprawę że to jest ogromny ból i melancholia, która w zawyżonym stopniu odtrąca Cię od radości życia, ale w ogóle nie myśl o tym i jak Ci wyżej pisałem koncentruj się tylko i wyłącznie na pozytywnych stronach życia, rób to co Ci sprawia radość po czym czujesz się re-witalna . Mogą to być drobne sprawy byle poczułaś się spełniona, ciesz się życiem.

Jeśli masz jakieś pytania lub problem to napisz, a postaram Ci pomóc.
“Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali:
nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
25 mar 2011, 11:28
Lokalizacja
Wałbrzych

Już nie mam siły:(((((

przez meadbh 25 mar 2011, 17:03
Mnie też zadręczają lęki, a nowy lek jeszcze nie zaczął działać, w dodatku odstawiłam benzo, więc rozumiem cię doskonale. Próbuję jakoś przetrwać ten czas, zająć się czymkolwiek, niekoniecznie obowiązkami, zdrowie w końcu jest najważniejsze. Może zrób coś, co zawsze sprawiało ci przyjemność, coś takiego tylko dla ciebie, ale zajmij się czymkolwiek absorbującym, choćby film sobie obejrzyj, bo zostawanie sam na sam z myślami tylko pogarsza sprawę. Mi pomaga kontakt z ludźmi, odrywa mnie od strachu.I pamiętaj, nie ma opcji, żebyś miała hiv, nie masz wcale raka - to wszystko tylko twoje myśli, nic więcej.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
13 sty 2011, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Już nie mam siły:(((((

przez Mniamnia 26 mar 2011, 12:25
No logicznie rzecz ujmując, jest to nierealne, żebym miała hiv- zero ryzykownych zachowań, mam jednego faceta, nigdy nie brałam narkotyków, nigdy nie byłam w szpitalu:(((((( A jednak jestem przekonana, że to mam, że ktoś mnie zakaził w momencie, jak o tym nie wiedziałam:((( Już nie mogę, cały czas o tym myślę. Wczoraj poszłam do lekarza pierwszego kontaktu, żeby mi cokolwiek przepisał, chociaż hydroksyzynę, a on się nie zgodził!!!!!!!!!! Już nie mogę kupiłam sobie jakieś ziołowe środki na uspokojenie, jakieś pastylki na sen, nalewkę z dziurawca, magnez z potasem i wit. B, ale przeicez wiadomo, że mi to nie pomoże:( Do 19 kwietnia jeszcze tyle czasu, a ja nie moge spać, jeść, ruszać się, pracować. Teraz sobie ubzdurałam, że mam białaczkę, Boże, kiedy się to skończy. Czy ja będę całe życie tak miała? nie mam kontroli nad tymi myślami, umieram ze strachu. Czy ktoś tak ma? Ja cały czas żyję w przekonaniu, że zostało mi kilka miesięcy życia z powodu jakiejś śmiertelnej choroby, że gdy tylko zacznę być szczęśliwa, to się o niej dowiem. Mało tego, przez to, że cały czas o tym myślę, obawiam się, że mój umysł już się zaprogramował na tworzenie komórek nowotworowych, że już nie ma dla mnie szans. Czy ktoś ma też takie silne jazdy z chorobami???? Powiedzcie, bo ja już nie mogę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 mar 2011, 12:36

Już nie mam siły:(((((

przez meadbh 26 mar 2011, 16:24
Ja mam apokaliptyczne jazdy, też męczące jak cholera. Musisz czekać tyle czasu? Może dasz radę iść gdzieś prywatnie?
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
13 sty 2011, 18:18

Już nie mam siły:(((((

Avatar użytkownika
przez Kamiloxi 27 mar 2011, 20:27
Mniamnia , to jest twoja halucynacja tych chorób to ty je wymyślasz, później to sobie utożsamiasz że posiadasz dana chorobę. A co do tej wizyty u lekarza, byłaś i Ci nie przepisał tych leków które chciałaś z jednego powodu, nie posiadasz żadnych chorób!!. To tylko i wyłącznie twoja wmowa że 'posiadasz te choroby'. Dam Ci jeszcze taka dobrą rade, mocno się skup myśl tylko i wyłącznie o swoich zainteresowaniach (np. o swoich marzeniach co byś chciała zrobić, o czym marzysz, co stanowi twój cel, jakie są twoje aranżacje i ambicje). I w tym kierunku się posuwaj, maluj jakieś rysunki zabawne, oglądaj komedie, baw się tym. Zauważyłem też że nie bierzesz tego wszystkiego tak do siebie jak by te życie było dla Ciebie obojętne, rób wszystko co w twojej mocy by tak nie było!!. Zajmij się tym co Ci sprawia ogromną radość do tego wykonywania/ Domyślam się że nie pracujesz, nie wiem jak to jest z twoim mężem czy też nie pracuje, ale jeżeli pracuje to poczekaj aż wróci z pracy i wybierz się z nim gdzieś do parku rozrywki, kina, teatru, klubu, pubu. I korzystaj z tego codziennie jeśli się da, porozmawiaj o tym z twoim mężem by Ci w tej kwestii korzystania z życia pomógł. Korzystaj z każdej wolnej chwili i rób wszystko co w twojej mocy by te myśli nie powracały, jeżeli będą Cie nachodzić myśl o czym bardzo przyjemnym, miłym, co Ci sprawia duża satysfakcje, zainteresowanie itp.
“Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali:
nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
25 mar 2011, 11:28
Lokalizacja
Wałbrzych

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do