czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 maja 2011, 19:04
Monika1974, ja chodze na NFZ , to moj trzeci psycholog w zyciu i jak narazie nie jest najgorzej choc chcialoby sie prawdziwego "kozaka" z charyzmą , po poltora roku terapii jest mi lzej aczkolwiek mam jakis niedosyt ciagle...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2011, 19:06
sebastian86, możliwe,że potrzebujesz jeszcze czasu Seba.
O tych niedosytach, to proszę......rozmawiaj z terapeutą, nie wstydź się. Ok?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 30 maja 2011, 09:51
ok , ale pewnie to we mnie jest problem a nie w psychoterapeucie , zbyt pozno trafilem na psychoterapie w swoim zyciu i teraz trudno odczuwac tą ulgę po zrzuceniu ciezaru psychicznego...
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez marcol13 02 cze 2011, 08:34
Czy da się wyleczyć?
Raczej tak

W moim przypadku,lęki są znikome..nie boję się wychodzić z domu,do pracy i do szkoły...
Tylko te piepszone objawy fizyczne są najgorsze ;/ Gdyby tylko chodziło o psychikę.................. ;/ ;/ ;/
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 02 cze 2011, 19:23
wlasnie objawy fizycznie to zmora najwieksza...a zwlaszcza oblewanie sie wypocinami
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez manko 02 cze 2011, 20:50
Da się to wyleczyć więcej sportu i mniej masturbacji:
a) http://www.medhelp.org/posts/Sexual-Health/excessive-sex-masturbation-and-anxiety-panic-disorder/show/598830

Oto jeden z komentarzy na tym forum:

"i have read it a few times that anxiety and masturbation are very related . When i masturbate, after a few days, i have extreme anxieties as well as depression.... my ocd symptoms are very strong and i feel very hhorible. that is ture. do not believe in people who tell that masturbation is okay and normal and s even helthy. hell, these people are not frequent masturbators theirselves and are less prone to anxiety since they do not have that "anxiety", "ocd", pannic attack" and "depression" gene. It also depends on genes. "


Polecam jazdę na rowerze i pływanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
20 kwi 2011, 17:57

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 cze 2011, 22:32
manko, skopiowałeś post należący do spamu!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez rafi.zafi 16 cze 2011, 12:58
Witam. Napisze tak od roku nie wiem co to nerwica .Diagnozowałem sie 12 lat psychotropy brałem 4 lata .I wtej chwili jestem pewny w 100% ,ze przyczyna mojego stanu zdrowia było mycoplazma chlamydia a w tamtym roku bolerioza.Dopadł mnie kleszcz i przy okazji wszystko wyszło .Lecze sie juz 13 miesiac na antybiotykach i z psycha w pozadku. Proponuje co niekturym moze w tym kierunku porobic badania jak leczenie nie przynosi skutku ,nie twierdze ,ze wszyscy maja chorobe mojego pokroju, ale jaktos lubi lasy, gory, namiot to może został zaznaczony tak jak Ja :mrgreen: .Pozdrawiam.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
23 maja 2011, 16:03

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez kobieta28 17 cze 2011, 12:25
myślę, że leki są do dupy, zagłuszają lęki, a nie rozwiązują problemu. od ponad roku chodzę na psychoterapię i chodź nie jest super to jest lepiej:) łącze wizytyu psychoanalityka z terapią poznawczą, naprawdę są efekty....a wygląda to tak, że czeka mnie stresujaca sytuacja, a ja ani się nie pocę, ani nie drżę i sama jestem w cięzkim szoku....ale za mną długa droga od nienawiści do ojca do miłości, akceptacji, zrozumienia i szacunku.
poza tym odkryłam, że akceptacja wszystkiewgo co się z nami dzieje ma cudowne działanie. akceptuję każdy atak, każde drżenie, każdą głupotę jaką palnę, wszystko co zrobię...nie pytam już dlaczego ja? a myślę, że widocznie mnie w zyciu przypadła nerwica, inni mają przecież gorsze choroby, raka itd a ja mam tylko nerwicę. pełna akceptacja dla siebie to klucz do sukcesu, akceptacja tego co mamy jak żyjemy i co możemy zrobić. naprawdfe żyje się lżej. ważne jest również zaprzestanie ciągłego karania siebie, negatywnego oceniania własnej osoby, jeśli zrobię coś zle albo poniosę porażkę, to nie mówię już do siebie jestes głupia i beznadziejna, a każdemu podwija się noga i kupuje nową bluzkę, spodnie, czy poprostu błyszczyk. porażka nie powinna umnijszać naszej wartości, więc teraz za każdą porażkę nagradzam się. i co istotne nie patrzę już na swoje życie pod takim kątem, że jak coś mi się nie uda to co będzie- znaczy się będę sie katować wyrzutami, a myślę sobie jak poniosę porażke to nie będę mieć do siebie żadnych pretensji i łatwiej jest mi coś zacząć robić. cały czas nad tym wszystkim pracuję. teraz szukam pracy jest mi ciężko nadal się boję, ale różnica sprzed terapii a teraz jest duża. poznałam wiele technik i uczę się kochać tych, którzy tak bardzo mnie skrzywdzili. myślę, że z nerwicy można wyjść, wszystko co wydaje nam się niemożliwe w tym stanie minie!!! pamietajcię, że od lęku nie można zwariować, a przez swoje 'złe' myśli nie traci się nad sobą kontroli...jestem wręcz pewna, że nerwica to tylko stan przejściowy, trudny, ale minie, jeśli coś z tym zrobimy.
na pocieszenie powiem wam, że mój ojciem ma 71 lat, jego siosta jakieś 80 oboje mają nerwicę całe życie pracowali, w moim domu pracował tylko mój ojciec, musiał utrzymać całą rodzine, mieszkamy z dala od reszty, ze wszystkim był sam....dał rade nerwica nigdy nie zamkła go w domu, jednak z powodu, że żył w czasach w których nie wiele było wiadomo na ten temat nikt mu nie pomógł, nadal ma lęki itd, ale żyje normalnie, jego siostra też, z resztą w tej rodzinie większość cierpi na nerwicę, mają rodziny pracują i nikt od tego nie umarł, skoro oni bez leków i terapii sobie radzą, a my walczymy o polepszenie jakości swojego życia to będzie dobrze:)także wszyskie nerwuski niestety, ale z nerwicą bedziecie żyć w miarę normalnie, nawet jeśli wydaje wam sie to niemożliwe:))))
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez kati1984 22 cze 2011, 22:04
Witam, też bardzo bym chciała się dowiedzieć, czy to da się wyleczyć..... nie byłam u żadnego specjalsity.....ale nie daje już rady, w ciągu ostatnich dwóch lat chorowałm już niemal na wszytko. Objawy, i rożne bóle zmeiniają mi się średnio co miesiąc, dwa. Potrafię doprowadzić się do okropnego stanu , napadu lęku o zdrowie, czarne myśli, płacz, szukanie w internecie tylko pogarsza sprawę.
Czy da się coś z tym zrobic?????
:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 cze 2011, 21:58

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez Karinarus 26 cze 2011, 01:29
Witam. Jestem nowa na forum i nie wiem czy moje doświadczenia z nerwicą są małe czy duże, ale wiem jedno od roku nie mam lęków.
U mnie zaczęło się od tego, że przy zasypianiu zaczęło się ze mną dziać coś "dziwnego" (przyśpieszenie akcji serca, zimny pot, dreszcze, obawa przed śmiercią), bałam się, że to zawał i zawsze budziłam innych domowników i prosiłam, aby dzwonili po karetkę i tak to się powtarzało kilka razy w miesiącu (oczywiście nie zawsze się kończyło wzywaniem karetki) i po wielu wizytach u lekarza, którzy mówili mi, że serce mam jak dzwon i zawał mi nie grozi, postanowiłam coś z tym zrobić. Poszłam do neuropsychologa i od razu powiedział, że to nerwica lękowa i nawet się dziwił, że ją mam w tak młodym wieku (miałam wtedy jakoś 21 lat) i przepisał mi alprox. Brałam go przez cztery kolejne dni i czułam się taka "otumaniona", ale lęków faktycznie nie miałam. Byłam jakaś taka spokojna. Po tych czterech dniach postanowiłam razem z rodzicami, że i pójdę na psychoterapię, bo przecież branie takich leków to nie jest rozwiązanie problemu. No i chodziłam na tą terapię (przy czym psychoterapeutka kategorycznie zakazała mi brać alproxu i poleciła, żebym brała persen doraźnie). Kupę kasy na to poszło, szczerze mówiąc, aż tak bardzo mi nie pomogła, ale dała mi dużą świadomość problemu tj. wiedziałam już, że zawał póki co mi nie grozi i że wszystkie moje objawy to nerwy i kiedy miałam atak to już nie panikowałam i nie budziłam ludzi tylko starałam się to przeczekać, posłuchać muzyki albo włączyć jakiś film. Niby było lepiej, ale skończyło się na tym, że do spania zawsze musiałam mieć włączony film i brać persen i bałam się sama spać. Po jakimś czasie poszłam za radą mamy i zmieniłam mieszkanie, zmieniłam tryb życia (rzuciłam palenie, zaczęłam się zdrowo odżywiać), środowisko i było zdecydowanie lepiej. Przez pierwsze pół roku wystarczał mi film do snu i od czasu do czasu persen no i oczywiście ukochana osoba u boku ;) natomiast po tym pół roku wydaję mi się, że funkcjonuję normalnie, nie mam w ogóle lęków, problemów z zasypianiem, nie biorę leków, nawet ziołowych herbatek, nie boję się zawału, ani śmierci i czuję się naprawdę dobrze. I tu teraz moje pytanie do Was czy myślicie, że znowu do mnie wróci? Jeżeli nie, tzn, że "wyzdrowienie" wcale nie jest takie trudne i nie trzeba przy tym się truć lekami, zmiana trybu życia naprawdę działa.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:59

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

przez antek85 17 lip 2011, 17:10
kobieta28 napisał(a):poza tym odkryłam, że akceptacja wszystkiewgo co się z nami dzieje ma cudowne działanie. akceptuję każdy atak, każde drżenie, każdą głupotę jaką palnę, wszystko co zrobię...nie pytam już dlaczego ja? a myślę, że widocznie mnie w zyciu przypadła nerwica, inni mają przecież gorsze choroby, raka itd a ja mam tylko nerwicę. pełna akceptacja dla siebie to klucz do sukcesu, akceptacja tego co mamy jak żyjemy i co możemy zrobić. naprawdfe żyje się lżej. ważne jest również zaprzestanie ciągłego karania siebie, negatywnego oceniania własnej osoby, jeśli zrobię coś zle albo poniosę porażkę, to nie mówię już do siebie jestes głupia i beznadziejna, a każdemu podwija się noga i kupuje nową bluzkę, spodnie, czy poprostu błyszczyk. porażka nie powinna umnijszać naszej wartości, więc teraz za każdą porażkę nagradzam się. i co istotne nie patrzę już na swoje życie pod takim kątem, że jak coś mi się nie uda to co będzie- znaczy się będę sie katować wyrzutami, a myślę sobie jak poniosę porażke to nie będę mieć do siebie żadnych pretensji i łatwiej jest mi coś zacząć robić. cały czas nad tym wszystkim pracuję. teraz szukam pracy jest mi ciężko nadal się boję, ale różnica sprzed terapii a teraz jest duża. poznałam wiele technik i uczę się kochać tych, którzy tak bardzo mnie skrzywdzili. myślę, że z nerwicy można wyjść, wszystko co wydaje nam się niemożliwe w tym stanie minie!!! pamietajcię, że od lęku nie można zwariować, a przez swoje 'złe' myśli nie traci się nad sobą kontroli...jestem wręcz pewna, że nerwica to tylko stan przejściowy, trudny, ale minie, jeśli coś z tym zrobimy.
także wszyskie nerwuski niestety, ale z nerwicą bedziecie żyć w miarę normalnie, nawet jeśli wydaje wam sie to niemożliwe:))))


podoba mi się Twoje podejście do tego problemu! Post godny uwagi. Po kilku miesiącach psychoterapii zauważam, że to naprawdę dobry sposób.

PEŁNA AKCEPTACJA DLA SIEBIE, zaprzestanie negatywnego oceniania własnej osoby! Przyda się też chyba trochę dystansu do świata, zła czy kiepskiej sytuacji finansowej. Przestać się zamartwiać godzinami i zająć się czymś pozytywnym.

Osobiście chodzę na psychoterapie 9 miesięcy, pomagam sobie małymi dawkami NIE UZALEŻNIAJĄCYCH! leków i jest coraz lepiej. Powoli czuje, że żyje! Życie moje nabiera kolorów po latach!

NIE BÓJCIE SIĘ PROSIĆ I PYTAĆ O POMOC !!
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
05 lip 2011, 20:08

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez Thazek 17 lip 2011, 17:49
antek85,
dawkami NIE UZALEŻNIAJĄCYCH! leków

a jakie to leki według Ciebie? :smile:
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 17 lip 2011, 18:05
a jaka jest szansa ze po 11 latach nerwicy o roznym nasileniu wyjdzie sie z tego bagna???
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2253
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do