czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez Pinkii 21 maja 2011, 14:37
Ja biorę leki i czuję się zdrowa. Polecam.







:mrgreen: 8)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez ketjow 22 maja 2011, 02:05
Powiem tak od 2003 roku walczylem brałem mase leków naprawde duzo typów były tez momenty zalamania zazdrosc innych ze sa normalni do tego agorafobia i lęki teraz nie biore nic pogodzilem sie z nerwicą i mam ją w D..... !!!!!!!!
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez _z_ 24 maja 2011, 00:02
ketjow napisał(a):Powiem tak od 2003 roku walczylem brałem mase leków naprawde duzo typów były tez momenty zalamania zazdrosc innych ze sa normalni do tego agorafobia i lęki teraz nie biore nic pogodzilem sie z nerwicą i mam ją w D..... !!!!!!!!


a jak się czujesz kolego ?
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez ketjow 24 maja 2011, 17:04
teraz się czuje dobrze, wiadomo czasami jest jakaś chwila niepewności ale trzeba to juz pokochać i z tym żyć. Leki nie ma opcji żeby cie wyleczyły przestaniesz je brać i po tobie trzeba zrozumieć nerwicę wedle mnie nie ma innej opcji. Ogólnie leki pamiętajcie niszczą organizm wątroba dostaje ostro, u mnie dodatkowo przy braniu leków a było to od 2003 r po seroxacie krwawiły dziąsła więc co leczy też niszczy. To hasło mnie silnie wzmacnia nigdy nie umarłem, nie zwariowałem, nie zemdlałem, przez te wszystkie lata więc nic mi się nie stanie !!!!!!!!!!!! pozdr
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez Adamo 24 maja 2011, 19:29
Ja się wyleczę z nerwicy i z depresji, choćby mieli mnie rąbać elektrowstrząsami.
Wenlafaksyna 150 mg
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
536
Dołączył(a)
21 lut 2011, 15:46

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez Thazek 24 maja 2011, 20:47
Dlatego najlepiej zamiast leków stosować terapię... uwierzcie prócz mnie w domu są ludzie z nerwicą czyli moja siostra i mama...
jako jedyny z nich stosuję tylko terapię i wychodzę na tym najlepiej. A one??
Jada na prochach i nic z tego nie ma,mają gorsze lęki ode mnie.
ja jakoś z tym daję radę i pracuję nad sobą...
Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!
http://www.youtube.com/watch?v=jYj7T9eEQ4U
F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :D CHYBA ZDROWIEJĘ :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5290
Dołączył(a)
18 mar 2011, 21:36
Lokalizacja
South

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez ketjow 24 maja 2011, 22:21
Marek77 co ty gadasz ??

Wiadomo leki nie wyleczą nerwicy ale swój umysł system tak.

Trzeba pokochać nerwice a potem tak jak przyszła tak nas pożegna.

Cały czas bałem się następnego dnia co bedzie, czy bedzie lepiej ?? czy gorzej ??

Ciągle latałem do apteki bo leki się kończyły.

Teraz hehe nie biorę leków i robię co chce !!!!!!
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 24 maja 2011, 22:37
papkom napisał(a):ja nie wierze ,ze mozna z tego wyjsc. czytałam pare blogów na trzymsie.pl czy nawet na onecie o tym, jak sie udalo pokonac to, ale nie moge w to do konca uwierzyc.. wydaje mi sie, ze nigdy sie tego nie pozbędę

Jak będziesz tylko czytała blogi i biernie stała obok problemu.....to się nie ździwię, że możesz się "tego" nie pozbyć.
Tu trzeba działać.......psychiatra+psychoterapeuta.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez rikarika 25 maja 2011, 13:02
ketjow napisał(a):Marek77 co ty gadasz ??

Wiadomo leki nie wyleczą nerwicy ale swój umysł system tak.

Trzeba pokochać nerwice a potem tak jak przyszła tak nas pożegna.

Cały czas bałem się następnego dnia co bedzie, czy bedzie lepiej ?? czy gorzej ??

Ciągle latałem do apteki bo leki się kończyły.

Teraz hehe nie biorę leków i robię co chce !!!!!!



Mnie pożegnała na ponad 5 lat i wróciła... Leki brałam tylko przez 3 miesiące, odstawiłam i powiedziałam sobie, że dam radę sama.
I co? Znowu przeszło na kilka miesięcy. A teraz jest dużo gorzej.
I o ile panuję nad okazywaniem lęku (czasem nawet potrafię go stłumić), o tyle nie daję sobie rady z tym "stanem".
Pamiętam dokładnie, jak w październiku 2010 miałam identyczne podejście... Na długo nie pomogło, już w marcu tego roku wróciło ze zwielokrotnią siłą i wstrętnym uczuciem nierealności wszystkiego i wszystkich.
Sposób myślenia jest dobry, jednak u mnie przyniósł krótkotrwały efekt.
Tylko wariaci są coś warci ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
26 sie 2010, 19:58

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 maja 2011, 13:08
rikarika, Bo leki nie załatwią problemu, który tkwi w nieświadomości. Wyciszą, uspokoją, wyrównają nastrój. Ale to tylko zamiatanie brudów pod dywan.
Jak nie znasz źródla lęku.....to jak możesz sobie sama pomagać?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez rikarika 25 maja 2011, 13:19
Monika1974 napisał(a):rikarika, Bo leki nie załatwią problemu, który tkwi w nieświadomości. Wyciszą, uspokoją, wyrównają nastrój. Ale to tylko zamiatanie brudów pod dywan.
Jak nie znasz źródla lęku.....to jak możesz sobie sama pomagać?


Tak się składa, że wiem, co jest przyczyną zaburzeń u mnie. Co nie zmienia faktu, że mimo walki wciąż wraca- najczęściej przy nasileniu się stresu.
Wychodzę z założenia, że nikt nie zna mnie lepiej poza mną. Dlatego staram się sama z tego "wyleczyć".
Psycholog nie powiedział niczego, czego sama już wcześniej bym nie wiedziała.
Leków nie biorę właśnie ze względu na to, co napisałaś.
Tylko wariaci są coś warci ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
26 sie 2010, 19:58

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2011, 14:59
rikarika, sama wiedza na temat przyczyn zaburzenia nie wiele tu wniesie. Dobrze znać etiologię, przyczyny.
Na terapii przepracowywuje się te przyczyny w oparciu o różne metody. Pracuje sie przede wszystkim na emocjach, uczuciach.
No....ale skoro psycholog nie powiedział niczego, czego sama wcześniej byś nie wiedziała............to ja też zakończę swoje gadanie.
Na lekach się nie znam.
Mogę porozmawiać na temat psychoterapii bo sama uczęszczam od dość dawna.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez sebastian86 29 maja 2011, 16:15
Monika1974, uczeszczasz prywatnie czy na NFZ?
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2251
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

czy jest ktos kto wyleczyl sie z nerwicy lekowej ?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2011, 17:03
sebastian86, Prywatnie.
Na początku chodziłam na NFZ, do mężczyzny. Do dziś zastanawiam się dlaczego zmieniłam.
I jedno mi przychodzi na myśl.....wydawało mi się,że przesadza na tamten czas....
Niestety, nie przesadzał. Fakt, walił prosto z mostu, a ja tego nie chciałam przyjąć do wiadomości.
NIe umiałam o wielu rzeczach mówić.
I nie uważam,że nie był dobrym psychologiem.
Może nurt nie był dla mnie na tamten czas..........
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do