Lęk przed omdleniem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed omdleniem

przez kris001 20 mar 2011, 10:56
Witam. Mam na imię Krzysztof i mam 18 lat.
Na wstępie powiem, że póki co nie byłem ani u psychologa ani u psychiatry.
Problem który u mnie występuje, co raz bardziej zaczyna mnie męczyć. Opiszę sytuacje:
Od jakichś 2 miesięcy mam lęk przed omdleniem, strach który automatycznie doprowadza mój organizm do lekkiego omdlenia a raczej zawrotu w głowie i pojawieniu się mroczków przed oczami. Sytuacja nigdy nie miała miejsca w domu, zazwyczaj zdarza mi się to w miejscach słabo wentylowanych, ciepłych, gdzie jest dużo ludzi - sklepy, autobus, szkoła. Gdy jestem w taki miejscu, poczuję lekki zaduch, automatycznie zaczyna mi się kręcić w głowie, w efekcie czego zaczyna się walka z samym sobą i organizm się broni przed omdleniem, doprowadzając się do pojawienia mroczków, uczucia gorąca, a nawet zimnych potów czy (rzadziej) drgawek. Ogarnia mnie głęboki lęk. Gdy jest dobrze, cały czas myślę o tym by mi się to nie przytrafiło - im więcej o tym myślę, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zaraz mi się to przydarzy. Próbowałem z tym walczyć, starając się nie myśląc o tym (bo przecież problem tkwi raczej w umyśle) i przez pewien czas było trochę lepiej. Ostatnio znowu powróciło i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Mimo, że chcę to zwalczyć, wmawiając sobie, że jestem silny, nie mogę tego pokonać na dobre. Dlatego proszę Was o jakieś sugestie co do walki z tą fobią. To mi zatruwa życie.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2011, 10:43

Lęk przed omdleniem

przez ozi198 20 mar 2011, 15:24
kris ja mam tak samo to moje chyba najgorsze z objawow niestety mam to od kilku lat a mam teraz 25 zaczelo sie gdy chcialem isc na medycyne i zaczalem czytac ksiazkimedyczne .U mnie dzien juz wyglada tak ze albo mam problem z glebokich oddechem albo boje sie zemdlec bo mam takei uczucie ale eszytskie badania w normie tarczyca cukier echo serca holtery tomografy glowy kregosluga szyi dopler tetnic szyjnych itp jest wszystko ok a ja boje sie ze bede mdlal a powiem ci ze nigdy nie zemdlalem wiec to jest dziwne .wtedy zaczynam panikowac znaczy juz teraz nie ale msuze byc np sam zeby nikt do mnei nei moiwl albo wlaczyc muzyke na mp3 itp mysle ze to wynika z tego ze o tym za dyzo myslimy i wteyd wywolujemy takei stany .ja mam tak ze jak pojde do lekarza i powei ze jest ok to an kilka dni mam spokoj porawdze ci narazie doraznie tez isc i zobacz czy dalej bedziesz mial ten lek .jezli np bedziesz myslalem ze jest wsyztsko ok to mysle ze nie bedziesz go mial albo bedzie mniejszy co myslisz? opisz jak u ciebie te stany omdlenia wygladaja?
Ostatnio edytowano 30 sie 2011, 14:26 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany post
ozi198
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
31 lip 2006, 13:05

Lęk przed omdleniem

przez polakita 20 mar 2011, 15:25
kris001, to co ci się przydarza, wygląda jak ataki paniki. Znaczy że twój system nerwowy lekko wariuje i wytwarza lęk w sytuacji gdy nie ma żadnego zagrożenia. Ja to miałam ale chyba w nieco silniejszej formie niż ty ;) jeżeli ci się to zdarza na zewnątrz, to wtedy jest nazywane "agorafobią" boisz się wtedy miejsc publicznych, zwłaszcza zatłoczonych. A nie miałeś ostatnio więcej stresów niż zwykle?
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęk przed omdleniem

przez kris001 20 mar 2011, 16:00
Dzięki za odpowiedzi. No właśnie, ta dziwna reakcja pojawia się wyłącznie poza domem. Ostatnio miałem badania i wszystko było okay. Wiem, że to odbywa się wszystko przez myślenie. Niestety nie wiem jak to pokonać bo myśli te przychodzą same - świadomie nie chce o tym myśleć, natomiast podświadomość mówi mi co innego. Im bardziej się bronie tym mocniej się spinam i zawrót głowy przychodzi szybciej. Niedługo matura i kurs prawa jazdy... muszę prędko wyeliminować ten problem, ale nie wiem jak. Dam bardzo konkretny przykład: Siedzę w autobusie, wszystko jest okay, nie ma stresu. Po chwili nachodzi mnie (sama) myśl, która uświadamia mi, że w tym autobusie jest duszno, i automatycznie zaczynam nierówno oddychać, czuję ucisk w krtani, niemożność głębokiego oddechu, aż dochodzi zawrotu w głowie, mroczków i silnego uczucia gorąca oraz jakiegoś naporu ciśnienia na głowę... po chwili wraca to do normy, jeśli uda mi się powstrzymać w jakiś sposób panikę. Jeśli nie, dzieje się znowu to samo. I z samych obserwacji samego siebie wiem, że panika towarzysząca temu zjawisku jeszcze bardziej to pogłębia. Ostatnio w szkole doszło do takiej sytuacji, że musiałem leżeć godzinę u pielęgniarki... Na szczęście zdarzyło to się tylko raz, ale stres i napięcie było niesamowite - zżerało mnie samoistnie. Czasem myślę, że ciekawa jest metoda "rób to czego się boisz". No właśnie, byłaby skuteczna, gdyby podczas zwalczania stresu czuł się pewnie - u mnie walka jeszcze bardziej potęguje problem.

EDIT
Odpowiadając na pytania czy miałem więcej stresów:
Owszem, generalnie jestem człowiekiem, który często się stresuję i nie wątpię, że mam nerwice. Chociaż nigdy nie byłem u lekarza, który to stwierdził.
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2011, 10:43

Lęk przed omdleniem

przez olaolaaa 21 mar 2011, 14:22
Kris, mam bardzo podobne objawy jak Ty. Z tym, ze bez mroczkow przed oczami. Nawet nie za bardzo kreci mi się w głowie - to bardzije od niskiego cisniena. Boję sie omdlenia chociaz nie wiem dlaczego, jestem zdrowa (tomografy, holter, ekg, tarczyca - nic tam nie ma) dodam jeszcze ze nigdy nie zemdlałam podczas ataku a mam je od 8 mcy. I tez to wszystko łapie mnie poza domem, autobusy, uczelnia, kiedy jestem w tłumie. Jak z tym walczę? Narazie sama... bez lekarzy i leków. Kiedy nadchodzi atak staram się mówić sobie, ze zaraz odejdzie. Studiuję prawo, musze byc codziennie na uczelni, a to cholerstwo dezorganizuje mi zycie :/
Wiecie co mi pomaga, pisanie tego co czuje na kartce. Kiedy jade autobusem czesto to robię i przede wszystkim myślę o tym forum, że nie jestem z tym sama.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
03 mar 2011, 16:21

Lęk przed omdleniem

Avatar użytkownika
przez Badziak 21 mar 2011, 14:44
Mam tak, kiedy muszę występować przed jakimiś większymi zbiorowiskami. To samonapędzające się koło. Zaczynam się stresować, przez to szybciej oddycham, potęguję stres myśląc o nim i zaczyna się... Od hiperwentylacji oskrzela zwężają się, a oddech staje się szybszy, ale płytki. Po chwili z niedoboru tlenu kręci mi się w głowie i zaczyna mi być słabo. Boję się, że zemdleję. Wariactwo :roll:
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Lęk przed omdleniem

Avatar użytkownika
przez _asia_ 21 mar 2011, 15:22
Wiecie co, tak się zastanawiam co do oddychania w czasie lęku/ataku paniki/stresu... Większość z Was oddycha wtedy szybciej, płytko, hiperwentyluje się itd. A ma ktoś tak, że w takich momentach przestaje oddychać? :pirate: Bo ja mam właśnie odwrotnie - gdy się boję, denerwuję automatycznie jakby zaciskam mięśnie klatki piersiowej, oskrzeli i nie oddycham. :oops: Trudność sprawia mi wysilenie się, żeby zrobić wdech, bo moje mięśnie są bardzo zaciśnięte, jakby w skurczu, w wyniku tego mój mózg robi się wtedy niedotleniony a ja wpadam w dziwny stan (zapewne z niedotlenienia) - trochę błogości, trochę otępienia, coś w rodzaju transu. :roll: tak jakby w sytuacjach stresowych sama się podduszam, i to na dodatek jest przyjemne, sprawia, że odlatuję. :shock:
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Lęk przed omdleniem

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 mar 2011, 16:13
ja wspominam okres zaslabniec jako najbardziej traumatyczny w nerwicy. to byl objaw ktory wpedzil mnie potem w mocna depresje. wystarczylo czasem ze przyszla jakas katastroficzna mysl i natychmiast robilo mi sie duszno i ciemno przed oczami i oczywiscie szumialo w uszach.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Lęk przed omdleniem

Avatar użytkownika
przez agusiaww 23 mar 2011, 16:17
To sie nazywa hiperwentylacja i czesto wystepuje w nerwicy. Jezeli jestescie na powietrzu badz w dobrze wyiwetrzonym pomieszczeniu tego nie ma, bo po prostu automatycznie do pluc sie dostaje wiecej tlenu. Tez mialam taki objaw.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Lęk przed omdleniem

Avatar użytkownika
przez sebastian86 23 mar 2011, 16:20
agusiaww, no nie wiem czy przebywanie na powietrzu moze uchronic przed zaslabnieciem. gdy przychodzi paniczny lęk to i powietrze nie pomoze.
We Are The Champions 2016(L)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2249
Dołączył(a)
11 gru 2008, 12:15
Lokalizacja
gdzies pod wawą

Lęk przed omdleniem

przez kris001 23 mar 2011, 17:03
Chciałbym podsumować kilka dni z którymi borykam się z tym problemem. Doszło do tego, że napięcie i dziwny niepokój towarzyszyło mi po wyjściu z domu, nawet na powietrzu. Oczywiście skutkowało to zawrotami w głowie itp. Zdesperowany i załamany tą sytuacją udałem się wczoraj do psychiatry. Opowiedziałem wszystko i lekarz potwierdził, że mam nerwicę i przepisał mi Asentrę oraz zalecił wyciszyć się w domu. Jest szansa, że do matury się polepszy.
Wziąłem dopiero dwie dawki, ale czuję lekkie polepszenie i powolutku spadające napięcie (może efekt placebo?).
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
20 mar 2011, 10:43

Lęk przed omdleniem

przez polakita 23 mar 2011, 18:30
kris001 napisał(a):zalecił wyciszyć się w domu

W ten sposób możesz tylko poczuć się bardziej wyalienowany. A co do leku, to tak, raczej efekt placebo, ale to i tak dobrze że się lepiej czujesz ;)
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Lęk przed omdleniem

przez virrpanna 25 mar 2011, 00:37
Ja mam dokladnie to samo...Najczesciej ataki paniki lapia mnie, kiedy jestem w pociagu do pracy. Mieszkam w Londynie i o 8.20 w pociagach jest istny cyrk: straszny zaduch i tlok. Od razu mam wrazenie ze robi mi sie slabo i niedobrze, mam mega wyczulony wech przy tym, obraz sie zamazuje, serce wali jak szalone, poce sie.
Na nerwice lekowa cierpie juz od wielu lat (zaczelo sie na studiach, jakos 7 lat temu, mam 28 lat). Dzis doskonale zdaje sobie sprawe ze ataki nic zlego mi nie zrobia, nie zabija mnie:) Staram sie sama uspokajac i to naprawde pomaga....Zajmuje mysli czyms innym niz mysleniem o moim ataku, czytam, slucham muzyki.
Biore Seroxat od poczatku, ciezko jest to rzucic, choc jest to moj nastepny krok.... Efekty zaprzestania sa okropne...dlatego trzeba zaprzestawac powoli...bardzo poooowwwoooli...

Dzis dowiedzialam sie ze jeden z moich znajomych cierpi na to samo co ja! Szok.....nigdy nic nie mowil.. Pokazal mi ze leki to tragedia, trzeba samemu dojsc do rozwiazania..On chodzi na psychoterapie grupowa, ktora mu bardzo pomaga (on tak jak ja twierdzi ze psychoterapia 'face to face' nie daje efektow). Odpowiada na pytania, szuka odpowiedzi i wie ze da sie z tego wyjsc! calkowicie! W koncu to nasza glowa!
...................................................................................................................................................................................................................................................
Źródłem zaburzeń nerwicowych są nierozwiązane nieuświadomione konflikty wewnętrzne, najczęściej pomiędzy dążeniami jednostki a jej możliwościami, potrzebami a obowiązkami, pragnieniami a normami społecznymi. Pojawiają się wtedy, kiedy wrażliwa i nieodporna na stresy osobowość poddawana jest presji sytuacji (często świadomie akceptowanej), a wymagającej od niej funkcjonowania sprzecznego z nieuświadomionymi tendencjami. Przyczyną nerwic może być także deficyt opieki rodzicielskiej w dzieciństwie lub nieodreagowany uraz (trauma).
...............................................................................................................................................................................................................................................
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 mar 2011, 00:12

Lęk przed omdleniem.

przez Baksik 29 sie 2011, 15:00
Omdlenia, drętwienie. 15 lat
Witam. Mam 15 lat. Mój problem z dretwiniem ciala, omdleniami..
Pierwszy raz omdlałem jakoś w styczniu tego roku... za bardzo sie nie przejąlem, ale mam poszla ze mną do lekarza rodzinnego, ktory dal skierowanie na wyniki, wyszly w miarę ok.
Gdy omdalem po raz drugi poszedlem z rodzicielką do neurologa w celu zrobienia badania glowy "EEG" , ktore rowniez nie wykazalo zadych zmian padaczkowych etc.
Przed omdleniem mam silne jakby "dretwienie" prawej strony ciała, nie moge nad nią zapanowac, upadam, ale albo trace przytomnosc na 5-10 sekund albo jak ostatnio (była przy mnie babcia), która mowiła, że caly czas byłem przytomny, regowalem na kazde jej wywolanie mojego imienia itp. po około 30 sekundach bylem juz calkowicie przytomny, tylko, że słaby (oczywiscie babcia podniosla mi nogi do gory, "jak to mowia w telewizji" ;) ).
Raz po takim omdelniu wylądałem na pogotowiu, gdzie zrobiono mi badanie serca "EKG", które tez nie wykazalo nic niepokojacego.
Teraz omdlenia powtarzaja sie srednio co 3 tygodnie (srednia ostanich trzech omdlen :P), wczesniej bylo troche rzadziej.
Dodam, że jestem osobą nerwową, więć moze to jest przyczyną tych omdlen?
Przed ostatnim omdleniem upusciłem szklanke, brat krzyknał na mnie, że robie hałas( była juz prawie 1 w nocy), chcąc ją podniesc własnie zacząlem "drętwieć" .
Od dwoch dni piję szlankę melisy dziennie (na uspokojenie) może cos pomoze....
Lekarz neurolog wysłał mnie na badania do kliniki. Termin mam (tych badan) na polowe wrzesnia....

A wy jak sądzicie, co to moze byc? czy to jakis rodzaj nerwicy?
Z góry dziękuje za odpowiedz.
Pozdrawiam.
Ostatnio edytowano 21 sie 2013, 11:10 przez abcZdrowie, łącznie edytowano 2 razy
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na treść Twojego postu
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 maja 2009, 15:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do