Smutne zycie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Smutne zycie

przez matatm 20 mar 2011, 04:20
Witam, mam 17 lat, mój problem ze zdrowiem psychicznym trwa już bardzo długo,
tutaj chciałbym się zapytać jakie kroki podejmować dalej,
Obecnie byłem na terapiach u pedagoga kilka mies. , właściwie niewiele mi to pomogło, tyle że mogłem się wygadać, porozmawiać o tym.
Obecnie nie chodzę na spotkania, ze względu na chorobę pani pedagog.
Otrzymałem zalecenia do pójścia do psychiatry, jednak nie wiem gdzie go szukać,
jestem z podkarpacia wiec rejony mojego zainteresowania to rzeszów, ewentualnie tarnów.

Niechce chodzić do szkoły, nie spotykam się z żadnymi znajomymi, nie mam kolegów, w szkole od 2 gim. jestem sam w ławce, nie mam kolegów w szkole, obecnie 2 klasa technikum, boję się o przyszłość, często płacze, praktycznie zawsze wieczorami, zaraz przed snem. Wtedy podsumowuje dzien i ogólnie siebie, że dalej jestem sam, jakbym nie był nikomu potrzebny.
W szkole zostałem skompromitowany, wyśmiany, przez kilka osób, to zniszczyło moja "pozycje" w oczach reszty.
Obecnie mam 3 zagrożenia, za 1 tydzien czeka szkoła, bo teraz jestem na praktykach.
Przepraszam, że pisze to wszystko niepoukładanie...

Bardzo dotkliwie mnie wszystko dotyka, przez ostatnie 6 mies. w pokoju miałem temp. ok. 10 stopni, w najgorszym momencie 4, byłem chory, ale to już dalsza rozbudowana historia mojego życia.
Naprawdę nie chce juz tam chodzic, kilka tyg temu ucieklem z domu na noc do obcej osoby, nie chodzilem do szkoly przez ok. 3 tygodnie, nie moglem nawet spokojnie w domu zostac, musialem wychodzic i organizowac sobie czas ...

Ja mógłbym pisać dalej, ale nie wiem czy ktoś chce to czytac.

Co ja mam teraz robic, isc do psychiatry ?
Czy mogę otrzymać zwolnienie od szkoły ?
Bardzo proszę jeśli ktoś może mi doradzić proszę o kontakt.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 20 mar 2011, 04:32
Byłam w Rzeszowie w Homo Homini na ul. Marszałkowskiej (za pomnikiem) u dr Janusza Czumy (psychiatra). Gość bardzo w porządku, mogę go polecić. Byłam już u kilku psychiatrów, więc mam jakieś porównanie. Jak będziesz chciał to wypisze Ci skierowanie na terapię - na taką u psychoterapeuty, a nie u pedagoga. Ten lekarz jest o tyle fajny, że poświęca Ci tyle czasu ile potrzebujesz. Wcześniej byłam u dr Marii Grzech (przyjmuje na ul. Zwierzynieckiej, okolice Okulickiego) i mam bardzo złe wspomnienia. Rozmawiała ze mną jakieś 5min po czym skasowała niezłą sumę (przyjmuje prywatnie) i wypisała receptę. Na dodatek nie powiedziała, że odstawianie wenlafaksyny może być dość traumatyczne. Za to dr Czuma i słyszał o badaniach SPECT i raczej nie przepisuje paroksetyny czy benzodiazepin ze względu na objawy odstawienne. W ogóle dba o pacjentów, słucha ich, doradza, pomaga. Bardzo go polubiłam. ;)

http://www.homohomini.rzeszow.pl/psychiatria.html
Tu masz linka do dr Czumy. Wizyty są na NFZ, więc nic nie tracisz, a nie zaszkodzi pójść.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez matatm 20 mar 2011, 16:10
Czyli do niego się idzie tylko po skierowanie ?
Wogóle na czym to polega, są jakieś regularne wizyty czy jak, a ile on ma lat

dzieki za wpis

-- 21 mar 2011, 18:34 --

a jak można uzyskać zwolnienie od szkoły i na czym by to polegało ?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 21 mar 2011, 21:38
Nie wiem czy można uzyskać zwolnienie z zajęć lekcyjnych. Nie interesowałam się tym.

Idziesz do tego psychiatry i opowiadasz, co Ci jest, dlaczego przyszedłeś. Psychiatra na ogół przepisuje leki, ale jeśli idziesz głównie po skierowanie na terapię to mu o tym powiedz. Nie wiem ile ma lat. Na oko tak w przedziale 26-30.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez matatm 21 mar 2011, 23:28
ok dzieki za wskazówki
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 21 mar 2011, 23:44
Pójdź, choćby z ciekawości. A nóż Ci pomoże. ;) Fajny facet, zna się na rzeczy.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez matatm 23 mar 2011, 23:19
Jeszcze raz dzieki za polecenie, poszedłem do niego,
to był mój 1, ale rzeczywiście gość fajny, można było nawet pożartować, ja bym zwiększył przedział wiekowy miedzy 28-32

tylko ze kwestia mojej szkoly dalej jest nierozjaśniona,
on mi tylko powiedział, że niechodzenie to nie problem, że ot tak sobie przeciez moge nie chodzic,
ale myślałem ,że można to jakoś załatwic, żebym nie musiał chodzić,
może to chodziło o rozpoznanie we mnie myśli samobójczych itp. i wtedy by mnie zapisali do jakiegoś ośrodka ? słyszałem , że coś takiego jest w łańcucie dla dzieci i młodzieży,
a tak to co, ja niechce tam dalej chodzic i coraz bardziej widze jak z tym jestem sam i tak naprawde nikt nikogo nie obchodzi, tym bardziej tacy lekarze itp. łacznie z psychologami, którzy są od słuchania a nie od działania...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Smutne zycie

przez demonika 24 mar 2011, 01:45
No coz, moja sytuacja wygladala podobnie. Skierowano mnie to poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie rozwiazywalam jakies testy, stwierdzono zaburzenie depresyjne. Podobnie jak Ty nie dawalam rady chodzic do szkoly, ogladac ludzi z mojej klasy. Mialam nauczanie domowe caly rok szkolny. Zdalam z wyroznieniem i mialam swiety spokoj. Jezeli jest tak zle, jak piszesz, to bez sensu, zebys byl nieklasyfikowany, zebys zawalil szkole przez swoje leki. Napomknij psychiatrze o nauczaniu indywidualnym, moim zdaniem ta forma nauki Tobie przysluguje, a nawet jest jedynym rozwiazaniem. Przydalaby Ci sie terapia indywidualna, a pozniej jak troche sie ogarniesz grupowa (masz problemy w relacjach z ludzmi). Zycze powodzenia.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 mar 2011, 01:34

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 mar 2011, 12:48
matatm napisał(a):Jeszcze raz dzieki za polecenie, poszedłem do niego,
to był mój 1, ale rzeczywiście gość fajny, można było nawet pożartować, ja bym zwiększył przedział wiekowy miedzy 28-32


Nie taki psychiatra straszny jak go malują. :D

matatm napisał(a):tylko ze kwestia mojej szkoly dalej jest nierozjaśniona,
on mi tylko powiedział, że niechodzenie to nie problem, że ot tak sobie przeciez moge nie chodzic,
ale myślałem ,że można to jakoś załatwic, żebym nie musiał chodzić,
może to chodziło o rozpoznanie we mnie myśli samobójczych itp. i wtedy by mnie zapisali do jakiegoś ośrodka ? słyszałem , że coś takiego jest w łańcucie dla dzieci i młodzieży,
a tak to co, ja niechce tam dalej chodzic i coraz bardziej widze jak z tym jestem sam i tak naprawde nikt nikogo nie obchodzi, tym bardziej tacy lekarze itp. łacznie z psychologami, którzy są od słuchania a nie od działania...


Hmm... Nauczanie indywidualne to jest pomysł, ale nie wiem jak to załatwić. Może internista może w tym pomóc? Mi wypisał kiedyś zwolnienie z w-fu to może z lekcji też może, ale nie mam pojęcia. Pochodź po lekarzach, popytaj. Albo idź do jeszcze jednego psychiatry, pomęcz go. Może jak zobaczy, że jesteś zdesperowany to w końcu ulegnie. Albo spytaj dyrektora szkoły do jakiej poradni masz się udać, żeby coś takiego załatwić.

Decyzję w sprawie nauczania indywidualnego wydaje dyrektor szkoły, do której uczęszcza uczeń. Podstawą wydania decyzji jest orzeczenie o potrzebie indywidualnego nauczania wydane przez zespół orzekający działający w poradni oraz wniosek rodziców.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez demonika 24 mar 2011, 21:38
Badziak, internista nie ma nic do tego, jak moze wypisac zwolnienie z zajec z calego roku np. jak to sie ma do nauczania indywidualnego. Dezycje musza wydac odpowiednie osoby, specjalisci, tacy jak psycholog, pedagog (napisalam o PORADNI PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNEJ, w kazdym miescie taka jest. tam sie zglosic trzeba). Wydaja decyzje, w ktorej znajduje sie wytlumaczenie dlaczego taka forma nauczania jest odpowiednia dla danej osoby, czyms to musza poprzec, a wiec robia testy, rozmawiaja, w decyzji znajduje sie takze diagnoza zaburzenia/choroby oraz wskazowki jak z taka osoba postepowac, pozniej to sie zanosi do dyrektora szkoly, a ten w sumie nie ma nic innego do zrobienia, jak to uznac.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 mar 2011, 01:34

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 mar 2011, 21:47
Okej, okej. To już wszystko jasne. Miejmy nadzieję, że autor wątku tu jeszcze zajrzy. ;)
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez matatm 27 mar 2011, 21:43
demonika napisał(a):No coz, moja sytuacja wygladala podobnie. Skierowano mnie to poradni psychologiczno-pedagogicznej, gdzie rozwiazywalam jakies testy, stwierdzono zaburzenie depresyjne. Podobnie jak Ty nie dawalam rady chodzic do szkoly, ogladac ludzi z mojej klasy. Mialam nauczanie domowe caly rok szkolny. Zdalam z wyroznieniem i mialam swiety spokoj. Jezeli jest tak zle, jak piszesz, to bez sensu, zebys byl nieklasyfikowany, zebys zawalil szkole przez swoje leki. Napomknij psychiatrze o nauczaniu indywidualnym, moim zdaniem ta forma nauki Tobie przysluguje, a nawet jest jedynym rozwiazaniem. Przydalaby Ci sie terapia indywidualna, a pozniej jak troche sie ogarniesz grupowa (masz problemy w relacjach z ludzmi). Zycze powodzenia.


ja takie skierowanie na testy dostałem kilka miesiecy temu, z takim szczegółem, że u mnie nic nie stwierdzono..
a nawet pani pedagog, z którą miałem spotkania mówiła mi, że jestem dobrze rozwinięty intelektualnie, inne osoby, którym opowiadałem mój problem też tak sądzą,

-- 27 mar 2011, 20:50 --

Jeśli chodzi o nauczanie indywidualne, to w szkole pani pedagog twierdziła, że musiałbym i tak chodzic do szkoly, mialbym jedynie lekcje "osobno", ale dalej w szkole ... - to ma być rozwiązanie ?
na pewno nie dla mnie

ja już poprostu nie wytrzymuje z obecnoscia w tym miejscu, tym bardziej z "przymusem" przebywania z tymi osobami,
pytałem go o zwolnienie ze szkoły to powiedział, że normalnie sobie po prostu mogę nie chodzić, - a co z konsekwencjami prawnymi ? ..

Ja myślę, że gdybym rzeczywiście wykazywał jakieś "groźne" sygnały podczas spotkania, mógłby wypisać skierowanie do jakiegoś ..
na jakimś forum wyczytałem, że jakiś gość pojechał do takiego w łańcucie >za rzeszowem>> i nie chodził dzieki temu do szkoly..

-- 27 mar 2011, 21:03 --

Podsumowując to jeszcze, po spotkaniu z panem Czumą, otrzymałem skierowanie na spotkania z jakimś innym, także to coś w stylu spotkań z psychologiem, który mi właściwie mało co pomógł, tylko że teraz psychiatra..
Ja myśle, ze takie osoby i spotkania mi nie pomoga, oni tylko "robia swoje" za pieniadze, rytunowo, bez wiekszego zaangażowania,
takie spotkania mi nie pomagaja, ja wlasciwie przestałem sie bac ludzi, jeśli chodzi o takie spotkania, ostatnio miałem ich bardzo dużo, m.in. pedagog, psycholog szkolny, vice dyrektor, i inni,
To co oni do mnie mówią, praktycznie po mnie "spływa", ja po wyjściu pamietam może 30 %, wlasciwie nie traktuje powaznie tych slow o tym wszystkim,.., dla mnie najwazniejszym celem jest teraz to, aby nie chodzic do szkoly, nie ucze sie, nie chce sie uczyc, nie mam po co, musiałem zrobić ten cały szum, aby w koncu zerwac z ta szkola..
Coraz bardziej jestem juz obojetny na ta cala sytuacja z moja przeszloscia, i terazniejszoscia, a nawet to wkracza w przyszlosc,
myslalem ze po wyjsciu z gim,. bedzie wszystko dobrze, na poczatku moglo sie wydawac ze bedzie, ale niestety pozniej byl totalny kataklizm..
Teraz kazda wieksza decyzja wprawia mnie w zawrót głowy, boje sie podejmowac decyzje, bo juz sam nie wiem co robic..
mam nadzieje ze da sie to zrozumiec,
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Smutne zycie

Avatar użytkownika
przez Badziak 27 mar 2011, 22:19
matatm napisał(a):pytałem go o zwolnienie ze szkoły to powiedział, że normalnie sobie po prostu mogę nie chodzić, - a co z konsekwencjami prawnymi ?

Żeby być nieklasyfikowanym musisz mieć 50% nieobecności. Jeśli będziesz tego pilnował i chodził np. co drugi tydzień to będzie ok. Bylebyś zaliczał wszystko (sprawdziany) i nie miał jedynek. No i licz się z tym, że nauczyciele nie będą Cię darzyć sympatią i z przyjemnością wytkną Ci nieobecności przy każdej okazji. Robiłam tak w liceum i było znośnie. Nie wiem jak jest w gimnazjum, bo w końcu jest obowiązkowe, w odróżnieniu od szkoły średniej, więc dowiedz się czy nie ma innych konsekwencji.

Innego rozwiązania nie widzę skoro testy w poradni wyszły ok.

A właściwie co jest grane? Jesteś gnębiony przez rówieśników?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Smutne zycie

przez matatm 27 mar 2011, 22:34
teraz chodze do technikum, tylko po wyjsciu z gim. miałem nadzieje że wszystko bedzie ok..

-- 27 mar 2011, 21:43 --

niestety tak, od gimnazjum,
w technikum w 1 kl. było bardzo roznie w tej klasie, nie moglem sie zdecydowac czy sie przepisac czy nie, rozważałem przepisanie do klasy "sąsiedniej", ale po jakimś czasie zaczeło byc beznadziejnie, a ja nie lubie samemu podejmowac tak "radykalnych" decyzji, jaka mialo byc przepisanie, niestety bylem zawsze z moimi problemami sam,
wiec, nie przepisalem sie
Ogólnie chodzi chyba o brak mojej otwartości do innych, na poczatku jestem bardzo oficjalny, nie potrafie od razu wyłożyć kawe na ławe,
z jednymi moge byc kolega, a inni mnie niszcza, dlaczego ?
Nie narzucam sie nikomu, nigdy sam 1 do nikogo nie byłem agresywny,
w wiekszosci przypadkow dopasowuje sie do "nastroju" osoby, która do mnie mówi, ma ze mna kontakt,
Gdy to wszystko sie zaczelo, nie potrafilem sie obronic, zostalem psysypany tym, co inni o mnie opowiadali, jakie zdanie mieli na moj temat,
...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 mar 2011, 03:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do