Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez bananowa 16 mar 2011, 15:21
Moi drodzy, mam kilka pytań do Was. Wypiszę w punktach będzie latwiej odpowiadac. Ja choruję od niedawna i Wasze odpowiedzi pomogłyby mi rozwiązac kilka nurtujących mnie kwestii.
1. Czy też podczas stresu, kłótni, gorącą pojawiają się Wam czerwone plamy na szyi i dekolcie ?
2. Czy przy nerwicy zaczęliście mieć problemy z aktywnością fizyczną ? Ja w tej chwili męczę się po 30 sekundach tańca :shock: Seks dla mnie też bywa kłopotliwy :(
3. Czy ktoś z Was bał się farmakoterapii ? Ja nie biorę leków i chyba nie będę chciała brać - boję się uzaleznienia, zniszczonej wątroby itd.
4. Kto z Was przy nerwicy zaczął się bać prozaicznych czynności takich jak jazda autobusem, samochodem, czy wypad do kina, imprezy ?
5. Ile zajęło Wam uśpienie nerwicy i ile już chorujecie ?

Z góry Wam wszystkim dziękuję, za odwiedzenie tematu i odpowiedzi. Jestem w najgorszym etapie swojego życia, chociaż bardzo umiejętnie to maskuję. Forum ostatnio pozwala mi się oderwac od tego wszystkiego. Pomaga. Bardzo się boję, że to wszystko co mam teraz się nasili jeśli nie będę tego leczyć. Stąd tez niektóre moje pytania. Pomóżcie !
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez Pinkii 16 mar 2011, 15:29
1. Czy też podczas stresu, kłótni, gorącą pojawiają się Wam czerwone plamy na szyi i dekolcie
TAK

2. Czy przy nerwicy zaczęliście mieć problemy z aktywnością fizyczną ? Ja w tej chwili męczę się po 30 sekundach tańca :shock: Seks dla mnie też bywa kłopotliwy :(
NIE

3. Czy ktoś z Was bał się farmakoterapii ? Ja nie biorę leków i chyba nie będę chciała brać - boję się uzaleznienia, zniszczonej wątroby itd.
TAK, bałam się, ale dziś wiem jakie to było głupie!

4. Kto z Was przy nerwicy zaczął się bać prozaicznych czynności takich jak jazda autobusem, samochodem, czy wypad do kina, imprezy ?
KAŻDY Z NAS!

5. Ile zajęło Wam uśpienie nerwicy i ile już chorujecie ?
CHORUJĘ 3 LATA, UŚPIENIE NERWICY ZAJĘŁO MI PÓŁ ROKU- POMOGŁY LEKI.

-- 16 mar 2011, 14:30 --

bananowa napisał(a):Bardzo się boję, że to wszystko co mam teraz się nasili jeśli nie będę tego leczyć.



Tak, nasili się i masz na to 99% gwarancji wg mnie. Idź po leki do psychiatry i na psychoterapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez agusiaww 16 mar 2011, 16:09
bananowa, nie robia, byc moze amsz problem tez z naczynkami, byc moze taka reakcja stresowa.
2nie
3.Balam sie, bralam ok2,5 roku _WYZDROWIALAM, (aktualnie nie biore leków, i nie mam objawow).
3Caly czas
4.Choruje 12 lat, na nerwice, a 3 lata temu na depresje i moj wybor lekow byl strzalem w 10!
Powodzenia1
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez linka 16 mar 2011, 16:20
1. Nie - ale wiem o tym, że to baardzo powszechna reakcja na stres nawet u ludzi nie mających nerwic.
2. Nie
3. Nie
4.Oczywiście.
5. Choruję już 4 lata, w chwili obecnej nie biorę leków już prawie 5 miesięcy, skończyłam roczną terapię - czy się uporałam z tym do końca? - wątpię ale cały czas się staram, i żyję normalnie - co jest ogromnym sukcesem :)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez milka89 16 mar 2011, 17:44
1. nie
2. zawsze, męczę się po kilku szybszych krokach i nie mogę złapac oddechu, a seksu unikam odkąd mam nasilone lęki...nie potrafie po prostu:(
3.nie bałam się, chciałam pomocy
4. oczywiscie, balam jeździć autobusem, tramwajem, wyjsc z domu, isc do kosciola, do sklepu, nawet sie balam brac prysznic, ze mi sie cos stanie
5.choruje 12 lat, zazwyczaj uspienie nerwicy trwalo od 2 miesiecy do pol roku, teraz chce ją wyleczyc, koniec z usypianiem!
Velaxin ER 150mg + Sedam 3mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
14 mar 2011, 11:54
Lokalizacja
Kraków

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez bananowa 17 mar 2011, 00:10
dziękuję Wam za szczere odpowiedzi :* Dobrze wiedzieć, ze nie jest się samemu i że to nie jakaś pieprzona wariacja i psychoza, tylko niestety niezłe świństwo, które nieźle utrudnia życie :/ ale damy radę !
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez polakita 17 mar 2011, 10:07
bananowa napisał(a):Jestem w najgorszym etapie swojego życia, chociaż bardzo umiejętnie to maskuję.

Myślę że tu robisz błąd, bo okłamujesz i siebie i swoich bliskich. I takie okłamywanie siebie może bardziej ci nasilać nerwicę, niż gdybyś wyłożyła kawę na ławę i skonfrontowała siebie czy też innych ze swoim problemem.
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez bananowa 17 mar 2011, 12:19
polakita, ależ nie, dlatego , że moi bliscy wiedzą, że jest coś nie tak, narzeczony wie, ,ze to nerwica, notomiast reszta tego nie rozumie. Nie widzę sensu użalania sie przy znajomych (nie mówię przyjaciołąch) i pokazywania strachu na każdym kroku. To się nazywa "spinanie pośladkow" i zazwyczaj skutkuje i wtedy mogę stłamsic w sobie atak. A poza tym na zdrową logikę - skoro potrafię przyznac, ze nerwica wywrócila mi życie do góry nogami i przyznac do najgorszego etapu życia, to chyba nie okłamuję sama siebie :)
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez Pinkii 17 mar 2011, 14:04
Dasz radę. Ja byłam już w takim stanie że moje życie było wręcz wegetacją, byłam wykończona atakami paniki co kilkanaście minut. Ale dzisiaj żyję normalnie. Faktycznie, że teraz na lekach, ale jak ich nie brałam (jakieś dwa lata) to też było dobrze. To nie żadna psychoza, nie martw się. Jeszcze będzie dobrze i będziesz normalnie żyć jak wcześniej, zobaczysz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez bananowa 17 mar 2011, 14:23
Pinkii, dziękuje za słowa otuchy. JA się bardzo boję farmakoterapii, nie jestem przekonana co do tego, bo w sumie nie wiem czy mój stan tego wymaga. Czasami czytam Wasze wypowiedzi i widzę, ze ze mną jeszcze nie jest tak źle, że powinnam sie cieszyc, że nerwica nie przybrala tak agresywnej formy jak u innych. nie wyobrażam sobie co przezywalaś mając ataki co kilkanaście minut.... Ale cieszę się, że teraz możesz powiedziec, że jest dobrze, bo to mi daje nadzieje.
... sometimes my mind play with me ...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
11 lut 2008, 01:27
Lokalizacja
Południowy chłód

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez julka77 17 mar 2011, 14:26
witam,od 2 tygodni biorę leki ,psychiatra stwierdził u mnie właśnie nerwice lękową, od dłuższego już czasu mam objawy somatyczne które nie pozwalają normalnie funkcjonować.....i jeszcze stałe poczucie lęku ,że coś mi się stanie i nagle umre-to okropne,ten strach nie do opisania jest stale we mnie. Myślałam ,że to minie lecz bez lekarza nie obeszło się ,teraz czekam kiedy te leki wreszcie zaczną działać bo nie mam już siły żyć.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2011, 12:09

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez Pinkii 17 mar 2011, 14:30
Bananowa- moim zdaniem nie ma się co męczyć. Leki bardzo pomagają, zaczyna się zupełnie normalnie żyć. Rozumiem że czujesz się nieźle- w takiej sytuacji możesz spróbować bez leków i iść na psychoterapię. Po co masz się męczyć? A nerwica jak sraczka- uderza z nienacka. Teraz jest ok a nagle dostajesz mega ataku i wszystko wraca... Na lekach nie ma takich historii.


Julka
- pamiętaj że czasem nawet kilka miesięcy trzeba czekać, ja czekałam pół roku aż lek zacznie działać. Ale jak już zacznie to jest super :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

przez julka77 17 mar 2011, 14:40
witam,od 2 tygodni biorę leki ,psychiatra stwierdził u mnie właśnie nerwice lękową, od dłuższego już czasu mam objawy somatyczne które nie pozwalają normalnie funkcjonować.....i jeszcze stałe poczucie lęku ,że coś mi się stanie i nagle umre-to okropne,ten strach nie do opisania jest stale we mnie. Myślałam ,że to minie lecz bez lekarza nie obeszło się ,teraz czekam kiedy te leki wreszcie zaczną działać bo nie mam już siły żyć. Pinkii, nie wiem jak dam rade wytrzymać te kilka miesięcy z takimi objawami jakie mam, byłam też u psychologa dopiero raz ,kolejny raz za tydzień-nawet cieżko mi z nim rozmawiać,już czuje wielki strach przed tą kolejną wizytą........ boje się ludzi.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
16 mar 2011, 12:09

Kilka pytań - proszę odpowiedzcie

Avatar użytkownika
przez Pinkii 17 mar 2011, 14:43
To normalne. A dostałaś jakieś benzo aż antydepresant się wkręci? Np Xanax, Afobam, Zomiren, Clonazepam ???
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
903
Dołączył(a)
01 lut 2011, 23:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do