Pytanie Wiarusa......

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Pytanie Wiarusa......

przez bulion 09 mar 2011, 14:27
Witajcie.

W związku z tym, iż nie można żyć bez nerwicy, mając ją, wróciła do mnie jakiś czas temu i tak walczę walczę. Moje problemy są związane s hipochondrią w złym słowa znaczeniu. Zapewne nie będę oryginalny - nowotwory, udary, serce. Trochę to żenujące, ale ......

Ostatnio na tapecie mam serducho. Skoncentrowałem się na pewnej dolegliwości i żyć nie mogę. Nie chce błądzić po forach kardio, gdyż się nakręcę niepotrzebnie - na tym forum jest delikatniej.... Więc:

Czy ktoś z Was odczuwa czasem mocniejsze jednorazowe uderzenie serca - coś w rodzaju mocniejszego uderzenia, Jest to dziwne, ponieważ czuć to z okolic mostka/ żołądka. Nie towarzyszy temu żaden ból, zawrót głowy. Wysiłek fizyczny tez nie jest przyczyną. Ta dolegliwość towarzyszy mi od kiedy pamiętam. Coś jak by "zabulgotanie" :) Inaczej nie umiem tego napisać.

Uwaga - w wieku 19 lat przeszedłem gruntowne badania kardiologiczne, nic nie wykazały., pół roku temu wykonałem Holter + ekg, kardiolog nic nie wykrył niepokojącego.

Planuje kolejną wizytę u kardiologa, ale czy to ma sens? Czy może lepiej wrócić do psychoterapii?
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
09 lis 2006, 13:57

Pytanie Wiarusa......

Avatar użytkownika
przez tg--ice 10 mar 2011, 18:40
Witam
Ja czasem mam podobnie, ale jak się tak bardzo wsłuchałem, to jest jakby przez moment serce stanęło w gardle, po czym wróciło na swoje miejsce, jeden lekarz powiedział mi że to są skurcze oskrzeli, ale po tym jak zacząłem brać leki uspokajające, to po woli to ustąpiło, teraz może raz na dwa, trzy dni lub rzadziej. Skoro kardiolog nic nie wykrył, to raczej to jest jedna z objawów nerwicy...
pozdrawiam
NO FEAR...!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
27 gru 2010, 17:03
Lokalizacja
Toruń

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 14 gości

Przeskocz do